Polacy na Litwie w polityce niedobrej zmiany (cz. III)

0
125
Lietuvos ir Lenkijos vëliavos.

„déjà vu, czyli JĘZYK KŁAMIE GŁOSOWI, A GŁOS MYŚLOM KŁAMIE”

Adam Chajewski


CZĘŚĆ I: Polacy na Litwie w polityce niedobrej zmiany (cz. I)

CZĘŚĆ II: Polacy na Litwie w polityce niedobrej zmiany (cz. II)


POLSKO-LITEWSKA WARSZAWSKO-WILEŃSKA GALA na 12 FAJEREK z LITEWSKIMI POLAKAMI w TLE

Przed 14. laty, 2 maja 2007 r. [38] „w Senacie RP odbyło się Uroczyste Zgromadzenie Posłów i Senatorów Rzeczypospolitej Polskiej, zsynchronizowane z uroczystym zgromadzeniem Seimasu Republiki Litewskiej” z okazji 206, rocznicy Konstytucji 3 Maja.

„Obrady w Warszawie prowadzili: marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, marszałek Sejmu RP Ludwik Dorn, pierwszy zastępca przewodniczącego Sejmu Republiki Litewskiej Ceslovas Jursenas.”

„W uroczystym zgromadzeniu” oprócz parlamentarzystów wzięli udział „zaproszeni goście, m.in. (…) przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering, (…) przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Republiki Węgierskiej Katalin Szili, (…) przewodniczący Senatu Republiki Czeskiej Premysl Sobotka, ambasador Republiki Czeskiej Bedrich Kopecky, (…) sekretarz Parlamentu Republiki Łotewskiej Dzintars Rasnacs, (…) wiceprzewodniczący Ukraińsko-Polskiego Zgromadzenia Parlamentarnego Serhij Byczkow, ambasador Ukrainy Olexander Motsyk, przedstawiciel Białoruskiego Społeczeństwa Obywatelskiego Aleksander Milinkiewicz z żoną Iną Kuley, ambasador Republiki Litewskiej Egidijus Meilunas, wiceprzewodnicząca Litewsko-Polskiego Zgromadzenia Parlamentarnego Leokadija Pocikovska, *J/ przewodniczący Litewsko-Polskiej Grupy Parlamentarnej Andrius Baranauskas, (…).”

Natomiast „w Wilnie obrady prowadzili: przewodniczący Sejmu Republiki Litewskiej Viktoras Muntianas, zastępca przewodniczącego Sejmu Republiki Litewskiej Andrius Kubilius,*K/ współprzewodniczący Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego wicemarszałek Sejmu RP Jarosław Kalinowski.”

W Seimasie w uroczystym zgromadzeniu uczestniczyli „m.in. prezydent Litwy Valdas Adamkus, delegacja polskich parlamentarzystów (..), ministrowie litewskiego rządu z premierem Gediminasem Kirkilasem, były prezydent i premier Litwy Algirdas Brazauskas, sygnatariusze aktu niepodległości Litwy z 1990 roku *L/, (…) przewodniczący Bundestagu Republiki Federalnej Niemiec Norbert Lammert, przewodnicząca parlamentu estońskiego Ene Ergma, (…)”.

W trakcie obu uroczystych zgromadzeń dostojni uczestnicy i dostojni goście wygłosili wiele podniosłych, niekontrowersyjnych, a zarazem całkowicie poprawnych politycznie, stwierdzeń. Ukoronowaniem obrad było przyjęcie wspólnej Uchwały „Sejmu Republiki Litewskiej z dnia 19 kwietnia 2007 r. (…) Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 26 kwietnia 2007 r. (…) Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 26 kwietnia 2007 r. w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja 1791 roku”. Poza banalnymi, właściwymi dla takich imprez, stwierdzeniami wyrażonymi poprawno-polityczną europejską nowomową znalazły się tam konstatacje nieuprawnione i mocno wątpliwe.

Nieuprawniony jest np. frazes o Konstytucji 3 Maja jakoby „opartej na zasadach równości współpracy pomiędzy dwoma europejskimi państwami”. Rzeczpospolita Obojga Narodów to nie były przecież dwa państwa połączone jakimiś, mniej czy bardziej sformalizowanymi, więzami. Owszem, tak można mówić o Koronie i Litwie do Unii Lubelskiej. Po Lublinie było to jedno wspólne państwo dwóch politycznych narodów, niescentralizowane i nie unitarne, tym niemniej stanowiące jedność polityczną ze wspólnym władcą (Królem Polskim i Wielkim Księciem Litewskim ….) oraz wspólnym parlamentem (sejmem i senatem).

