Uniwersytety i uczelnie: Autor “Plag akademickich” dyskryminowany za… odmienną orientację.

0
139

Doktoraty zatwierdzały POP PZPR, habilitacje i profesury KW i KC. I mamy SKUTKI.

dr Józef Wieczorek

Dlaczego elity akademickie mają poglądy inne od zwykłych Polaków? Czemu wielu rodziców boi się, że gdy wysyła dziecko na Uniwersytet, oddaje je pod wpływy ludzi, którzy będą wybijać mu z głowy wartości wyniesione z domu?

W książce „Plagi akademickie” dr Józef Wieczorek opisuje, jak komunizm przez dziesięciolecia kształtował establishment akademicki. 

Bez przyzwolenia partii nie można było na uczelniach pracować, a w okresie instalacji systemu nawet studiować – to dotyczyło Żołnierzy Wyklętych i rodzin. 

Im wyżej w hierarchii akademickiej, tym rola partii była większa. Do doktoratu wystarczyło na ogół przyzwolenie POP PZPR, habilitacje i profesury musiały przechodzić przez Komitet Wojewódzki, a nawet Centralny

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem w „Wywiadzie z chuliganem”. Wstrząsająca rozmowa o tym, kto uczy nasze dzieci do obejrzenia poniżej (FILM).

Jak mówi dr Józef Wieczorek, najgorszy poziom kadry naukowej mamy właśnie teraz, a nie w czasach komunizmu:

Polska straciła wysoki poziom nauki, który był w II RP. W PRL-u był paradoksalnie nie najgorszy, bo te przedwojenne kadry jeszcze funkcjonowały, nie zostały całkiem wyeliminowane. I jakoś formowały, mimo różnych trudności, swoich następców. Dzisiejsi rektorzy to beneficjenci systemu komunistycznego i czystek na uczelniach z lat 80.

W „Wywiadzie z chuliganem” ujawnił, że jest w świecie akademickim dyskryminowany za… odmienną orientację. 

Uczelnie zajmują się dziś orientacjami seksualnymi, wynosząc na piedestał odmienną orientację seksualną. Ale ja też jestem odmiennej orientacji! Jestem dyskryminowany z powodu zasadniczo odmiennej od rektorów orientacji intelektualnej i moralnej. – wyjaśnił.

Autor „Plag akademickich” dr Wieczorek opowiada o tym, jak ów establishment zablokował habilitację przyszłego papieża:

 Karol Wojtyła był wykładowcą, miał duży dorobek naukowy, a jednak profesorem belwederskim nie był. Nie nadawał się do tego systemu i chwała mu za to.

Jego zdaniem ten konformizm i posłuszeństwo powoduje, że nauka na polskich Uniwersytetach staje się fikcją. 

Nauka z natury rzeczy musi być nonkonformistyczna. Nie ma nauki, gdy młodszy zawsze zgadza się z tym, co profesor napisał. Bo wtedy nie ma mowy o żadnym rozwoju. Dziś większość akademików, gdy widzi niewygodne problemy, chowa głowę w piasek. Dzięki temu trzymają się na etatach i otrzymują nominacje i awanse.

Miałem wielu wychowanków, których wprowadziłem do systemu akademickiego. Ci moi wychowankowie podkreślali zawsze, że uczyłem ich myślenia krytycznego, nonkonformizmu naukowego itd. I to były te cechy, które mnie wykluczyły z tego systemu. – mówi.

Jakie były na uczelniach losy prawdziwych inteligentów? Dr Wieczorek wypowiedział słowa, które Piotr Lisiewicz uznał za motto całego cyklu „Wywiadów z chuliganem”: 

Ci, którzy zachowali wewnętrzną wolność, żyli jak wolni ludzie, nie dali się zniewolić w czasach zniewolenia i takimi pozostali, nadal są marginesie, jakby się nie nadawali do życia w kraju, który podobno odzyskał wolność

Mocna rozmowa o polskich uniwersytetach, jakiej nie było po 1989 r. poniżej (WIDEO):