Polityka Energetyczna Polski 2040, Polityka Surowcowa Polski, Polityka Klimatyczna

0
130
Parlamentarny Zespół ds. Kopalni Krupiński, przew. zespołu poseł Jacek Wilk 

Fundacja Vis Veritatis, im. św. Michała Archanioła, 30-347 Kraków ul. Wadowicka 3/231

OKOPZN, Bogdan Gizdoń, 43-170 Łaziska Górne Przysiółki 20

Członkowie Parlamentarnego  Zespołu ds. Likwidacji Kopalni Krupiński

 

Zwracamy się z prośbą o wsparcie naszych wysiłków w celu ratowania szybów kopalni przed zasypaniem i wznowienia wydobycia węgla w KWK „Krupiński”, ratowania pozostałych polskich kopalń przed likwidacją, oraz uwłaszczenia polskiego społeczeństwa na zasobach naturalnych – kopalinach, których wartość dzięki innowacyjnym technologiom wyceniana jest na kilkaset bilionów złotych.

8 kwietnia 2019 o godz. g.15.00 odbędzie się msza św. w kościele pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Suszcu. O godz. 16.00  na terenie kopalni Krupiński konferencja, której tematem będzie:

Polityka Energetyczna Polski 2040, Polityka Surowcowa Polski, Polityka Klimatyczna, wznowienie wydobycia na KWK Krupiński oraz, bieżące sprawy polskiego górnictwa i energetyki. Udział wezmą parlamentarzyści RP, niezależni eksperci ds. górnictwa, energetyki, klimatu, zgazowania węgla.

Sprawa jest niezwykle poważna, ponieważ tworzone obecnie nowe prawo jest bardzo niekorzystne z punktu widzenia rozwoju Polski i bytu materialnego polskiego społeczeństwa.

Mając świadomość jaką mamy, jesteśmy w obowiązku wziąć odpowiedzialność za dalsze losy naszej gospodarki oraz rozwoju Polski na kolejne dziesięciolecia.

Parlamentarny Zespół ds. likwidacji Kopalni Krupiński i Technologii Podziemnego Zgazowania Węgla oraz Obywatelski Komitet Obrony Polskich Zasobów Naturalnych zaprasza na konferencję parlamentarzystów ze Śląska, lokalny samorząd gmin górniczych, przedstawicieli JSW S.A., liderów górniczych ZZ działających na kopalniach, górników, media i wszystkich zainteresowanych tematem ratowania polskiego górnictwa przed dalszą likwidacją oraz ratowaniem polskich zasobów naturalnych przed przejęciem przez obcy kapitał.

 

Szanowni Państwo,

„Polska będzie wielka, albo nie będzie jej wcale” tym mottem podpisana została Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju opracowana przez Pana Premiera Mateusza Morawieckiego i zatwierdzona przez Rząd RP, której głównym celem jest akumulacja polskiego kapitału i odbudowa polskiej własności.

Z przykrością stwierdzamy, że działania Ministerstwa Energii na przykładzie KWK „Krupiński” dotyczące uznania tej kopalni za trwale nierentowną i przekazanie jej w dniu 30 marca 2017 r. do Spółki Restrukturyzacji Kopalń celem jej fizycznej likwidacji było krańcowo niezasadne i sprzeczne z ogłoszoną i zatwierdzoną przez rząd Strategią.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że kopalnię tą zlikwidowano świadomie celem wyprowadzenia jej przyszłych zysków rzędu kilku do kilkunastu mld zł dla obcego kapitału reprezentowanego przez firmę „Tamar Resources” z Wielkiej Brytanii, które możliwe byłyby do wygenerowania w okresie do 2030 roku, do którego kopalnia miała koncesje na eksploatację.

Poniższe fakty dobitnie świadczą o dużym prawdopodobieństwie prawdziwości stawianej tezy:

2 grudnia 2016 roku, głównie za sprawą głosów Skarbu Państwa, które posiadało 54.84 % akcji na NWZA JSW SA podjęło uchwałę o przekazaniu KWK „Krupiński” do SRK najpóźniej do dnia 31 marca 2017 roku celem jej fizycznej likwidacji, uznając tą kopalnię za trwale nierentowną. Paradoks polega na tym, że kopalnia ta, w ocenie strony społecznej i niezależnych ekspertów górniczych jest najbardziej perspektywiczną kopalnią należącą obecnie do Grupy Kapitałowej tej giełdowej spółki. O tym kto ma rację można by było przekonać się tylko wtedy gdyby stronie społecznej wraz z ekspertami niezależnymi ministerstwo energii pozwoliło przeprowadzić 2 tygodniowy audyt, który potwierdziłby wcześniejsze szacunki dokonane na podstawie wiarygodnych informacji pozyskanych z raportów JSW SA. Taki wniosek do ministerstwa został złożony. Niestety w eterze zapanowała tylko grobowa cisza.

Audyt ten miałby przedstawić Nowy Model Biznesowy dla tej kopalni, który naszym zdaniem z najwyższym prawdopodobieństwem generowałby setki milionów zł zysku rocznie już w pierwszym pełnym roku od momentu uruchomienia 2 ścian wydobywczych w pokładzie 405. Pokład ten mógłby być „czarną żyłą złota” już od 2021 roku a pozostałe liczne pokłady węgla „błękitną żyłą złota” przez wiele dekad (pokoleń) po wdrożeniu technologii podziemnego zgazowania węgla, która dopracowana już jest na skalę przemysłową.

