“Nowa normalność” w praktyce. Obywatelka Izraela ujawnia szokujące fakty

0
306

Seria szokujących wpisów na Twitterze. Mieszkanka Izraela i prawnik, Gal Gur, ujawniła, jak wygląda „nowa normalność” w jej kraju. Jak podkreślała, stan wyjątkowy został przedłużony, a segregacja sanitarna trwa w najlepsze.

„Chcę przekazać światu pilną wiadomość: wbrew temu, co wam powiedziano, Izrael w żaden sposób nie «wrócił do normalności»” – napisała Gur.

Jak podkreślała, mimo dążeń do stworzenia pozorów, że w kraju panuje pełna normalność, izraelski resort zdrowia przedłużył wczoraj stan wyjątkowy. Jak wskazała, jest on podstawą „przymusu, naruszenia praw podstawowych, poważnej dyskryminacji w ramach «zielonej przepustki», przedłużania zamknięcia (łącznie ok. 5 miesięcy) i wielu niedemokratycznych i nie «rutynowych» ograniczeń”.

Gdyby sytuacja w Izraelu «powróciła do rutyny dzięki zdumiewającemu sukcesowi szczepionek», to «stan wyjątkowy» nie trwałby dalej. W rzeczywistości od początku «projektu szczepień» było tylko więcej zastraszania na wiele sposobów – mimo że zamknięcie zostało zniesione, znacznie więcej przymusu” – podkreśliła prawnik.

Zdaniem obywatelki Izraela, ludzie w tym kraju żyją „pod narastającym przymusem, dyskryminacją, oznaczaniem i podziałem na dwa społeczeństwa obywatelskie – zgodnie z «zieloną przepustką»”.

Podstawowe czynności, takie jak praca, edukacja, zdrowie i rekreacja – stały się luksusem tylko dla osób zaszczepionych”

– podkreśliła. Zaznaczyła jednocześnie, że nawet dla nich jest to tymczasowe.

Izraelka ujawniła, że tylko w niektórych miejscach honorowane są negatywne wyniki testów na Covid (ważne przez 72 h). Co więcej, ogłoszono, że obywatele, którzy zdecydują się na takie rozwiązanie, będą musieli sami płacić za testy.

Jak podkreślała prawnik, mimo fałszywych doniesień, że „usunięto wszelkie ograniczenia w systemie edukacji”, izraelski minister edukacji oświadczył, że rodzice będą mogli wchodzić na teren szkoły lub przedszkola wyłącznie po okazaniu „zielonej przepustki”. Będzie ona również niezbędna, aby wziąć udział w imprezach z okazji zdobycia dyplomu, wycieczkach itp.

„Wierzymy (ja jako prawnik i wielu takich jak ja), że oświadczenie prawdopodobnie nie ma podstawy prawnej i nie podlega władzy – ale państwo Izrael nie jest już demokracją przestrzegającą prawa” – dodała.

„Dyrektywa została już wdrożona, a system prawny nie zapewnia skutecznego rozwiązania, które pozwoliłoby powstrzymać takie postępowanie. Nie ma funkcjonującego rządu ani Knesetu i nie ma komisji parlamentarnych, które mogłyby to powstrzymać. Zostaliśmy uprowadzeni pod dyktaturę” – podkreśliła.

Jak zaznaczyła prawnik, jej przesłanie jest proste: albo szczepionki są skuteczne i wówczas wszelkie restrykcje muszą zostać zniesione – albo szczepionka jest nieskuteczna i tak czy inaczej nie ma uzasadnienia dla zależnych od niej ograniczeń („zielona przepustka”).

„Ponieważ jesteśmy teraz w kraju, który stosuje bezprecedensowe środki przymusu – nie usłyszysz tego przesłania w oficjalnych mediach” – podkreśliła.

Izraelska prawnik zaznaczyła ponadto, że jej zdaniem Izrael jest pierwowzorem, który ma służyć jako „przykład i *usprawiedliwienie* dla całego świata”. „Jeśli przekonają opinię publiczną, że tu jest «sukces», będzie on dokonywany na całym świecie, a wtedy będzie gorzej dla nas wszystkich” – zakończyła.

Serię oryginalnych wpisów można przeczytać TUTAJ.

za: nczas.com

fot. protesty obywateli Izraela przeciw zielonym paszportom


POWIĄZANE:

Izraelskie ministerstwo zdrowia: Szczepionka Pfizera zabiła “ok. 40 RAZY więcej ludzi starszych niż zrobiłby to Covid”. Naukowcy: “To nowy Holokaust” [ENG]