Uniwersytety i uczelnie: Autor „Plag akademickich” dyskryminowany za… odmienną orientację.

0
1150
[bsa_pro_ad_space id=5]

Doktoraty zatwierdzały POP PZPR, habilitacje i profesury KW i KC. I mamy SKUTKI.

dr Józef Wieczorek

[bsa_pro_ad_space id=8]

Dlaczego elity akademickie mają poglądy inne od zwykłych Polaków? Czemu wielu rodziców boi się, że gdy wysyła dziecko na Uniwersytet, oddaje je pod wpływy ludzi, którzy będą wybijać mu z głowy wartości wyniesione z domu?

W książce „Plagi akademickie” dr Józef Wieczorek opisuje, jak komunizm przez dziesięciolecia kształtował establishment akademicki. 

Bez przyzwolenia partii nie można było na uczelniach pracować, a w okresie instalacji systemu nawet studiować – to dotyczyło Żołnierzy Wyklętych i rodzin. 

Im wyżej w hierarchii akademickiej, tym rola partii była większa. Do doktoratu wystarczyło na ogół przyzwolenie POP PZPR, habilitacje i profesury musiały przechodzić przez Komitet Wojewódzki, a nawet Centralny

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem w „Wywiadzie z chuliganem”. Wstrząsająca rozmowa o tym, kto uczy nasze dzieci do obejrzenia poniżej (FILM).

Jak mówi dr Józef Wieczorek, najgorszy poziom kadry naukowej mamy właśnie teraz, a nie w czasach komunizmu:

Polska straciła wysoki poziom nauki, który był w II RP. W PRL-u był paradoksalnie nie najgorszy, bo te przedwojenne kadry jeszcze funkcjonowały, nie zostały całkiem wyeliminowane. I jakoś formowały, mimo różnych trudności, swoich następców. Dzisiejsi rektorzy to beneficjenci systemu komunistycznego i czystek na uczelniach z lat 80.

W „Wywiadzie z chuliganem” ujawnił, że jest w świecie akademickim dyskryminowany za… odmienną orientację. 

Uczelnie zajmują się dziś orientacjami seksualnymi, wynosząc na piedestał odmienną orientację seksualną. Ale ja też jestem odmiennej orientacji! Jestem dyskryminowany z powodu zasadniczo odmiennej od rektorów orientacji intelektualnej i moralnej. – wyjaśnił.

Autor „Plag akademickich” dr Wieczorek opowiada o tym, jak ów establishment zablokował habilitację przyszłego papieża:

 Karol Wojtyła był wykładowcą, miał duży dorobek naukowy, a jednak profesorem belwederskim nie był. Nie nadawał się do tego systemu i chwała mu za to.

Jego zdaniem ten konformizm i posłuszeństwo powoduje, że nauka na polskich Uniwersytetach staje się fikcją. 

Nauka z natury rzeczy musi być nonkonformistyczna. Nie ma nauki, gdy młodszy zawsze zgadza się z tym, co profesor napisał. Bo wtedy nie ma mowy o żadnym rozwoju. Dziś większość akademików, gdy widzi niewygodne problemy, chowa głowę w piasek. Dzięki temu trzymają się na etatach i otrzymują nominacje i awanse.

Miałem wielu wychowanków, których wprowadziłem do systemu akademickiego. Ci moi wychowankowie podkreślali zawsze, że uczyłem ich myślenia krytycznego, nonkonformizmu naukowego itd. I to były te cechy, które mnie wykluczyły z tego systemu. – mówi.

Jakie były na uczelniach losy prawdziwych inteligentów? Dr Wieczorek wypowiedział słowa, które Piotr Lisiewicz uznał za motto całego cyklu „Wywiadów z chuliganem”: 

Ci, którzy zachowali wewnętrzną wolność, żyli jak wolni ludzie, nie dali się zniewolić w czasach zniewolenia i takimi pozostali, nadal są marginesie, jakby się nie nadawali do życia w kraju, który podobno odzyskał wolność

Mocna rozmowa o polskich uniwersytetach, jakiej nie było po 1989 r. poniżej (WIDEO):

[bsa_pro_ad_space id=4]