Mocno wątpliwe jest stawianie znaku równości między demokratycznym i obywatelskim ruchem „Solidarności” a szowinistycznym i mentalnie zsowietyzowanym „Sajudisem”.

XIX SESJA ZGROMADZENIA PARLAMENTARNEGO POLSKI
I LITWY z LITEWSKIMI POLAKAMI w TLE

Opisana wyżej, warszawsko-wileńska Gala nie miała jednak wyraźnego kontekstu polskiego. Nic istotnego w stosunkach polsko-litewskich nie wydarzyło się ani przed nią ani po niej, przynajmniej bezpośrednio. Choć oczywiście kontekst długookresowy istniał wywierając wpływ na kolejne polsko-litewskie ustalenia i układy. Ten kontekst to niewykonywanie przez Polskę i Litwę zobowiązań wobec mniejszości (polskiej) podjętych w Traktacie polsko-litewskim. W świetle tegoż wszelkie kolejne litewsko-polskie gale czy deale kreowane były i są na kościach litewskich Polaków.

         Z jednym wyjątkiem, który przydarzył się dwa lata później. 9 maja 2009  r., na swej XIX sesji, obradowało Zgromadzenie Parlamentarne Polski i Litwy.  „Temat przewodni brzmiał: >Piętnaście lat traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Co dalej?”. Odpowiedzi nie ma, bo nie podpisano wspólnej deklaracji.<” [39] Ale po kolei…

„Na przeszkodzie (podpisania wspólnej deklaracji – ACH) stanęły kwestie oświaty polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce, a także brak zgody na pisanie nazwisk Polaków po polsku w litewskich dokumentach oraz używania języka polskiego w urzędach w miejscowościach zamieszkanych przez Polaków. Poszło też o trudności ze zwrotem ziemi Polakom w Wilnie i na Wileńszczyźnie.”

Przed rozpoczęciem obrad twardą postawę polskich uczestników zapowiadał polski współprzewodniczący Zgromadzenia, wicemarszałek Sejmu  z rekomendacji PSL, Jarosław Kalinowski mówiąc: „Litwini przez 15 lat zwlekali z rozwiązaniem tych problemów. – W sposób jednoznaczny chcemy powiedzieć, że cierpliwość po naszej stronie się skończyła.”

Na tę postawę nie wpłynęły syrenie głosy strony litewskiej: Algisa Kašėty – wicemarszałka sejmasu współprzewodniczącego Zgromadzenia oraz marszałka sejmasu Arūnasa Valinskasa. [40]

Algis Kašėta nawoływał żeby „na trzeźwo i w sposób pragmatyczny spojrzeć na relacje w przeszłości”; nakłaniał by przyszłych stosunków nie ograniczać „do rozstrzygania poszczególnych problemów w Puńsku i Solecznikach”; przekonywał,  że „trzeba uzbroić się w cierpliwość i zaczekać. Tak samo cierpliwie czekaliśmy rozwiązania problemów Puńska i Sejn”. Po czym swoje wystąpienie spuentował absurdalnie – w kontekście łamania przez Litwę aktu prawa międzynarodowego jakim jest Traktat polsko-litewski – mówiąc: „Litwa jest państwem prawa i podejmie decyzje w zakresie rozstrzyganych problemów zgodnie >ze swoim prawem<”.

Marszałek sejmasu Arūnas Valinskas pozwolił sobie na niekonwencjonalne wystąpienie. Relacje między Polską a Litwą „porównał do małżeństwa, w którym są najważniejsze >wartości rodzinne, nie zaś spór o to, kto ma wieczorem zmywać naczynia<”; „spory o prawa mniejszości narodowych (…) nazwał >małostkowymi< i >nieznaczącymi<” zaś, odnosząc się do miejsca w którym toczył się spór, stwierdził, że dla polskich polityków „Wilno jest dobrym miejscem na robienie kampanii wyborczej”.

Ponieważ dobrze jest wiedzieć z kim ma się nieprzyjemność, pozwolę sobie na dygresję: „Arūnas Valinskas to osobistość nietuzinkowa – pisałem prezentując jego curriculum vitae [41] – Wg. Wikipedii to producent i prezenter telewizyjny występujący w licznych >programach satyrycznych i rozrywkowych<. Miał jednak w życiu dwa znamienne epizody:

polityczny: >W maju 2008 był jednym z założycieli Partii Wskrzeszenia Narodowego, którą powołali przedstawiciele show-biznesu i gwiazdy estrady< i został jej przewodniczącym. Z jej ramienia wszedł do sejmu i od 17 listopada 2008 r. do 15 września 2009 r. pełnił funkcję przewodniczącego (marszałka) litewskiego parlamentu.

        i kryminalny: z funkcji marszałka litewskiego sejmu został odwołany z powodu >podejrzenia o powiązania z organizacją przestępczą działającą w Kownie<. Oskarżeniom tym zaprzeczył, a sprawa nie doczekała się finału.”

