Tutsi i Hutu. Zdrowie wasze, w gardła nasze.

0
382

Izabela Brodacka

Podane już wczoraj sondażowe (exit poll) wyniki pierwszej rundy wyborów prezydenckich Anno Domini 2020 potwierdziły wielokrotnie formułowane podejrzenia, że w Polsce żyją obok siebie dwa wrogie sobie i nieprzejednane w swym uporze plemiona. Wszystko jedno czy jednych nazwiemy wnukami AK a drugich wnukami SB, czy jednych młodymi wykształconymi z wielkich miast, a drugich starymi ciemnymi z zapadłych wsi. Stygmatyzujące opisy nie ujmują precyzyjnie tego podziału, ten podział wymyka się potocznym opisom. To zachowując wszelkie proporcje – trochę jak Tutsi i Hutu. Stygmatyzujące opisy co istotniejsze nie likwidują faktu podziału, stygmatyzacja tylko pogłębia i petryfikuje ten podział.

Urzędujący prezydent Andrzej Duda uzyskał o 16,32 pp (punkty procentowe) więcej niż Rafał Trzaskowski. Zatem Duda uzyskał o 56% więcej głosów niż Trzaskowski, a Trzaskowski o 36% mniej niż Duda. To zadanie na poziomie szkoły podstawowej. Jeżeli Jaś dostał 1000 złotych zapłaty, a Staś 800 złotych to różnica (200 złotych) stanowi 20% honorarium Jasia i jednocześnie 25% honorarium Stasia. Zatem Jaś zarobił o 25% więcej niż Staś, natomiast Staś o 20% mniej niż Jaś. Przepraszam, że piszę banały ale zdążyłam uczestniczyć w dyskusji na temat wyników wyborów, w której ich wyniki procentowe były całkowicie opacznie interpretowane.

Czeka nas druga tura wyborów więc trzeba sobie jasno uświadomić w czym uczestniczymy. Wbrew obiegowym poglądom nie mają tu najmniejszego znaczenia obietnice wyborcze, ani aparycja czy wykształcenie kandydatów. To kolejna próba wyrwania się z zaklętego kręgu Okrągłego Stołu, który był grzechem pierworodnym naszej (pożal się Boże) demokracji. Okrągły stół , a wcześniej Magdalenka bratając przy biesiadnym stole ( zdrowie wasze w gardła nasze) opozycję kontraktową z komunistycznym establishmentem utrwaliły najistotniejszy podział – na pomazańców generała Kiszczaka i resztę społeczeństwa, plebs który trzeba za mordę trzymać i do roboty gonić jak to raczył w chwili szczerości sformułować Kuroń.

Dla potomków rodowej arystokracji może wydawać się zaskakujący fakt, że do tego plebsu przynależą. Plebs to po prostu ci, którzy nie zostali pomazani przez Kiszczaka, nie zostali pasowani na Rycerzy Okrągłego Stołu. Rycerze Okrągłego Stołu zdobyli (ich zdaniem) przez sam fakt tej zmowy wyłączne i dziedziczne przywileje i o te przywileje będą wszelkimi sposobami walczyć. Do rycerstwa Okrągłego Stołu należy nie tylko Kiszczak. Należy również Frasyniuk i wszyscy inni którzy dali się Kiszczakowi pomazać (czym pomazać to osobna sprawa) i przysięgli chronić ze wszystkich sił ustalenia tego kontraktu. Trzeba sobie również uświadomić, ze sam fakt obecności przy stole nie decydował o przynależności do Zakonu Okrągłego Stołu. Decydowało pomazanie, symboliczne naznaczenie wybranych.