Czarną żyłą złota dlatego, że w Nowym Modelu Biznesowym szacuje się, że kopalnia mogłaby wydobywać przynajmniej tyle samo urobku czyli około 4 mln t/r jak to miało miejsce przez kilka ostatnich lat, w których produkcja węgla była na poziomie tylko 1.8 mln t/r a uzupełnieniem do 4 mln ton był wydobywany kamień w ilości 2.2 mln t/r generując w ten sposób około 100 mln zł straty rocznie. 

Różnica jednak polegałaby jednak na tym, że w latach następnych całym urobkiem byłby już tylko sam węgiel bez kamienia z tytułu prowadzenia docelowej eksploatacji głównie w pokładzie 405 o miąższości 4.5 -11 bez przerostów kamienia, usytuowanego na południu obszaru górniczego. Możliwa byłaby również równoczesna dodatkowa eksploatacja pokładu grupy 360 i 401 w ilościach ok. 1 mln/r.

Cena sprzedaży węgla typu 35 z tych pokładów, ze względu na jego najwyższą jakość byłaby średnio licząc około 2 do 3 krotnie większa od ceny zbytu uzyskiwanych w latach poprzednich wynikających z eksploatacji i sprzedaży węgla energetycznego typu 32 i 33 oraz słabszego jakościowo węgla koksowego typu 34 wydobywanych głównie w wschodniej i północnej części obszaru górniczego.

Tym sposobem wyrobiskami udostępniającymi i infrastrukturą technologiczną zbliżono się już na odległość około 300 m do granicy obszaru górniczego nadanego spółce “Silesian Coal” z kapitałem niemieckim reprezentowanej przez byłego ministra górnictwa Pana Jerzego Markowskiego.

Z biznesowego punktu widzenia zamiast prowadzić roboty udostępniające w kierunku południowym, aby przygotować się do wydobycia najcenniejszego pokładu 405 prowadzono eksploatację w najgorszych pokładach zlokalizowanych na północy, centrum i na wschodzie, jak to miało miejsce w przeszłości celem przygotowania kopalni do prywatyzacji na rzecz kapitału niemieckiego.

Z tego i wyłącznie z tego powodu KWK „Krupiński” w ostatniej dekadzie wygenerowała prawie 900 mln zł strat zamiast kilka miliardów zysku przygotowując kosztem JSW SA infrastrukturę kopalni do szybkiego udostępnienia pokładów należących do firmy „Silesian Coal” po wydzierżawieniu kopalni przyszłemu użytkownikowi, który usilnie starał się o uzyskanie na nią zgody.

Akcjonariusze mniejszościowi i Skarb Państwa z tego tytułu utracili już kilka miliardów zł, a utracą jeszcze znacznie więcej po sprzedaniu tej kopalni tym razem już nie niemieckiemu a anglosaskiemu kapitałowi prawdopodobnie silnie wspieranemu przez Stany Zjednoczone i Izrael.

Dotychczas węgiel wydobywany był tylko z pokładów cienkich z licznymi przerostami kamienia, co spowodowało, że na 4 mln t/r ciągnionego urobku wydobywano tylko około 1.8 mln gorszego węgla zamiast znacznie lepszego będącego w „zasięgu ręki” i aż około 2,2 mln t/r bezużytecznego kamienia, co znacząco podnosiło koszty jednostkowe wydobycia. Zaniechano natomiast wydobycia pokładów bez przerostów kamienia o dużej miąższości, co zdecydowanie obniżyłoby koszty jednostkowe wydobycia – znacznie poniżej parytetu importowego celem przygotowania kopalni poprzez jej bankructwo do prywatyzacji dla obcych kapitałów.

Mając na uwadze powyższe, przestawiając docelową produkcję z wydobycia cienkich pokładów grupy 300 z niskimi cenami zbytu węgla, z koniecznością równoczesnego wydobywania dużych przerostów kamienia – na wydobycie tylko czystego węgla z grubego pokładu grupy 400 z wysokimi cenami sprzedaży bez wydobywania kamienia, przy tym samym tonażu ciągnionego z dołu na powierzchnię urobku, kopalnia mogłaby prawie potroić przychody przy jednoczesnym utrzymaniu lub nawet obniżeniu kosztów produkcji.

Byłoby to możliwe, ze względu na wyeliminowanie wydobycia ponad 2 mln ton kamienia na rok, jak to miało miejsce jeszcze w 2017 roku i zastąpienie wydobycia kamienia dodatkowym wydobyciem węgla, dzięki skoncentrowaniu docelowo wydobycia w max. 2, a nie w kilku pokładach i w 2, a nie w 4 rejonach wentylacyjnych. Taka zmiana strategii operacyjnej znacząco uprościłaby układ przestrzenny na dole kopalni, prowadząc do pełnej koncentracji wydobycia. Powyższa strategia operacyjna znacząco obniżyłaby koszty eksploatacyjne będące podstawową działalnością tej kopalni.

Taki model, szczególnie po zastosowaniu odmetanowania węgla z pokładu 405 z powierzchni przed jego eksploatacją, znacząco podniósłby również bezpieczeństwo pracy górników i zwiększyłby postęp biegu ścian ze względu na radykalne obniżenie niebezpieczeństwa wybuchu metanu podczas urabiania węgla w tym pokładzie.

KWK „Krupiński” mogłaby być również błękitną żyłą złota dlatego, że na jej obecnym obszarze górniczym, w którego granicach pod ziemią zalega ponad 700 mln ton węgla i około 3 mld m3 kopaliny towarzyszącej jakim jest metan, gdyż w świetle nowych technologii węglowych, stwarzają się nowe możliwości jego wydobycia i generowania dodatkowej wartości dodanej z tej kopalni.

