Kartka z kalendarza – Tacy zwyczajni Kowalscy…

0
166

Historia niezwykła, jakich wiele

Lekarz Berek Pinches i jego narzeczona Elka Cukier wiedzieli, że w razie potrzeby mogą liczyć na sąsiedzką pomoc. Kiedy Niemcy zaczęli masowe wywózki do Treblinki, poprosili Bronisławę i Adama Kowalskich o doraźne schronienie i żywność, której ukrywając się, nie mieli jak zdobyć.

I chociaż na ciepielowskim ryneczku wciąż wisiały resztki obwieszczeń gubernatora Fischera, grożące śmiercią za samo choćby podwiezienie Żyda, Kowalscy nie odmówili. Ryzykowali nie tylko swoim życiem, ale także szóstki dzieci – od prawie już dorosłego 17-letniego Janka, do najmłodszego, ledwie rocznego Tadzia.

Rankiem 6 grudnia 1942 roku do wsi zajechał oddział żandarmerii z pobliskich Górek Ciepielowskich. Kowalskich kolbami zagnano do ich sąsiadów Obuchiewiczów, którzy również pomagali ukrywającym się nieszczęśnikom. Drzwi i okiennice zamknięto i podparto, a dom został podpalony. Wyskoczyć udało się jedynie 16-letniej Jance. Została ścięta serią z karabinu maszynowego i na powrót wrzucona do płonącego domu.

Wysoką cenę przychodziło płacić za pozostawanie człowiekiem w nieludzkich czasach…

Fot. kadr z filmu “Historia Kowalskich” [do obejrzenia TUTAJ, niestety z reklamami]