Lewicki: Kto płaci, ten zamawia muzykę

0
80
Russian President Vladimir Putin speaks during the Fifth World Holocaust Forum at the Yad Vashem Holocaust memorial museum in Jerusalem, Israel, January 23, 2020. Photo by Yonatan Sindel/Flash90     
Okazuje się, że to, rosyjskie chyba, przysłowie sprawdza się wszędzie, także w Jerozolimie. Jak wiadomo, organizację obchodów V Światowego Forum Holokaustu mocno dofinansował rosyjski oligarcha i przyjaciel Putina, Mosze Kantor. Z tego też pewnie względu prezentowana oprawa była mocno pod oczekiwania prezydenta Putina zaś przekaz wychwalał rolę Armii Czerwonej w wyzwoleniu obozu Auschwitz, ale też całej Europy. Ponadto, tylko wizyta Putina w Izraelu miała rangę oficjalnej wizyty państwowej, co jeszcze bardziej podniosło jej znaczenie w relacji do pozostałych uczestników.

Rola Polski pozostała niezauważona i nawet bliski Gazecie Wyborczej portal Oko.press zauważył, że dopuszczono się manipulacji w przedstawianiu wydarzeń:

„Skandaliczna mapa Europy podczas obchodów w Izraelu. Bijące w Polskę błędy jak z rosyjskiej propagandy”.

Chodzi o to, że na mapie Polskę przedstawiono w sposób całkowicie fałszywy, jako tylko tę cześć II Rzeczpospolitej, która została zajęta przez Niemców. Pozostała część, zajętą, w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow, przez ZSRR jest, nie wiadomo dlaczego, nazwana Białorusią.  Ale to oczywiście szczegół i nie warto zajmować się sposobem myślenia i intencjami propagandystów, którzy tę mapę rysowali.

Zaskoczeni zostali też ci, którzy myśleli, że Putin znowu zaatakuje słownie Polskę. Tak się nie stało. Ja sam byłem jednak przekonany, że do tego nie dojdzie. Gdyby tak się stało, to musiałby on się liczyć z odpowiedzią ze strony naszych zachodnich sojuszników, a przynajmniej przedstawicieli Niemiec i USA, gdyż inaczej wyglądałoby to tak, że oni też zgadzają się z twierdzeniem Putina, że to Polska odpowiada za rozpętanie II wojny światowej. To byłoby, przynajmniej dla Niemiec, nie do zaakceptowania, gdyż inaczej zaraz podniesiono by wszędzie kwestię, czy Niemcy także zmieniły zdanie w kwestii swojej odpowiedzialności za II wojnę światową. To by im bardzo zaszkodziło. Z tego też względu uważam, że ta sprawa mogła też być tematem niedawnego spotkania Merkel z Putinem, gdzie uzyskała ona pewnie jakieś zapewnienie, że ten nie będzie stawiał kwestii odpowiedzialności Polski, tak jak w swoich wystąpieniach w Rosji. Inaczej doszłoby do dużego skandalu.

Przecieki, co do treści wystąpienia Putina musiały też być dość szczegółowe, gdyż zaczepił on tam w jakiś sposób Ukrainę i Litwę. Musiało to chyba dotrzeć do zainteresowanych, gdyż prezydenci Litwy i Ukrainy w ostatniej chwili zrezygnowali z wyjazdu do Jerozolimy. Polityka zatriumfowała nad prawdą historyczną i to wydarzenie stało się bardziej platformą dla narracji i realizacji agendy dwóch polityków: jednego z Rosji, drugiego z Izraela, niż przypomnieniem i refleksją o tragedii Holokaustu. Potwierdziło się też to, że prawidłowa była decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o nieuczestniczeniu w tym wydarzeniu. Inaczej stałby się on tam tylko elementem oprawy tej mocno politycznej imprezy, bez żadnych szans na przedstawienie swojego stanowiska.

Stanisław Lewicki

za: konserwatyzm.pl

Fot. Yonatan Sindel/Flash90

PS. Gdyby ktoś chciał zobaczyć relację z przedsięwzięcia pt. WHF (Światowe Forum Holocaustu) to dostępne jest TUTAJ.