Tym sposobem, następnym atutem nowego podejścia byłaby możliwość uruchomienia wydobycia metanu z wszystkich dostępnych kilkudziesięciu pokładów węgla innowacyjnymi technologiami. Podobne technologie skuteczne obecnie stosuje spółka PGNiG w Gilowicach koło Brzeszcz dla odmetanowania z głębokości 1200 m pokładu węgla o grubości około 20 m, który po odmetanowaniu ma przygotowaną już pełną infrastrukturę do podziemnego zgazowania, który to proces dla sprawdzenia skuteczności innowacyjnej technologii prawdopodobnie wkrótce zostanie rozpoczęty.

Infrastruktura techniczna takiego odmetanowania składająca się z dwóch mało średnicowych odwiertów (szybów) pionowych połączonych otworem kierunkowym, po przeprowadzeniu szczelinowania hydraulicznego, odpompowaniu wody i wydobycia zamkniętego w węglu metanu może posłużyć do procesowania podziemnego zgazowania węgla na skalę przemysłową, bez konieczności ponoszenia dodatkowych nakładów inwestycyjnych, gdyż nad podobną metodą Australijczycy, Chińczycy, Anglicy i Amerykanie intensywnie pracują celem jej ostatecznego dopracowania.

Firma Carbon Energy z Australii publicznie reklamuje się, że prowadzi podziemną gazyfikację węgla już na skalę komercyjną. Byłoby więc wskazane, aby Ministerstwo Energii w trybie pilnym zanim nie będzie za późno, zapoznało się z osiągnięciami wiodących krajów w tym zakresie celem upewnienia się, że nowa technologia „puka” również do polskiego sektora paliwowo-energetycznego, by nie zmarnować szansy na generowanie potężnych zysków jeszcze pod sztandarami własności należącej do SP czyli polskiego suwerena.

Tanio pozyskana energia z tak otrzymanego gazu (tzw. syngazu) skierowana do generacji energii elektrycznej w kogeneracji, czyli z uboczną produkcją ciepła oraz skierowana do produkcji paliw płynnych i surowców chemicznych byłaby dodatkowym potężnym źródłem przychodów wynikających z nowej wizji dla sektora paliwowo-energetycznego chemicznego, rafineryjnego oraz dla nowego przemysłu maszynowego i innowacyjnych produktów finalnych opartych na końcowym przetwórstwie wydobytych surowców.

Takim rozwiązaniem znacząco podwyższyłoby się sprawność energetyki przy jednoczesnym znaczącym obniżeniu kosztownej emisji CO2 w przyszłości w stosunku do generacji prądu poprzez spalanie węgla w energetyce zawodowej, w której Skarb Państwa ma już tylko około 50 % akcji.

Wydobyty w ten sposób oraz uszlachetniony do parametrów sieciowych syngaz zastąpiłby węgiel spalany w blokach i kotłach węglowych zainstalowanych w energetyce zawodowej na rzecz generowania energii elektrycznej i ciepła w turbinach gazowych i silnikach gazowo parowych tworząc fundamenty pod niszową, nie zagospodarowaną jeszcze energetykę rozproszoną, na którą zakusy mają również zagraniczne kapitały ze względu na ogromne przewagi konkurencyjne nowego rozwiązania.

Tak więc, do branży górniczej i energetycznej milowymi krokami nieodwołalnie nadchodzą 2 przełomowe technologie, które zrewolucjonizują cały sektor paliwowo-energetyczny czyniąc go najbardziej konkurencyjnym sektorem energetycznym w Europie generującym krociowe zyski.

Wcześniej lub nieco później skończy więc swój żywot i odejdzie do lamusa (w przeciągu 2-3 dekad) tradycyjne głębinowe wydobycie węgla na rzecz innowacyjnej i wysoce opłacalnej technologii podziemnego zgazowania węgla skorelowanego z energetyką rozproszoną.

Dlatego tak bezkarnie, wszystkie rządy na siłę i bez oglądania się na swojego suwerena i prawowitego właściciela zasobów węgla, bez logicznego uzasadnienia i na potężny koszt podatnika likwidują miejsca pracy w górnictwie celem „oczyszczenia pola” dla nowych technologii, które chcą wdrożyć wyłącznie obce kapitały, w których zbędne będzie zatrudnienie pracowników dołowych. Z ponad 430 000 miejsc pracy w 1990 roku zlikwidowano już ich około 350 000 miejsc, pozostało już tylko do likwidacji 15 %  tj. około 60 000 górników dołowych.

ZOBACZ: Węglowe kłamstwo 30-lecia, czyli jak niszczono górnictwo węgla kamiennego…

To tylko kwestia kilku lat, by problem polskich górników został ostatecznie rozwiązany bez odtworzenia nowych, najbardziej innowacyjnych miejsc pracy, za które odpowiedzialność ponosi rząd, który mógłby je stworzyć w eksploatacji podziemnej innych cennych pod względem ekonomicznym i geopolitycznym strategicznych surowców, którymi obdarzyła Nas, tak hojnie Matka Ziemia.

Tak sprawnie i prawnie (poprzez skrajną niegospodarność i celowe zadłużenie branży) przejęta kontrola nad naszym węglem pozbawi nas ostatniego potencjału poprawy standardu życia Polaków i zmarginalizuje naszą narodowość do II lub III kategorii, jeśli dopuścimy, aby inne narodowości przejęły kontrolę nad naszymi rodowymi klejnotami.

Pod nowym właścicielem zastąpiona zostanie również zużyta moralnie i technicznie energetyka zawodowa oparta o spalanie węgla na innowacyjną, znacznie efektywniejszą ekonomicznie i środowiskowo energetykę rozproszoną tzw. energetykę obywatelską lub prosumencką. Ograniczy się tym sposobem straty rzędu ok. 12 % na przesyłaniu energii liniami wysokiego napięcia, zwiększy prawie dwukrotnie sprawność generatorów prądu i ciepła, zredukuje prawie o połowę emisję CO2 oraz zwiększy się bezpieczeństwo energetyczne na wypadek wojny lub ataków terrorystycznych.

