Firma Google poinformowała w piątek, że zabroni witrynom i aplikacjom, korzystającym z jej usług, wyświetlania reklam o „niebezpiecznych treściach” sprzecznych z naukowym konsensusem dotyczącym pandemii koronawirusa – poinformowała Agencja Prasowa Reuters.
Jak poinformowała Agencja Prasowa Reuters, firma Google oświadczyła w piątek, że witryny i portale internetowe korzystające z jej usług, nie będą mogły czerpać korzyści finansowych z materiałów podważających konsensus naukowy dotyczący pandemii koronawirusa.
Największa wyszukiwarka na świecie zaktualizowała swoją politykę, ponieważ w Stanach Zjednoczonych nadal panuje kryzys zdrowotny, a giganci reklamy cyfrowej, tacy jak Google i Facebook Inc., otrzymali wezwania, aby zrobić więcej, aby powstrzymać dezinformację.
Treści, które nie mogą zarabiać na reklamach, obejmują obalone teorie spiskowe, takie jak pogląd, że nowy koronawirus został stworzony w chińskim laboratorium jako broń biologiczna, że został stworzony przez założyciela Microsoft Corp, Billa Gatesa lub że wirus jest oszustwem, poinformowało Google w oświadczeniu.
Google już blokuje reklamy stronom zawierającym treści, które uznaje za szkodliwe, takim jak oferujące „cudowne” leki lub promujące ruch antyszczepionkowy. Zapobiega również wyświetlaniu reklam w treściach wydawcy, które zachęcają do tych tematów. Nowa polityka Google zabrania również reklamodawcom tworzenia własnych reklam promujących teorie spiskowe dotyczące koronawirusa.
UWAGA: W 2009 r. WHO zmieniła definicję pandemii z „wielkiej liczby zgonów” na „wielką liczbę zarażeń”
Google zezwala tylko niektórym instytucjom na wyświetlanie reklam na temat pandemii koronawirusa, w tym organizacjom rządowym i świadczeniodawcom opieki zdrowotnej, aby zapobiegać czynnościom takim jak podnoszenie cen materiałów medycznych.
Zasady są aktualizacją istniejących standardów reklamowych Google, które zapobiegają wyświetlaniu reklam w treściach takich jak „szerzenie nienawiści”, zabraniają również reklamodawcom tworzenia reklam promujących dezinformację zdrowotną.
Zobacz też: Twitter usunął wpisy prezydenta Brazylii kwestionujące zasadność kwarantanny
Jak informowaliśmy w maju, Donald Trump stwierdził na Twitterze, że Facebook, Twitter i Google są kontrolowane przez „radykalną lewicę”. Oświadczył również, że jego administracja pracuje nad naprawieniem tej „bezprawnej sytuacji”.
W swoim wpisie Trump wspomniał także Instagram, będący własnością Facebooka. Skomentował w ten sposób klip konserwatywnej blogerki Michelle Malkin, która krytykowała usuwanie konserwatywnych treści z platform społecznościowych. Trump nie sprecyzował jakie środki potencjalnie mogą zostać wykorzystane przeciwko gigantom technologicznym.
Malkin w poście na swoim koncie na Twitterze powiedziała, że nie będzie brać „szczepionki Gatesa”, terminu często stosowanego online przez aktywistów anty-szczepionkowych w odniesieniu do wielu opracowywanych szczepionek koronawirusowych. Odniosła się do współzałożyciela Microsoftu i miliardera filantropa Billa Gatesa.
The Radical Left is in total command & control of Facebook, Instagram, Twitter and Google. The Administration is working to remedy this illegal situation. Stay tuned, and send names & events. Thank you Michelle! https://t.co/ZQfcfD3Hk9
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) May 16, 2020
Prezydent Donald Trump wydał nawet zarządzenie wykonawcze, które może spowodować odstąpienie od ochrony odpowiedzialności platform społecznościowych na podstawie artykułem 230 ustawy „Communications Decency Act”.
Zgodnie z artykułem 230 firmy internetowe mają szerokie zwolnienie z odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników na ich platformach. Projekt otworzy drzwi Departamentowi Handlu i Federalnej Komisji Łączności do ponownej interpretacji prawa i umożliwi Federalnej Komisji Handlu stworzenie narzędzi dla użytkowników do zgłaszania stronniczości w Internecie.
za: Kresy.pl , Reuters



















