Watykan o rynkach finansowych. Jak LIBOR, CDS i PKB mają się do zbawienia

0
80

Michał Żuławiński, bankier.pl

Dwa tysiące lat po tym, jak Jezus wypędził bankierów z jerozolimskiej świątyni, watykańscy biskupi formułują własne zarzuty pod adresem mocno rozrośniętego od czasów biblijnych systemu finansowego. Lektura dokumentu, w którym teoria zbawienia przeplata się z oceną działania współczesnych rynków, dostarcza wielu interesujących wniosków.

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. (Ewangelia wg św Jana, rozdział 2, wersy 13-15.)

Dwa tysiące lat po wydarzeniach opisanych w Nowym Testamencie Kościół nadal miewa na pieńku z sektorem finansowym. Najnowsza [publikacja dokumentu to czerwiec 2018 – przyp. P.P.] wersja chrystusowego bicza na chciwych bankierów przyjęła postać dokumentu „Oeconomicae et pecuniariae quaestiones” (pol. zagadnienia ekonomiczne i finansowe), który wydały dwa organy rzymskiej Kurii: Dykasteria ds. Integralnego Rozwoju Człowieka oraz Kongregacja Nauki Wiary (której korzenie notabene sięgają Świętej Inkwizycji).

– Sprawy ekonomiczne i finansowe przyciągają naszą uwagę, ponieważ wpływ rynków finansowych na materialny dobrostan większości ludzkości jeszcze nigdy nie był tak wielki – czytamy już w pierwszym zdaniu.

"Chrystus wypędzający bankierów ze Świątyni", Cecco del Caravaggio, 1610.
“Chrystus wypędzający bankierów ze Świątyni”, Cecco del Caravaggio, 1610. (Wikipedia)

W treści dokumentu religijne pojęcia takie jak „zbawienie”, „komunia”, „boża mądrość” przeplatają się z hasłami finansowymi – watykańscy biskupi piszą m.in. o wskaźniku PKB, stopie LIBOR, kontraktach CDS, zjawisku shadow banking.

Poniżej publikujemy kilka najciekawszych fragmentów w języku polskim. Pełną treść dokumentu (m.in. w wersji angielskiej) znaleźć można na oficjalnych stronach watykańskich.


