Biedronce grozi 1,5 mld zł kary. 10% partii owoców i warzyw oznaczano fałszywie jako polskie

0
256

Kontrole Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Biedronce wykazały, że co dziesiąta skontrolowana partia owoców i warzyw w sklepach tej sieci była niezgodnie z prawdą oznaczona jako polska. W sumie nieprawidłowości w oznaczeniach dotyczyły nawet co piątej partii. Teraz Biedronce grozi kara sięgająca nawet 1,5 mld złotych.

Jak podał w poniedziałek portal Money.pl, w związku ze zgłaszanymi nieprawidłowościami w oznaczeniach kraju pochodzenia owoców i warzyw, w IV kwartale 2019 roku kontrolerzy UOKiK skontrolowali w Biedronce 644 partie ziemniaków, jabłek, cebuli, kapusty i marchwi. Zakwestionowano 132 partie, czyli co piątą skontrolowaną partię, przy czym Polska jako kraj pochodzenia była niezgodnie z prawdą oznaczona w przypadku 64 partii (9,9 proc.). W I kwartale 2020 roku skontrolowano 168 partii i w przypadku 19 z nich (11,3 proc.) pochodzenie towaru błędnie było zadeklarowane jako polskie. Ogółem zastrzeżenia zgłoszono do oznaczeń 24 partii (14,2 proc.).

Według Money.pl w trakcie kontroli „polskie” ogórki okazywały się ukraińskimi, marchewki holenderskimi a kapusty francuskimi.

W wyniku kontroli prezes UOKiK postawił spółce Jeronimo Martins Polska, właścicielowi sieci Biedronka, zarzut stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów poprzez wprowadzanie ich w błąd co do kraju pochodzenia owoców i warzyw. Jak wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny, dla wielu osób, szczególnie tych kierujących się patriotyzmem gospodarczym, informacja o kraju pochodzenia jest kluczową przy podejmowaniu decyzji o zakupie. „Nieprawdziwe informacje w sklepach Biedronka mogły zniekształcić ich decyzje zakupowe” – uważa Chróstny.

Kara grożąca teraz Biedronce to do 10 proc. rocznego przychodu, czyli nawet około 1,5 mld złotych.

„Będziemy robić wszystko, żeby ta kara została nałożona”

– powiedział Money.pl szef AgroUnii Michał Kołodziejczak, który niejednokrotnie organizował w sklepach Biedronki akcje przeciwko błędnym oznaczeniom owoców i warzyw.

UOKiK wziął Biedronkę pod lupę nie tylko z powodu nieprawidłowości w oznaczeniach kraju pochodzenia. Urząd prowadzi też postępowania dotyczące nieprawidłowych informacji o cenach oraz nieuczciwych praktyk wobec dostawców produktów spożywczych.

za: Kresy.pl / money.pl