W świetle powyższego zdaniem niezależnych ekspertów Ministerstwo Energii pod żadnym pozorem nie powinno odkupywać od francuskiej firmy EDF zużytych moralnie i technicznie aktywów energetycznych w postaci elektrowni Rybnik i 8 kluczowych elektrociepłowni w kraju celem rzekomej repolonizacji przemysłu, ani nie wprowadzać rynku mocy dla schodzącej z użycia nieefektywnej ekonomicznie i ekologicznie technologii opartej o niskiej sprawności spalania węgla.

Nie do zaakceptowania jest również rekomendacja Ministerstwa Energii dla energetyki jądrowej sprzecznej z polska racją stanu, albowiem profil surowcowy i technologiczny naszego kraju powinien decydować o profilu energetycznym naszego państwa opartego wyłącznie o nasze zasoby, których posiadamy z naddatkiem, nawet dla zaspokojenia popytu dla całej Europy.

Mimo tych bezspornych argumentów stało się jednak inaczej. Zakupu od EDF dokonano za kwotę ok. 4.2 mld zł z jednoczesną koniecznością modernizacji tych aktywów za kwotę następnych 6-8 mld zł, aby wpisać się w Pakiet Klimatyczny UE.  Wprowadza się rynek mocy, wspierający spalanie węgla pochodzącego z rosnącego z konieczności importu (w 2017 roku do celów energetycznych sprowadzono z zagranicy ponad 13 mln t węgla) co jest najwyższym wstydem i hańbą naszego górnictwa, które kiedyś było kołem zamachowym i „okrętem flagowym” naszej gospodarki.

Miliardy zł przeznaczone na tę inwestycję związaną z w/w wykupem, które w niedalekiej przyszłości będą tylko olbrzymim kosztem związanym z rosnącymi kosztami emisji CO2 oraz ich końcową bardzo kosztowną likwidacją. Środki te należało bezwzględnie zainwestować w energetykę rozproszoną, i ponowne uruchomienie KWK „Krupiński”, która zamiast produkowania potężnych strat mogłaby generować potężne zyski, które mogą przejąć inne, sprytniejsze od Nas narodowości za skrzętnie ukrywaną zgodą rządzących i strony społecznej.

Przejęcie KWK „Krupiński” przez polskie kapitały np. przez spółdzielnię KWK „Wspólnota” dałaby lokalnemu samorządowi i pracownikom kopalni oraz polskim inwestorom znacznie większe korzyści niż przejęcie infrastruktury technicznej, technologicznej i cennych zasobów przez kapitał angielski reprezentowany przez Pana George’a Rogersa, jako dyrektora zarządzającego firmą Tamar Resources, ze względu na większą skalę koncepcji zagospodarowania aktywów kopalni przez OKOPZN.

Nasza (Obywatelskiego Komitetu Obrony Polskich Zasobów Naturalnych) oferta pozwoliłaby na:

– akumulację polskiego, a nie angielskiego kapitału z równoczesną odbudową polskiej własności,

– zwiększenie zatrudnienia w KWK „Krupiński w stosunku do zatrudnienia obecnego w okresie do roku 2030, w którym wygasa koncesja na wydobycie węgla i metanu,

– stworzenie nowych najbardziej innowacyjnych miejsc pracy w zakresie wdrażania czystych technologii w górnictwie, energetyce oraz przemyśle chemicznym i w produkcji paliwa bezdymnego,

– znaczne zwiększenie dochodów dla samorządu lokalnego w stosunku do dochodów od firmy Tamar Resources w związku z większym deklarowanym wydobyciem przez OKOPZN, co jest równoznaczne z większymi wpływami wynikających z opłaty eksploatacyjnej,

– zwiększenie podatków od nieruchomości i środków transportu związanych z poszerzeniem działalności na terenie kopalni,

– zmniejszenie negatywnych skutków oddziaływania na środowisko naturalne z tytułu zastosowania czystych technologii węglowych,

– podniesienie kwalifikacji i umiejętności społeczności lokalnej zamieszkałej w powiecie Pszczyna oraz gminie Suszec i gminie Żory w wyniku wdrożenia najbardziej innowacyjnych technologii wymagających nowej wiedzy i kultury obsługi.

Przyjęcie naszej oferty spowoduje, że Skarb Państwa:

– zaoszczędzi znaczną wartość z przewidzianej w budżecie państwa kwoty 400 mln zł przeznaczoną na likwidację KWK „Krupiński”,

– oddali ostatecznie zarzut o likwidacji kopalni, wbrew przedwyborczym deklaracjom ścisłego kierownictwa i obecnych przedstawicieli rządu PIS, podnoszony przez wielu polityków, jak również samorządową społeczność i liczne komitety obywatelskie.

Tym sposobem wpisano by się skutecznie w realizację Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której głównym celem jest akumulacja polskiego kapitału z innowacyjnych przedsięwzięć i odbudowa polskiej własności głównie poprzez uwłaszczenie społeczeństwa na majątku skarbu państwa, którego prawowitym właścicielem są Polacy a nie właściwy minister, który tylko na mocy ustawy o skarbie państwa sprawuje w imieniu narodu, ze wielką szkodą dla suwerena swoje funkcje właścicielskie.

