Poseł Kulesza: w TVP obowiązuje zakaz zapraszania do studia polityków Konfederacji

0
457

W poniedziałek w Sejmie odbyła się konferencja prasowa polityków Konfederacji, podczas której poseł Jakub Kulesza zapowiedział złożenie skargi na TVP Info w związku z przebiegiem sobotniego programu „Studio Polska”, z którego wyrzucono polityka Konfederacji Jacka W. Bartyzela.

Poseł Kulesza (Konfederacja, partia KORWiN) powiedział, że działania telewizji publicznej przeciw politykom Konfederacji, które nazwał skandalicznymi, zaczęły się w kwietniu br., kiedy „zostały wstrzymane wszystkie zaproszenia dla przedstawicieli Konfederacji do programów publicystycznych TVP”. Parlamentarzysta podkreślał, że tacy politycy jak Janusz Korwin-Mikke, Grzegorz Braun czy Robert Winnicki od dawna nie byli zapraszani do telewizji publicznej, jednak inni politycy Konfederacji, w tym on sam, do niedawna korzystali z zaproszeń do TVP. Kulesza powiązał brak zaproszeń do TVP ze wzrostem sondażowych notowań Konfederacji, co skutkowało m.in. atakiem propisowskich mediów na kandydatów narodowo-wolnościowej koalicji.

PRZECZYTAJ: Polityk Konfederacji wyrzucony ze studia TVP [+VIDEO]

Zdaniem Jakuba Kuleszy „apogeum tego skandalu” miało miejsce w programie „Studio Polska”. Jak mówił, przed programem przedstawiciele Konfederacji dowiedzieli się, że „jest problem z zapraszaniem” przedstawicieli tej koalicji. Według Kuleszy „przyszło polecenie od szefostwa publicystyki TVP do wszystkich wydawców, by po pierwsze nie zapraszać przedstawicieli Konfederacji, a jeśli przyjdą do programu, by nie oddawać im głosu”. W jego opinii polecenie to zostało zrealizowane podczas „Studio Polska” w ostatnią sobotę. Odpowiadając później na pytania dziennikarzy parlamentarzysta ujawnił, powołując się na informacje uzyskane m.in. przez Jacka W. Bartyzela od wydawców „Studio Polska”, że osobą, która wydała to polecenie, był Jarosław Ostaszkiewicz.

Kulesza dodawał, że chcąc zweryfikować doniesienia o zakazie udzielania głosu przedstawicielom Konfederacji, skorzystał on za otwartej formuły „Studio Polska” i wziął udział w programie. Parlamentarzysta podkreślił, że przez 1,5 godziny programu bezskutecznie prosił o udzielenie mu głosu. Poseł przypominał, że przed programem „pod byle pretekstem” wyprowadzono ze studia Jacka W. Bartyzela, co mocno wzburzyło część publiczności, która wychodziła w trakcie programu pokazując prowadzącym czerwone kartki. Poseł Kulesza zapowiedział złożenie w tej sprawie skargi do KRRiT. Jak mówił, będzie to skarga „nie tylko na skandaliczne zachowanie szefostwa publicystyki TVP, nie tylko na skandaliczną propagandę, którą obserwujemy w Wiadomościach TVP”, ale także na prowadzących „Studio Polska” – Magdalenę Ogórek i Jacka Łęskiego za „złamanie wszelkich zasad demokratycznej debaty”.

Poseł ocenił, że zaistniała sytuacja pokazuje, iż telewizja publiczna „zawsze będzie narzędziem reżimowej propagandy” i jest dowodem na to, że TVP należy sprywatyzować.

Na konferencji wystąpił również Karol Wilkosz, przedstawiciel Młodych dla Wolności, który również był w programie „Studio Polska” i wyszedł na znak protestu. Wilkosz określił sytuację w TVP mianem „propagandy, cenzury i manipulacji” i stwierdził, że należy za to pokazać władzom telewizji „czerwoną kartkę jak w meczach piłkarskich”.

Za: Kresy.pl