Lud przeciw władzy

0
404
Katarzyna Treter-Sierpińska

Niccolo Machiavelli, autor XVI-wiecznego traktu o sprawowaniu władzy pt. Książę, wskazywał, że przezorny książę powinien obmyśleć sposób, aby obywatele zawsze i w każdej okoliczności odczuwali potrzebę jego rządu, wtedy stale będą mu wierni. Machiavelli podkreślał też, że najlepszą twierdzą, jaka być może, jest przychylność ludu; chociażbyś bowiem miał twierdze, nie ocalą cię one, jeżeli cię nienawidzi lud, bo gdy ten chwyci za broń, nie braknie nigdy cudzoziemców, którzy przyjdą mu z pomocą. Krótko mówiąc: sprawuj władzę w taki sposób, żebyś był potrzebny swoim poddanym i nie został przez nich znienawidzony.

Oczywiście jeszcze taki się nie narodził, co by wszystkim dogodził, a lud można ogłupić do tego stopnia, żeby kochał władcę, którego powinien nienawidzić. Ale są granice ludzkiej wytrzymałości. Gdy te granice zostaną przekroczone, lud dochodzi do wniosku, że władza działa na jego szkodę i zaczyna się buntować. Wtedy władza sięga po rozwiązania siłowe, żeby zmusić lud do posłuchu. Efekt jest taki, że lud buntuje się jeszcze bardziej. Prędzej, czy później kończy się to upadkiem znienawidzonej władzy.

Tak było, jest i będzie.

To, co w ramach tzw. walki z pandemią koronawirusa wyczynia większość rządów na świecie, jest złamaniem zasady zalecanej przez Machiavellego. Jesteśmy na etapie, w którym lud widzi już, że władza działa przeciw niemu, a wszelkie objawy buntu są pacyfikowane siłowo. Ale bunt narasta. Organizowane są protesty przeciw restrykcjom epidemicznym uniemożliwiającym normalne funkcjonowanie. Oczywiście rządowa propaganda przedstawia je jako nielegalne zgromadzenia organizowane przez szaleńców, którzy swoim zachowaniem narażają życie i zdrowie współobywateli. Ale sprawy powoli zaczynają wymykać się władzy spod kontroli.

We Francji zbuntowali się biskupi i wezwali proboszczów, żeby zignorowali nakaz ograniczający liczbę wiernych uczestniczących we Mszy Świętej do 30 osób bez względu na wielkość świątyni. Arcybiskup Strasburga oświadczył, że zna tabliczkę mnożenia i sam potrafi ustalić liczbę wiernych proporcjonalnie do powierzchni kościoła. Ordynariusz diecezji Perpignan stwierdził, że bierze osobistą odpowiedzialność za wpuszczanie na Msze wszystkich, którzy się zgłoszą. Arcybiskup Paryża powiedział, że taki limit to totalna głupota i czeka, czy w niedziele rząd roześle po kościołach policjantów z pałkami. Biskupi zapowiedzieli wykorzystanie procedur prawnych, w których zarzucą rządowi nadużywanie władzy. Takie cuda w zlaicyzowanej Francji.

W Polsce właśnie zbuntowali się górale, którym władza uniemożliwiła zarabianie na turystyce. Przedsiębiorcy z Podhala domagają się od rządu zmiany decyzji dotyczącej skrócenia ferii oraz tej związanej z ograniczeniem funkcjonowania hoteli i restauracji. W Warszawie ma odbyć się 6 grudnia wielka manifestacja połączona z blokadą centrum miasta.

Górale zapowiadają też, że gdyby prezydent Andrzeja Duda chciał wybrać się na narty w Tatry, to go nie wpuszczą.

– Panie Dworczyk, nikt nie przyjedzie z Krakowa na jeden dzień na wasze stoki, które otwieracie tylko po to, żeby prezydent Duda mógł sobie pojeździć, ponieważ hotelarze zakopiańscy zablokują zakopiankę

– oświadczył Piotr Zygarski, właściciel hotelu w Zakopanem.

Takie cuda w bastionie PiS.

Lud walczy z władzą nie tylko protestami. Lud schodzi do podziemia. Media informują o nielegalnych imprezach w nocnych klubach, gdzie nie obowiązuje ani dystansowanie społeczne, ani maseczki. W ten sposób lud kpi z premiera Morawieckiego opowiadającego o wspólnym pokonywaniu pandemii. Lud ma w nosie apele władzy i chce normalnie żyć. A jeśli mu się to uniemożliwia, to kombinuje, jak oszukać władzę. W ramach oszukiwania władzy coraz mniej osób zgłasza się do lekarzy w przypadku objawów Covid-19. Ukrywanie zachorowania to konsekwencja wprowadzonej przez władzę obowiązkowej kwarantanny dla całej rodziny chorego. Po co więc narażać się na takie ryzyko?

Apele o zniesienie restrykcji i zakończenie korona-histerii nie trafiają do władzy. Tymczasem gwałtownie rośnie liczba zgonów niezwiązanych z koronawirusem. To efekt paraliżu służby zdrowia, do którego doprowadziły procedury wdrożone przez władzę. I to jest moment, w którym władza staje się śmiertelnym wrogiem ludu, zagrażającym jego zdrowiu i życiu. Czy ludowi potrzebna jest taka władza?

Najgorsze jednak dopiero przed nami. Władza ogłosiła, że zaszczepi lud specyfikiem, którego działanie nie zostało właściwie przebadane. Ma to rzekomo ochronić lud przed morderczym wirusem. Tu już cierpliwość ludu zaczyna się wyczerpywać. Z badania przeprowadzonego w październiku na zlecenie Super Expressu przez Instytut Badań Pollster wynika, że 47% Polaków nie zamierza się szczepić, a 15% nie ma zdania na ten temat. Zaledwie 38% zadeklarowało chęć szczepienia, przy czym tylko 20% wybrało opcję „zdecydowanie tak”. Tymczasem władza zapowiedziała, że zaszczepi cała populację dorosłych, przy czym szczepienie będzie dobrowolne. Już widzę tę „dobrowolność’. Oczywistym jest, że dostaniemy następujący „wybór” – albo szczepienie specyfikiem potencjalnie zagrażającym życiu, albo opcja „zostań w domu”. I co wtedy?

Kto tedy władzę osiągnął przez lud, musi utrzymać przyjaźń z ludem – radził Machiavelli. Demokracja to system, w którym władzę osiąga się przez lud. Nawet jeśli jest to lud zmanipulowany i ogłupiony, to nadal jego kartka wyborcza jest źródłem władzy. Rządzący chyba o tym zapomnieli. To, co z nami wyczyniają, musi skończyć się powszechnym buntem ludu przeciw władzy. Nawet jeśli nie będzie to spektakularny bunt na ulicach, to będzie to cichy bunt codzienny, który w końcu wysadzi tę władzę z siodła. To jest ostatni moment, żeby władza się opamiętała. Dziś to nie koronawirus jest największym zagrożeniem dla ludu, ale pomysły władzy, która odbiera ludowi prawo do normalnego życia.

za: wprawo.pl

Fot.: Rafał Guz / PAP


POWIĄZANE:

Przychody firm szczepionkowych w latach 1982 – 2020. W 1986 roku uchwalono ich bezkarność i nietykalność.

Szczepionki w Polsce. Co z tym Art. 36 Ustawy ? Kto ma rację Kennedy czy Gates ?

Donald Trump 2 grudnia 2020: “To być może najważniejsze przemówienie mojej prezydentury”. Żadna z wiodących stacji TV nie transmitowała przemówienia !!