Technologie te, dla tych którzy będą mieć pod kontrolą polskie zasoby węgla wygenerują setki bilionów zł zysku od momentu zastosowania ich na skalę przemysłową do czasu zupełnego zczerpania węgla. Zasobów tego bezcennego nośnika energetycznego w Polsce licząc od powierzchni do głębokości 1200 – 1300 m czyli do granicy opłacalności ekonomicznej tradycyjnej eksploatacji jest w ilości ponad 50 mld ton, a poniżej tej granicy tj. do głębokości 5000 – 6000 m szacuje się że jest go około 10 razy więcej, z którego energia może być wydobyta na powierzchnię tylko poprzez podziemne zgazowanie węgla.

Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że metodą tradycyjną można wydobyć tylko około 10 – 15 % zasobów bilansowych węgla dostępnego tradycyjną technologią, czyli maksymalnie 5 – 7 mld t, a technologią podziemnego zgazowania aż 80 % jego całkowitych zasobów, których wg Głównego Geologa Kraju prof. Mariusza, Oriona Jędryska jest w sumie około 500 mld ton.

Dzisiaj po uszy tkwimy w pułapce zadłużenia zależnego od obcych kapitałów na skutek wywłaszczenia nas za bezcen z kluczowego majątku wartego kilka bilionów złotych na rzecz kapitału zagranicznego, inwestowania publicznych pieniędzy w obszary nie tworzące wartości dodanej, czyli w nie tzw. bazę podatkową oraz na skutek źle pojętej polityki społecznej (rozdawnictwa pieniędzy zamiast ich zarabiania) celem zaskarbienia sobie sympatii wyborczych na czas prawnego transferu kontroli innym narodowościom nad naszymi strategicznymi zasobami, subtelnie ukrywanymi przed społeczeństwem poprzez brak komunikowania się rządu ze społeczeństwem na temat wielkości strategicznych surowców zawartych w informacji geologicznej, która jest w posiadaniu Ministerstwa Ochrony Środowiska.

Pomimo tego pazerność obcego kapitału nadal jest niezaspokojona i w ukryciu czyha na najcenniejsze dobra, jakimi są nasze bogactwa naturalne, szczególnie węgiel kamienny i brunatny, by wywłaszczyć nas z nich ostatecznie, bez pardonu, do gołej ziemi, bez których bezpowrotnie utracimy szansę na lepszą przyszłość.

Proponowane rozwiązania

Naszym zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby, zainwestowanie w te innowacyjne branże, mające w bardzo długim okresie czasu olbrzymi potencjał do generowania ponad przeciętnych oraz pewnych zysków – pieniędzy Polaków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych OFE zarządzane przez obce firmy, które tak wiele utraciły swojego kapitału inwestując w spekulacyjne akcje spółek notowanych na giełdzie w kraju i za granicą zamiast w realną gospodarkę.

Projekt obecnej ustawy „Pracowniczy Plan Kapitałowy” (PPK) proponowany przez premiera Mateusza Morawieckiego tworzony obligatoryjnie (z mocy ustawy) przez pracodawców i pracobiorców jako III filar ubezpieczeń społecznych, ma za zadanie zabezpieczenie emerytalne obecnych ok. 16 mln polskich pracobiorców.

Na zachętę wejścia w ten projekt wszystkim zatrudnionym rząd proponuje zasilenie ich Indywidualnych Kont Emerytalnych szczególną premią wyasygnowaną z Funduszu Pracy w kwocie 250 zł, co przełoży się na kwotę ponad 4 mld zł po przystąpieniu do tego jakże ryzykownego przedsięwzięcia

Czy jest to kolejna próba zmarnowania, ubożejącego z roku na rok polskiego kapitału ?

Niezmiennie od początku transformacji elity rządzące szermują przed opinią publiczną wyświechtaną narracją, że zmuszeni jesteśmy do korzystania z kapitału obcego, bo własnego nie mamy, a ten który posiadaliśmy został powierzony w formie oszczędności obcym bankom, został skonsumowany i zainwestowany w nieproduktywne przedsięwzięcia lub oddany w zarządzanie obcym kapitałom (OFE, NFI), a najcenniejsze aktywa związane z nieruchomościami i aktywami na powierzchni, które mogły generować krociowe zyski zostały wyprzedane za bezcen kapitałom, od których dziś go pożyczamy?

W przypadku najcenniejszego aktywa jakim jeszcze dysponuje polskie społeczeństwo, którymi są podziemne skarby – tym razem nie możemy dopuścić do ich zmarnowania poprzez kontynuację zarządzania nimi przez właściwych ministrów na mocy ustawy „o skarbie państwa”.

Warunkiem koniecznym i wystarczającym jest tylko i wyłącznie uwłaszczenia polskiej narodowości na zasobach naturalnych Polski, co skutecznie zabezpieczyłoby przyszły interes społeczny.

Aby to osiągnąć suweren musi  przejąć kontrolę nad setkami koncesji wydanych przez poprzednie rządy na poszukiwanie rozpoznanie i dokumentowanie strategicznych złóż kopalin użytecznych, z których jasno wynika, że w świetle nowelizowanego rok po roku prawa górniczego i geologicznego, zagraniczny koncesjonariusz przejmuje prawa właścicielskie nie tylko nad złożami, ale również nad nieruchomościami gruntowymi, pod którymi one zalegają do czasu ich sczerpania, co z racji potężnych zasobów może potrwać kilkadziesiąt lub nawet setek lat. Po tym okresie prawdopodobnie poprzez zasiedzenie obszary koncesji przejdą na wieczną własność naszych kolonizatorów.

Wprowadzając PPK, Premier Mateusz Morawiecki jakoby zmierza budować krajowe oszczędności i dać możliwość odkładania na emeryturę głównie dzisiejszym trzydziesto-, czterdziestolatkom oraz młodym, którzy stawiają pierwsze kroki na rynku pracy.

