Koronawirus-Covid-19: wadliwe testy, zabójcza terapia. Raport niemieckiego lekarza

0
289

Dr Wolfgand Wodarg, niemiecki pulmonolog, specjalista w zakresie zdrowia publicznego i epidemiologii, opublikował szokujący raport dotyczący wadliwych testów stosowanych do wykrywania SARS-CoV2 oraz terapii hydroksychlorochiną, która jest zabójcza dla osób naturalnie odpornych na malarię.

Dr Wodarg podkreśla, że chociaż mamy do czynienia z nowym wariantem koronawirusa, to w świetle niemieckich danych o umieralności i zachorowalności nie różni się on jednak znacząco od tego, co obserwowano lub można było zaobserwować w poprzednich latach.

„Jeśli chodzi o ostre sezonowe choroby układu oddechowego, obecnie nie ma powodu, aby obawiać się nasilonych ostrych infekcji oddechowych. Z medycznego punktu widzenia i patrząc na dostępne dane, specjalne środki ostrożności są teraz zbędne – nawet jeśli rząd mówi co innego” – pisze dr Wodarg.

Niemniej jednak panika jest cały czas podsycana, przeprowadza się testy wykrywające wirusa, nakazuje się ludziom nosić maski i już straszy się drugą falą zachorowań na jesieni oraz kolejnym lockdownem. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że test stosowany do „wykrywania” SARS-CoV-2 jest nadczuły, a wynik okazuje się być pozytywny dla wielu różnych, zmieniających i rozprzestrzeniających się na całym świecie od wielu lat wirusów SARS nietoperzy, psów, tygrysów, lwów, kotów domowych i ludzi.

„Niewiele mówiący pozytywny wynik testu wywołuje jednak w każdym przypadku strach, powoduje natychmiast i w sposób przewidywalny odpowiednie zachowanie tych osób i ludzi, którzy rządzą. Ogólnokrajowe testy, fiksacja na stanowiskach z respiratorami, opustoszone kliniki w oczekiwaniu na ogłoszoną powódź ofiar COVID-19 i ćwiczenia selekcji chorych wywołały panikę, a tym samym umożliwiły posłuszeństwo silnie zastraszonej ludności – czytamy w artykule.

Dr Wodarg wskazuje, że nieuzasadnioną panikę wywołuje Światowa Organizacja Zdrowia oraz znani mu z przeszłości wirusolodzy, którzy „nawiązali ścisłą współpracę z przemysłem farmaceutycznym lub innymi inwestorami.

Wirusologia berlińskiego Charité jest finansowana w zakresie COVID-19 przez Fundację Billa i Melindy Gates. Współautor testu PCR Drosten’a jest m.in. dyrektorem zarządzający firmy biotechnologicznej TIB Molbiol, która obecnie coraz częściej produkuje testy i sprzedaje je w milionach

– pisze dr Wodarg i podkreśla, że wywołano panikę i wprowadzono drakońskie obostrzenia wykorzystując „niewątpliwie stosunkowo nieszkodliwy patogen”.

W drugiej części artykułu dr Wodarg przedstawia wyniki swoich badań dotyczących terapii przy pomocy hydroksychlorochiny (HCQ), czyli leku przeciw malarii. Terapia ta jest zabójcza w przypadku osób z niedoborem enzymu G6PD. Ta dziedziczna cecha jest szczególnie powszechna wśród grup etnicznych zamieszkujących obszary, na których występuje malaria. Zmodyfikowany gen G6PD ma zalety w tropikach, ponieważ dzięki niemu osoby te są odporne na malarię. Jednak podanie takim osobom leku na malarię wywołuje zaburzenia procesów biochemicznych w krwinkach czerwonych i prowadzi do śmierci.

„Zatrważający wynik moich badań brzmi: typowe ciężkie przebiegi z hemolizą, mikrozakrzepami i dusznością bez typowych objawów zapalenia płuc występują coraz częściej, gdy spotykają się dwa czynniki: wielu pacjentów z niedoborem G6PD, których przodkowie żyli w krajach, gdzie występuje malaria i profilaktyczne lub terapeutyczne zastosowanie wysokich dawek HCQ. Dokładnie tego można się spodziewać w Afryce i tak już właśnie jest wszędzie tam, gdzie na skutek migracji duża część ludności pochodzi z krajów, gdzie występuje malaria” – pisze dr Wodarg.

To nie infekcja, ale terapia spowodowała w USA i Wielkiej Brytanii stosunkowo najwięcej ofiar śmiertelnych wśród „mniejszości etnicznych”. Wodarg wskazuje też, że wysoka częstość występowania niedoboru G6PD występuje w niektórych regionach Włoch, a we Włoszech zastosowano HCQ nawet u 71% osób, które uzyskały dodatni wynik testu PCR, a także profilaktycznie u personelu medycznego.

To samo dotyczy Hiszpanii. To nie SARS-CoV-2, ale terapia przy użyciu HCQ zabija ludzi z niedoborem enzymu G6PD. Są wśród nich również młodzi ludzie, których kwalifikuje się jako ofiary COVID-19.

„Wspomniane przypadki nie mają nic wspólnego z chorobą COVID–19. Wynik testu PCR, który prowadzi do profilaktycznego wypisania recepty na HCQ, jest wystarczający, aby wywołać poważne działania niepożądane nawet u jednej trzeciej osób z populacji ryzyka, leczonych w ten sposób. Można to natychmiast zatrzymać, jeśli wszyscy lekarze prowadzący leczenie na całym świecie zostaną poinformowani o przeciwwskazaniu stosowania HCQ. Jednak WHO, CDC, ECDC, chińscy specjaliści SARS, izby lekarskie, agencje ds. leków oraz rząd federalny i jego doradcy nie dostarczyli, co jest karygodnie, tych informacji. W świetle trwających programów wydaje się to rażącym zaniedbaniem” – alarmuje dr Wodarg.

„Niebezpieczeństwa związane z tą epidemią zilustrowano za pomocą naukowego hochsztaplerstwa. Nieodpowiedni test z Berlina stanowi pretekst do zabójczych działań na całym świecie. Konsekwencje tych błędnych działań prowadzą do nagłych wypadków w wielu regionach, które są przypisywane epidemii. Stwarza to falę strachu, na której tak wielu ludzi biznesu i polityki płynie, i która grozi pogrzebaniem naszych podstawowych praw”

konkluduje dr Wodarg sugerując, że sprawą powinna zająć się prokuratura i sądy. Cała treść artykułu w polskim tłumaczeniu TUTAJ.

za: wprawo.pl, dorzeczy.pl,  wodarg.com,


ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Kard. Gerhard Müller: Czy kilku “filantropijnych” supermiliarderów ma “ulepszać” nam świat?

Siedem kroków od pandemii do totalitaryzmu

APEL DO KOŚCIOŁA I DO ŚWIATA – do wiernych Katolików i ludzi dobrej woli. Podpisz, jeśli się zgadzasz !