Kwiecień 2021 roku będzie najchłodniejszy od stu lat

0
86

Co się stało z globalnym ociepleniem?

Przywykliśmy już do klimatycznej propagandy, wedle której Ziemi grozi tak zwane globalne ocieplenie. Z tego powodu od dłuższego czasu jesteśmy tresowani za pomocą rozmaitych klimatycznych inicjatyw, które mają rzekomo na celu ratowanie klimatu na skutek antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych. Okazuje się jednak, że w tym roku jest zdecydowanie zimniej niż w latach poprzednich. W niektórych krajach europejskich był to najzimniejszy kwiecień od stu lat. Czy to możliwe, że globalne ocieplenie się kończy?

W całej Europie tegoroczny kwiecień zostanie zapamiętany jako wyjątkowo zimny. Europejczycy nie doświadczyli tak zimnego i śnieżnego kwietnia od 100-letniego minimum z lat 1880-1920. W niektórych krajach niesprzyjająca aura wywołała spore straty w rolnictwie, jak na przykład we Francji. Kraj ten, słynący z produkcji znakomitych win, został dotknięty wyjątkowo mroźną pogodą, która przyszła po chwilowym ociepleniu, gdy wegetację rozpoczęły winorośla. To niewątpliwie odbije się na ilosci wyprodukowanego trunku z roku 2021.

 Z kolei w Anglii był to najzimniejszy kwiecień od 1922 roku. Mimo szeroko rozpowszechnionej propagandy „globalnego ocieplenia”, na Wyspach Brytyjskich zrobiło się rekordowo zimno. Brytyjskie Biuro Meteorologiczne, Met Office wykazało, że druga dekada XXI wieku była de facto chłodniejsza niż pierwsza. Jest to naukowy fakt, który przeczy całej klimatycznej logice promowanej przez ONZ zakładającej, że średnie temperatury będą rosły „liniowo”, zawsze w górę, bo mamy zawinione przez człowieka globalne ocieplenie, co doprowadzi nas do katastrofy, jeśli nie zostaną podjęte „globalne działania na rzecz redukcji CO2 w atmosferze”.

 Anglia jest dobrym przykładem na badanie cykli pogodowych, bo w regionie Midlands w Anglii zbiera się dane meteorologiczne od 1659 roku. Jest to najdłuższa miesięczna seria obserwacji temperatury na świecie. Średnie temperatury w kwietniu 2021 r. to tylko 5,8°C – czyli 1,5°C poniżej średniej z lat 1961-1990, czyli standardowego okresu odniesienia dla danych klimatologicznych używanych przez ONZ. Okazało się zatem, że był to najzimniejszy kwiecień od 1922 roku i 18 najzimniejszy od czasu rozpoczęcia rejestracji 362 lata temu!

Ale zimno jest też na kontynencie. Niemcy to kolejny kraj gdzie jest zauważalnie chłodniej. Ze średnią temperaturą zaledwie 4,5°C, Niemcy radziły sobie nawet gorzej niż Anglia. Według niemieckiego krajowego serwisu pogodowego DWD był to drugi najzimniejszy kwiecień od ustanowienia rekordu w 1881 roku i najzimniejszy od 1917 roku. Ponadto jest to również jeden z najbardziej śnieżnych kwietniów w historii Niemiec – najbardziej śnieżny od 1986 roku.

 Klimatyczni aktywiści i sprzyjający im politycy muszą spoglądać na te dane z niepokojem. Warunki pogodowe na półkuli północnej tej wiosny wyraźnie zaprzeczają „powszechnemu przekonaniu”, że ekstremalne zimno i śnieg należą już do przeszłości.

Zamiast tego rzeczywistość odpowiada warunkom Minimum Słonecznego z nadchodzącym globalnym ochłodzeniem i wszystkim, co następuje w konsekwencji tego procesu. Alarmiści klimatyczni już zaczynają przekonywać, że jest chłodniej bo jest cieplej i nie wolno mylić pogody z klimatem.

za: zmianynaziemi.pl

fot. Karol Pajewski, Eska.pl