Przy PPK, które zamierza uruchomić rząd, przez pierwsze dwa lata operatorem programów ma być Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI) należące do Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).

Z naszych informacji wynika, że PFR kupił w tym celu fundusz należący do państwowego BGK. Ma już na to zgodę Komisji Nadzoru Finansowego.

Później, wg założeń rządu, zarządzanie oszczędnościami będzie można przenieść do innych instytucji finansowych by nie od razu ale etapowo, dla niepoznaki realizować długofalowy cel (jakich instytucji dzisiaj nie wiadomo, ale bez pudła można się domyśleć). Z zaprezentowanych jeszcze przez resort rozwoju w ubiegłym roku wyliczeń wynika, że w wariancie obligatoryjnej średniej składki (ok. 4 %.) do PPK uda się wygenerować 12 mld zł nowych oszczędności emerytalnych rocznie.

Naszym zdaniem zamiast powtórnie bogacić (wcześniej uczyniły to skutecznie OFE i Narodowe Fundusze Inwestycyjne zarządzane przez zagraniczne firmy wyprowadzając dziesiątki mld zł dla zagranicznych inwestorów) nienasyconych spekulantów giełdowych poprzez powierzenie publicznych pieniędzy przyszłych emerytów Towarzystwu Funduszy Inwestycyjnych, co sugeruje rządowy projekt ustawy, należałoby powołać Obywatelski Fundusz zarządzający tymi środkami w ramach proponowanego Programu Powszechnego Uwłaszczenia Polaków na Zasobach Naturalnych Polski. Stopniowe przechodzenie od demokracji pośredniej do bezpośredniej jest nakazem chwili !

Tak zgromadzone ze składek obywateli kapitały powinny wyłącznie być inwestowane w eksploatację naszych zasobów energetycznych i strategicznych surowców mineralnych w oparciu o najnowsze, innowacyjne technologie, co gwarantowałoby, przy minimalnym ryzyku osiągać ponadprzeciętne stopy zwrotu od zainwestowanych składek emerytalnych.

Czy jest w Polsce inny lepszy oraz bardziej bezpieczny i stabilny sposób na rzecz tworzenia bogactwa dla przyszłych emerytów i polskiej, nie pracującej jeszcze narodowości niż inwestycje w surowce?

Ta tematyka powinna być główną osią spotkania z środowiskiem Kościoła Katolickiego w Polsce, aby zdobyć silniejsze przyczółki dla przekonania większości społeczeństwa i zmuszenia elitę rządzącą do odbycia poważnej debaty publicznej celem uniknięcia kolejnego, tym razem znacznie zwielokrotnionego i prawnego wywłaszczenia Polaków z nieodnawialnych zasobów, które w miarę upływającego czasu i systematycznego sczerpywania będą coraz cenniejsze.

Banki, sieci handlowe, przemysł, rolnictwo można w okresie zaledwie jednej dekady powtórnie odtworzyć w przypadku przejęcia władzy przez środowiska patriotyczne. Zasobów naturalnych niestety nie, bo powstawały miliony lat, są nieodnawialne, nie mają substytutu i dlatego są tak bezcenne, nad którymi żaden szanujący się naród pod żadnym pozorem nie pozbywa się kontroli.

Praktyka niezbicie dowiodła, że powierzanie Skarbowi Państwa zarządzania na mocy przygotowanych przez kolejne rządy ustaw dotyczących nie tylko ubezpieczenia społecznego, była mało efektywna albo wręcz grabieżcza. Środki należące do najciężej pracującej i najbiedniejszej grupy społecznej zostały rozkradzione pod pretekstem konieczności inwestowania w ryzykowne instrumenty finansowe celem rzekomej maksymalizacji zysków dla przyszłych emerytów. Bogacili się tylko zarządzający i spekulujący inwestorzy, których obecnie dalej polski rząd przedstawia jako zbawców, „kreujących” nasz dobrobyt.

W tym duchu tworzona jest Polityka Surowcowa Polski przez Głównego Geologa Kraju Pana prof. Mariusza Oriona Jędryska, który dla inwestorów zagranicznych, a nie polskich nowelizuje z najwyższym prawdopodobieństwem ustawę „Prawo górnicze i geologiczne”, aby stworzyć dla nich trwałe uwarunkowania prawne zabezpieczające ich interesy na wieczność. W kampanii przedwyborczej publicznie również zadeklarował, że 95% powierzchni koncesyjnej zostało przydzielone obcemu kapitałowi, które przyznała poprzednia koalicja zostaną odebrane. Efekt – tworzone jest prawo, które prawdopodobnie wzmocni tylko pozycję koncesjonariuszy reprezentujących nie polskie kapitały.

Deklaracje przedwyborcze Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że pomoc publiczna w kwocie 2.5 mld zł przeznaczona na likwidację kopalń gdy PiS dojdzie do władzy zostanie skierowana na inwestycje, modernizację i tworzenie nowych miejsc pracy w górnictwie.  Okazało się, że na likwidację finansowaną z pomocy publicznej PiS po zdobyciu władzy przeznaczył nie 2.5 a 8 mld zł, likwidując najbardziej perspektywiczną kopalnię Krupiński celem przekazania jej potencjalnych zysków kapitałowi wrogiemu polskiej narodowości. Wysyłając ok. 5000 górników na urlopy górnicze skutecznie zablokowano odbudowę frontów wydobywczych w kopalniach, co spowoduje dalszy wzrost węgla z importu celem zapewnienia dostaw do odkupionych od EDF nie efektywnych aktywów energetycznych.