W swoim wystąpieniu „Arūnas Valinskas pozwolił sobie na żart mówiąc, „że obawia się, że jeśli Waldemar Tomaszewski nie zostanie wybrany na prezydenta, to wtedy w prasie polskiej padną >oskarżenia, że litewskie władze ograniczają polską mniejszość w realizacji ich praw konstytucyjnych<”. Warto wiedzieć, że w ostatnich latach skłonność do żartów u Arūnasa Valinskasa uległa wzmożeniu i metamorfozie. Stały się mniej śmieszne, za to bardziej mordercze, a mianowicie: 14 października 2020 r., w okresie między I-szą a II-gą turą wyborów do sejmasu, Arūnas Valinskas „w jednym z największych litewskich mediów, jakim jest Delfi TV”, wypowiadając się o Polakach i ich przywódcy Waldemarze Tomaszewskim zażartował, mówiąc „takich na ogół powinno się rozstrzeliwać po jednym na rok, zaczynając od niego”.

Trzeba jednak przyznać, że przynajmniej niektórzy litewscy uczestnicy Zgromadzenia Parlamentarnego zdobyli się na odrobinę szczerości, jak poseł Gintaras Songaila, który przyznał, „że podpisanie Traktatu było dla Litwy błędem strategicznym”. [40]

Wracając jednak do ad remu… Jarosław Kalinowski syrenim głosom nie uległ. „>Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie< – wicemarszałek przypomniał na wstępie słowa mickiewiczowskiego Konrada Wallenroda *M/ i powiedział, że realizując postanowienia Traktatu Polska dobrowolnie rozstrzygnęła problemy mniejszości narodowych, tymczasem sprawy mniejszości polskiej przez władze litewskie zostały wyodrębnione i >objęte specjalnym działaniem, bądź niepodejmowaniem żadnych działań<”.

Dla zilustrowania tych specjalnych działań Jarosław Kalinowski przywołał wydarzenie, „kiedy >znany i wielce szanowany polityk< *N/ apelował do społeczności litewskiej, by rejestrowała się do historycznego zwycięstwa nad Polakami”.

W rezultacie „wobec konfrontacji zdań stronom nie udało się dojść do porozumienia i uzgodnić jednolity tekst deklaracji końcowej 19 sesji Zgromadzenia parlamentarnego Polski i Litwy”.

DÉJA VUU CZYLI JUŻ TO WIDZIELIŚMY

Obserwując opisywane wyżej wydarzenia, we wszystkich ich aspektach miałem poczucie tzw. déjà vu (poczucie, że już to widziałem…). Można by zapytać… Dlaczego? Przecież polscy uczestnicy Zgromadzenia Parlamentarnego w 2009 r. zachowali się inaczej niż uczestnicy analogicznego Zgromadzenia w roku 2021. Gdzie tu więc można dopatrzyć się jakiegoś déjà vu?

Otóż można. Kwestie podniesione 26 kwietnia 2021 r. przez polskich posłów Ritę Tamašunienė i Czesława Olszewskiego w 27 rocznicę podpisania Traktatu polsko-litewskiego były już podnoszone 12 lat wcześniej. [21], [22] Zaś  problemy polskiej oświaty wymienione w Oświadczeniu Macierzy Szkolnej [23] wyglądają znacznie gorzej niż w 2009 r. z powodu wymierzonej w polskie szkolnictwo reformy oświaty. I właśnie tego porównanie dotyczy poczucie  déjà vu.

Ale nie tylko tego. Postawa Jarosława Kalinowskiego, który stracił „cierpliwość do Litwy”, była bezprecedensowa. Nie miała prekursora i nie ma kontynuacji. Nie podzielali jej inni decydenci jego czasów – prezydent Lech Kaczyński, marszałkowie senatu i sejmu Bogdan Borusewicz i Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, choć ten ostatni stosunki z Litwą zamroził, wprawdzie tylko werbalnie, ale zawsze. Niczym nie różnią się od nich decydenci czasów niedobrej zmiany – naczelnik prezes Jarosław Kaczyński, prezydent Andrzej Duda, marszałkowie sejmu i senatu Elżbieta Witek i Tomasz Grodzki, premier Mateusz Morawiecki, minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau, choć ten ostatni jeszcze nie pokazał co potrafi, oraz sekretarz stanu w KPRM i pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą Jan Dziedziczak.