Hasło: „zdrowie wasze w gardła nasze”, które może służyć jako zawołanie Rycerstwa Okrągłego Stołu jest prostą kontynuacją hasła: „naród pije koniak ustami swoich przedstawicieli” najtrafniej objaśniającego fenomen demokracji socjalistycznej. „Zdrowie wasze w gardła nasze” to symbol i wyznanie wiary demokracji postkomunistycznej. A nasze decyzje wyborcze sprowadzają się do tego czy chcemy nadal być motłochem, którego zdrowie się pije i który sprzeda się bez wahania obcym mocodawcom tak jak kiedyś sprzedawano wraz z wioską dusze pańszczyźniane. 

Naiwni uważają, że walka toczy się obecnie pomiędzy liberalizmem i socjalizmem więc rozdawnictwo przywilejów socjalnych przez obóz Dudy umieszcza tych naiwnych niejako automatycznie w szeregach elektoratu Trzaskowskiego. Dodajmy, że choć rozdawnictwo przywilejów obraża tych domorosłych liberałów ale nie obraża aż do tego stopnia żeby sami zrezygnowali z pobierania 500+ czy wyprawek szkolnych. Co to to nie! Ich dewizą jest: „tańcuj kiedy grają i bierz kiedy dają”. Obraża ich kiedy dostają inni, ci niezaradni, którzy ich zdaniem powinni zostać skutecznie odselekcjonowani przez reguły darwinizmu społecznego. Bardziej światli rozumieją, że walka ideologiczna toczy się obecnie pomiędzy marksizmem kulturowym a tradycjonalizmem i jest to starcie cywilizacji w sensie Konecznego, cywilizacji w sensie podstaw organizacji życia społecznego. Po jednej stronie jest cywilizacja chrześcijańska, cywilizacja życia, a po drugiej cywilizacja śmierci z aborcją eutanazją i innymi zdobyczami dwóch dwudziestowiecznych totalitaryzmów. Ci światli nie rozumieją jednak, że dla Rycerstwa Okrągłego Stołu, które jest dziedzicem stalinowskiej grupy interesu, marksizm kulturowy jest tylko wygodną atrapą światopoglądu, tak jak dla ich poprzedników był marksizm sensu stricte.

Proletariat marksizmu kulturowego, czyli uciśnione mniejszości seksualne, zdominowane przez mężczyzn kobiety, a nawet karpie zarzynane na katolickie święta i wykorzystywane seksualnie krowy obchodzi ich dokładnie tyle samo ile lud pracujący miast i wsi obchodził komunistów.

Praktyką komunistów było zarządzanie przez konflikt, przez inicjowaną walkę klas w celu obrabowania społeczeństwa (i to nie tylko jego najzamożniejszej części) i trzymania go w ryzach ciągłych braków i niedoborów w jedynym celu jakim było zachowanie swoich przywilejów. Właściciele Polski Ludowej żyli w przekonaniu, że wszelkie dobra leżą dla nich na ulicy. Można było rabować dwory i pałace i wstawiać do swoich (też zrabowanych) mieszkań cudze obrazy i antyki, można było jak Nina Andrycz latać w imieniu wszystkich kobiet do Paryża do kosmetyczki.

Dla zwolenników prezydenta stolicy Trzaskowskiego pieniądze też leżą na ulicy. To kamienice które można kupić za 50 złotych, to stypendia i granty, które można rozdzielić wśród swoich. A kim są dla nich swoi dowodnie pokazuje blisko dwumilionowa dotacja która od Trzaskowskiego otrzymała Jolanta Gontarczyk vel Lange vel Panna, agentka wywiadu PRL inwigilująca na zlecenie swych mocodawców księdza Blachnickiego. Trzeba mieć świadomość, że głosując na Trzaskowskiego popieramy Pannę i stajemy w obronie obdarowania jej naszymi pieniędzmi.

za: dakowski.pl


MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESUJE:

Kto nami rządzi ? Agentura obcych interesów w Warszawie. Brak suwerenności wewnętrznej Polski.

MOŻE TEŻ CIEKAWE NA GAPOL: Zmiany w Wikipedii przed wyborami. Co znikało i pojawiało się na stronie Trzaskowskiego?