Pani Beata Szydło, po objęciu teki Premiera RP publicznie zadeklarowała, ze górnictwo nie będzie prywatyzowane. Rząd dzisiaj bez ogłoszenia publicznego przetargu w gabinetowych rozmowach prowadzi negocjacje dotyczące sprzedaży prywatnemu kapitałowi z zagranicy kluczowej kopalni z punktu widzenia możliwości generowania potężnych zysków w przyszłości. Kopalni, która została wybudowana z publicznych pieniędzy za kwotę 6-8 mld zł wycenianych w cenach bieżących.

Pan Premier Mateusz Morawiecki podczas ubiegłorocznej wizyty w Stanach Zjednoczonych publicznie ogłosił, że PIS w przeciwieństwie do swoich poprzedników, koalicji PO – PSL nie będzie wyprzedawał akcji strategicznych spółek skarbu państwa wymieniając z nazwy spółki PKN „Orlen” SA i „LOTOS” SA. Miesiąc temu rząd ogłosił, że podpisano list intencyjny w sprawie przejęcia spółki LOTOS SA przez PKN „Orlen”, którą rządzi kapitał obcy, bo SP ma w niej tylko 27 % akcji. Skarb Państwa w firmie „LOTOS”SA ma ponad 54 % akcji. Transakcja ta doprowadzi do wyprzedaży, prawdopodobnie kapitałowi zagranicznemu ulokowanemu w akcjonariacie mniejszościowym PKN „Orlen” pakietu kontrolnego od SP co jest sprzeczne z wcześniejszymi deklaracjami Pana Premiera.

Spółka „LOTOS” SA jest w posiadaniu strategicznej infrastruktury do bezpiecznego, bez zbiornikowego magazynowania paliw w strukturach geologicznych, posiada cenne aktywa związane ze skraplaniem gazu i możliwości jego morskiego eksportu, co po zastosowaniu podziemnego zgazowania węgla uczyni z Polski eksportera gazu kosztem Gazpromu. Posiada również cenną i mocno rozbudowaną sieć gazową co przy wdrażaniu energetyki rozproszonej poprzez lokalne klastry energii będzie miało kolosalną zaletę w przyszłości dla przyszłego właściciela tych aktywów. Tak realizuje się Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – wbrew deklaracjom akumuluje się obce kapitały zamiast polskie !

Pan wicepremier Jarosław Gowin publicznie zadeklarował, że „największe inwestycje, największa pomoc publiczna będzie szła w te obszary gospodarcze, w których polscy naukowcy mają dużo do powiedzenia” oraz, że będzie wspierał innowacyjne rozwiązania dotyczące czystych technologii węglowych. Pomimo wydania kilkudziesięciu mln zł na Centrum Czystych Technologii Węglowych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz pozytywnych wyników podziemnego zgazowania węgla w kopalni „Wieczorek” wykonane przez GIG, nie asygnuje się środków na najbardziej innowacyjną i strategiczną pilotażową instalacją podziemnego zgazowania węgla na skalę przemysłową.

Pan minister energii Krzysztof Tchórzewski publicznie wielokrotnie skłamał opinię publicznie odnośnie faktów dotyczących przyczyn likwidacji kopalni Krupiński. Publicznie również oświadczył, że po zamknięciu kopalni, jej następca prawny Spółka Restrukturyzacji Kopalń, będzie kontynuowała wydobycie z ścian, które zostały za kwotę kilkudziesięciu mln zł przygotowane do wydobycia już po podjętej uchwale na NZWA w dniu 2 grudnia 2016 roku o jej ostatecznej likwidacji. Wydobycia w SRK, nad którą kontrolę ma Ministerstwo Energii nie kontynuowano, a publiczne pieniądze zostały bezkarnie zmarnowane pomimo zgłoszenia do prokuratora zgłoszenia o popełnionej niegospodarności na wielką skalę.

Panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie poprzez Narodową Radę Rozwoju oraz osobiście przekazano materiały o nieprawidłowościach i niewykorzystywanych okazjach w branży górnictwa podziemnego do generowania zysków poprzez wdrożenie nowych technologii. Reakcji nie ma do dnia dzisiejszego.

Panowie wiceministrowie z PiS zjednoczona prawica!

Panowie senatorowie z PiS zjednoczona prawica!

Panowie posłowie z PiS zjednoczona prawica!

Przykładów poprawności politycznej i odporności władzy na siłę argumentów obywateli jest bez liku, bo dla nich najważniejsza jest siła władzy, która skutecznie przeciwstawia się dobru wspólnemu poprzez krótkofalowe (kadencyjne) kupowanie głosów wyborców dla partykularnych interesów, kosztem utraty dla suwerena długofalowych ogromnych korzyści.

Po raz kolejny okazuje się, że dobrymi intencjami kolejnych rządów tylko piekło skutecznie zostało zadrukowane, dlatego po ostatnim Kongresie politycy PiS zjednoczona prawica na 6 miesięcy przed wyborami samorządowymi ponownie ruszyli w kraj, do obywateli, aby wsłuchać się w ich oczekiwania i je zadeklarować przed rozstrzygającym głosowaniem. Głosy na tą partię zwielokrotnić ma zmiana ustawy dotyczącej ordynacji wyborczej upoważniająca rodziców do głosowania w imieniu ich niepełnoletnich dzieci, które są beneficjentami programu 500 plus. „Wrażliwość społeczna” w ocenie większości poprzez rozdawnictwo środków wypracowanych przez naród i środków pochodzących z długu jest cenniejsze od wykorzystywania narodowego potencjału do pomnażania bogactwa narodu.