         I jedni i drudzy budowali i budują strategiczne partnerstwo na kościach litewskich Polaków. Wydarzenia z przełomu kwietnia i maja 2021 r. zdecydowanie uprawdopodobniają tę tezę.

         Polityków dobrej zmiany, w świetle składanych przed objęciem władzy obietnic, charakteryzuje natomiast znacznie większa doza hipokryzji. Zwłaszcza do nich pasuje, mająca peerelowską proweniencję sentencja: jak mówią, że troszczą się o litewskich Polaków to mówią oraz cytowany przez Jarosława Kalinowskiego wers Adama Mickiewicza: „Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie”.

PRZYPISY:

*J/ – polska działaczka na Litwie o dość skomplikowanej biografii politycznej (od ZPL i AWPL do Litewskiego Ludowego Związku Chłopskiego/Litewskiego Związku Rolników i Zielonych – LVLS/LVŽS ), mer rejonu wileńskiego (1995-2004), posłanka do sejmasu (2004-2008), wiceminister rolnictwa (2013-2014), doradca ministra rolnictwa (2016-2019), doradca premiera ds. rolnictwa (2019 2020); bardziej znana jako Leokadia Janušauskienė.

*K/ – premier najbardziej w XXI wieku antypolskiego rządu (2008-2012.), odpowiedzialny za wymierzoną w litewskich Polaków reformę oświaty oraz za afront dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jakim było odrzucenie w jego obecności przez litewski sejm ustawy o pisowni polskich nazwisk na dwa dni przed katastrofą smoleńską; ponadto udelektowany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

*L/ – wśród nich postać dla Polaków na Litwie złowroga, politycznie odpowiedzialna za ich opresję – Vytautas Landsbergis. Wg niezweryfikowanych oficjalnie, ale bogato udokumentowanych, doniesień agent KGB; pseudo „Diedula”, „Vytauto” („Wujaszek”/”Stryjaszek”, „Wituś”). [44]

Ponadto udelektowany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

*M/ – wers ten wypowiedział Konrad, ale nie Wallenrod, tylko ten przemieniony z Gustawa, w Wielkiej Improwizacji w trzeciej części „Dziadów”:

„Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi:
Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie;
Myśl z duszy leci bystro, nim się w słowach złamie,

A słowa myśl pochłoną i tak drżą nad myślą,
Jak ziemia nad połkniętą, niewidzialną rzeką.”

*N/ – chodzi o Vytautasa Landsbergisa, którego wprawdzie trudno nazwać wielce szanowanym politykiem, tym niemniej to on „przed wyborami samorządowymi (w 2007 r. – ACH), (…) apelował do swoich kolegów, aby masowo meldowali się na Wileńszczyźnie i głosowali na partie litewskie. W ten sposób Landsbergis zachęcał Litwinów do odniesienia >historycznego zwycięstwa< nad Polakami Wileńszczyzny, którzy w wyborach tradycyjnie głosują na Akcję Wyborczą Polaków na Litwie”.[45] Rezultaty tego apelu były żadne, a więc dla starego Sajudisty kompromitujące.

BIBLIOGRAFIA:

UWAGA: dostęp do poniższych postów internetowych: 09.05.2021 r.

[38]https://www.senat.gov.pl/aktualnoscilista/art,7013,uroczyste-zgromadzenie-poslow-i-senatorow-.html; dostęp: 09.05.2021.

[39]https://www.rp.pl/artykul/303385-Polska-traci-cierpliwosc-do-Litwy.html; dostęp: 09.05.2021.

[40]https://kurierwilenski.lt/2009/05/11/partnerstwo-strategiczne-poszlo-w-szwach/; dostęp: 09.05.2021.

[41]https://politykapolska.eu/2020/10/21/zaglodzic-czy-rozstrzelac-na-marginesie-wypowiedzi-arunasa-valinskasa-wzgledem-awpl-na-litwie/; dostęp: 09.05.2021.

[42]https://www.academia.edu/44521232/Komitet_Konsultacyjny_Prezydentów_Polski_i_Litwy; dostęp: 09.05.2021.

[43]https://kresy.pl/publicystyka/zlowrogi-cien-wolodarki-i-polacy-na-bialorusi/; dostęp: 09.05.2021.

[44]http://nczas.com/wiadomosci/list-litewski/; dostęp: 09.05.2021.

[45]https://kresy.pl/wydarzenia/landsbergis-ograniczyc-prawa-polakow-na-litwieh/; dostęp: 09.05.2021.