  • Dobrobyt musi być mierzony kryteriami wykraczającymi daleko poza Produkt Krajowy Brutto (PKB), które muszą uwzględniać np. poziom bezpieczeństwa i kapitał ludzki.
  • Do zysku należy dążyć, ale nie za wszelką cenę i nie jako absolutnie jedyny cel dla aktywności ekonomicznej.
  • Jest oczywiste, że rynki jako potężne silniki gospodarki nie są w stanie same sobą rządzić. W rzeczywistości rynki nie wiedzą, jak stworzyć warunki pozwalające im na bezproblemowe działanie (zaufanie, współpracę, bezpieczeństwo, prawa itp.) oraz jak korygować negatywne efekty społeczne (nierówność, niszczenie środowiska, oszustwa).
  • Chociaż większość uczestników rynku kieruje się dobrymi intencjami, to nie można zignorować tego, że sektor finansowy – ze względu na swoje rozmiary, którymi pod pewnymi względami dominuje nad realną gospodarką – jest miejscem, w którym egoizm i nadużycie władzy mogą bardzo negatywnie wpływać na społeczeństwa.
  •  Sprzedaż niektórych instrumentów finansowych może być sama w sobie dozwolona literą prawa, lecz w asymetrycznej sytuacji jest możliwe wykorzystywanie braku wiedzy lub słabszej pozycji jednej ze strony umowy. Z etycznego punktu widzenia jest to niedopuszczalne.
  • Stopień skomplikowania niektórych produktów finansowych odzwierciedla asymetrie występujące w systemie finansowym oraz stawia nabywców w gorszej pozycji od sprzedawców. Sytuacja ta w wielu aspektach narusza tradycyjną zasadę caveat emptor (łac. Niech kupujący się strzeże”).
  • Pieniądz jest sam w sobie dobrym instrumentem, tak jak wiele innych rzeczy będących w posiadaniu człowieka. Mimo to, środek ten może obrócić się przeciwko człowiekowi. Podobnie, finansowy wymiar świata biznesu, który pozwala na dostęp do pieniądza za pośrednictwem giełd, jest również pozytywny. Niesie on jednak za sobą ryzyka wynikające z praktyk związanych ze spekulacyjnymi transakcjami wymiany wirtualnego bogactwa, jak również np. handlem wysokich częstotliwości (HFT), w przypadku którego podmioty akumulują nadmierne ilości kapitału, który wycofany jest z obiegu w realnej gospodarce.
  • Doświadczenie ostatnich dekad pokazało, że z jednej strony naiwna jest wiara w samowystarczalność rynków i ich niezależności od etyki, a z drugiej strony unaoczniło potrzebę właściwych regulacji.
  • Ryzyka systemowego kryzysu można skutecznie uniknąć, jeżeli jasno zdefiniuje się i odseparuje obszary działalności banków związane z obsługą kredytu i inwestycji.
  • Wśród moralnie wątpliwych działań doradców finansowych należy uwzględnić: a) nadmierne dokonywanie zmian w portfelu inwestycyjnym klienta mające na celu wzrost przychodów z tytułu prowizji b) oferowanie niewłaściwych produktów oszczędnościowych, które nie odzwierciedlają potrzeb klienta c) brak właściwego nadzoru lub wręcz celowe pominięcie dbania o interesy klienta d) pobieranie korzyści od innych instytucji z tytułu oferowania produktów, które nie odpowiadają potrzebom klienta.
  • Kreacja instrumentów opartych o kredyt jest ekstremalnie ryzykowna. Może przybierać formę tworzenia fikcyjnej wartości, bez właściwej kontroli jakości aktywów i może prowadzić do wzbogacenia się twórców takich instrumentów, jednocześnie zubażając drugą stronę. Szczególne znaczenie ma to w przypadku, gdy ryzyko rozprzestrzeni się po rynku (jak np. w przypadku instrumentów opartych o kredyty subprime).
  • Niektóre produkty finansowe, w tym tzw. derywaty, stworzono do celów zabezpieczania ryzyka, lecz często mają w sobie element hazardu wynikającego z wartości przypisanego ryzykom. W przypadku niektórych derywatów zauważono budowanie złożonych struktur (sekurytyzacja sekurytyzacji), w wyniki czego trudne lub wręcz niemożliwe jest określenie wartości fundamentalnej.  W efekcie prowadzić to może do zachwiania oceny ryzyka, przed którym instrumenty te miały chronić, co wzmaga powstawanie baniek spekulacyjnych.
  • Etycznemu osądowi poddać można także stosowanie swapów ryzyka kredytowego (CDS), które pozwalają na hazard oparty o ryzyko bankructwa trzeciej strony. Proces nabywania takich instrumentów tworzy unikatową sytuację, w której niektóre podmioty zaczynają mieć interes w popadnięciu w ruinę innych podmiotów, a wręcz mogą się do tego przyczyniać.
  • Stopy na rynku międzybankowym (LIBOR) stanowią centrum mechanizmu rządzącego rynkami finansowymi. Manipulacja tymi parametrami stanowi poważne naruszenie zasad etyki i niesie za sobą daleko idące konsekwencje. Fakt, że manipulacje te mogły zachodzić przez lata, pokazuje jak wrażliwy na nieuczciwość jest system finansowy pozbawiony właściwych regulacji i sankcji.
  • Nie można dłużej negować istnienia zjawiska określanego jako shadow banking. Doprowadziło ono do utraty kontroli nad systemem finansowym przez władze państw. Podmioty z sektora shadow banking najczęściej stosowały tzw. kreatywne finansowanie, którego głównym celem było inwestowanie zasobów finansowych w sposób spekulacyjny lub wręcz drapieżny, a nie w sposób służący realnej gospodarce.
  • Spekulacyjne działania są też często wykorzystywane przy unikaniu opodatkowania lub praniu brudnych pieniędzy, co prowadzi do dalszego zubożenia normalnego systemu produkcji i dystrybucji dóbr. Trudno rozróżnić, jak wiele tego typu sytuacji doprowadziło pośrednio lub bezpośrednio do niemoralnych działań. Z pewnością doszło jednak do odjęcia zasobów z realnej gospodarki, co trudno obronić na gruncie etyki i z punktu widzenia efektywności globalnego systemu gospodarczego.

Za: bankier.pl

Rys. wgospodarce.pl

O dokumencie krótko pisze też Obserwator Finansowy:

Watykan: Pieniądz jest dobry, ale musi służyć, a nie rządzić