Tak więc, My Polacy zamiast być dumnymi z „28 lat wolności”, świadoma część polskiego społeczeństwa czuje się oszukana nie tylko przez elity władzy ale również przez stronę społeczną reprezentowaną przez ZZ, głównie „Solidarność”, która tak silnie i pewnie ugruntowała swoja pozycję podczas obrad okrągłego stołu, bez której przyzwolenia nie byłoby możliwości na taką skalę wywłaszczenia narodu z państwowego majątku tworzonego przez kilka pokoleń Polaków, głównie przez naszych rodziców i dziadków.

Musimy mieć powszechną świadomość, że zasoby energetyczne Polski (węgiel, ropa, gaz, geotermia) oraz strategiczne surowce mineralne (miedź, złoto, srebro, platyna, pierwiastki ziem rzadkich, wanad, tytan, neodym, gal, stront, nikiel, kobalt, siarka, sole potasowe, cynk, ołów, hel, inne) to najcenniejsze nasze bogactwo, którego wyłącznie my jesteśmy właścicielami, a polityka gospodarcza państwa bez obywatelskiego i uważnego patrzenia władzy na ręce, może doprowadzić do bezpowrotnej utraty kontroli nad największym potencjałem naszego standardu życia w przyszłości.

Nasz dobrobyt zależy tylko i wyłącznie od prawnych rozwiązań rozstrzygających, kto będzie sprawował nad nośnikami energetycznymi, głównie węglem i strategicznymi surowcami kontrolę – rdzennie polski, czy nieprzyjazny nam kapitał, któremu sprzyjały wszystkie kolejne rządy, a w szczególności rząd obecny.

Musimy mieć również świadomość, że utracone społeczne korzyści w wyniku wszystkich afer jakie miały miejsce w całym okresie transformacji, są tylko namiastką tego co możemy utracić oddając kontrolę nad polskimi zasobami węgla oraz pozbyciem się kontroli nad spółkami wdrażającymi energetyką rozproszoną.

Stopy zwrotu z zainwestowanych kapitałów, w te na wskroś innowacyjne i przełomowe technologie i przedsięwzięcia opisane powyżej wynikające z nowej wizji dla sektora paliwowo energetycznego i chemicznego oraz proponowany Nowy Model Biznesowy dla kopalni Krupiński będą po jej ponownym uruchomieniu niezwykle wysokie, a skala korzyści dla dobra wspólnego jest trudna do wyobrażenia dla przeciętnego zjadacza chleba, który zajęty jest walką o przeżycie i cieszy się jak dziecko z każdej darowizny przebiegłej i podstępnej władzy, z wyprawki w formie 300 zł wyprawki szkolnej w roku wyborczym również.

Tworzenie wartości dodanej, zarabianie a nie wydawanie to naczelne zadanie dla odpowiedzialnego rządu. Nie ma w Polsce innego porównywalnego Projektu do generowania powszechnego bogactwa jakim jest eksploatacja naszych strategicznych surowców na szeroką skalę i ich finalne przetwórstwo.

Nie ma bardziej konkurencyjnej gospodarki od tej, która jest niezależna od importu surowców energetycznych, które zapewniają bezpieczeństwo energetyczne kraju, tym bardziej kiedy dysponuje się innowacyjnymi technologiami, które pozwalają tanio wydobyć energię z ziemi. Węgiel poprzez podziemne zgazowanie nie ma tańszego substytutu. W Europie taką komfortową okazję mamy tylko My Polacy, która nie może być zostanie zaprzepaszczona na skutek braku świadomości społecznej, braku lojalności elit rządzących wobec narodu, wspieranych czynnie przez liderów strony społecznej reprezentowanej głównie przez ZZ „Solidarność” oraz wspieranych przez liczne instytucje i media głównego nurtu oraz wielu lobbystów finansowanych przez ukrytych interesariuszy znających wartość i geopolityczne znaczenie naszych podziemnych skarbów.

Polska może być ponownie wielka jak w XVII wieku, pomimo tylu niepowetowanych strat kapitałowych własnościowych i mentalnościowych jakich doznaliśmy w okresie transformacji, ale Polski równie dobrze może nie być już wcale, jeżeli pozwolimy sobie wydrzeć kontrolę nad polskimi zasobami naturalnymi kapitałom reprezentowanym przez inne narodowości.

Polska była i dalej jest bardzo bogatym krajem, wielka jednak szkoda, że z tego bogactwa nie korzystają Polacy, którzy najbardziej na nie zasługują. Nadzieja umiera jednak ostatnia, więc póki żyjemy walczmy wspólnie i z wielką determinacją o naszą przyszłość, bo walczyć jest naprawdę o co. Poświęcenie i ofiary w tej walce są nieuniknione ze względu na siłę przeciwnika, ale odpowiednią taktyką możemy tę batalię wygrać ponosząc minimalne straty.

Osoby, które znają sedno sprawy, które powzięły informacje o czyhającym zagrożeniu i nie podjęły w miarę swoich możliwości starań aby sytuację stanu państwa naprawić będą współodpowiedzialne za doprowadzenie narodowości polskiej do zanikającej grupy etnicznej żyjącej z roku na rok w coraz to szerszych kręgach na peryferiach cywilizacyjnych Europy i Świata.

„Każdy ma obowiązek być czynnym obywatelem, znającym stan spraw politycznych swego kraju i wpływającym na ich bieg w miarę sił swoich”

Jakże aktualny jest cytat Romana Dmowskiego z książki z 1903 r – „Myśli nowoczesnego Polaka”

W imieniu Zespołu Parlamentarnego, OKOPZN i Fundacji Vis Veritatis – Krzysztof Tytko

W załączeniu:

Polityka Energetyczna Polski 2040

Polityka Surowcowa Polski

Poparcie działań dla OKOPZN przez abp. Marka Jędraszewskiego