Konstytucja 3 maja była zamachem stanu, zamachem parlamentarnym. Wielu posłów pojechało wówczas na Wielkanoc do domu. Opozycji w większości w parlamencie nie było – mówi prof. Adam Wielomski.

Prof. Adam Wielomski w Poranku WNET wyraził kontrowersyjne zdanie dotyczące konstytucji 3 maja. Nie była ona pierwszą w Europie, ponieważ wówczas każdy kraj posiadał ustrój, czyli „konstytucję” w rozumieniu XVIII-wiecznym. Poza tym w polskiej tradycji  każdą „ustawę uchwaloną przez Sejm i prolongowaną przez króla” nazywano konstytucją. Nowością aktu prawnego z 3 maja 1791 r. jest to, iż opisuje cały ustrój polityczny. Wszakże patrząc na ów ustawę zasadniczą z tego punktu widzenia, możemy uznać ją za… drugą polską konstytucję. Pierwszą były prawa kardynalne, czyli ustawy przeforsowane w latach 1767–1768 w Warszawie na sejmie zwanym repninowskim.

„Konstytucja 3 maja była zamachem stanu, zamachem parlamentarnym. Wielu posłów pojechało wówczas na Wielkanoc do domu. Opozycji wobec tego w większości w parlamencie nie było. Dowiedzieli się więc o uchwaleniu konstytucji przez przypadek, po czasie. Wobec tego nie była ona uchwalona w sposób prawowity i legalny (…) Poza tym nie był to nowoczesny akt prawny” – mówi prof. Adam Wielomski w rozmowie z Tomaszem Wybranowskim. Skąd taka u niego krytyka? Albowiem sądzi, iż nie należy mitologizować konstytucji na modłę przekazów historyków XIX-wiecznych, ale przedstawiać ją w sposób realistyczny.

Za: wnet.fm