Kto robi pieniądze z powietrza ? Potężna spekulacja na CO2

0
124

Komentarz Polityki Polskiej: “Co za imbecyle zgodziły się na, po pierwsze, kłamstwa w sprawie ocieplenia klimatu (teraz jest zmiana retoryki = walka z klimatem), a po drugie, na handel emisjami CO2, których cena ma wpływ na ceny energii dla całych społeczeństw. Czy ktoś z odważnych Polaków się z tego szaleństwa wycofa ? Wiadomym jest, że rynki wrażliwe dla gospodarek, a takim niewątpliwie jest rynek energii, co najmniej chroni się od rynku spekulacji (vide ustawa Glass-Steagall o zakazie łączenia bankowości spekulacyjnej i depozytowej w USA wprowadzona po kryzysie 1929-1933, uchylona jednak w 1999 roku, co walnie przyczyniło się do kryzysu w 2007 roku, który wciąż przecież trwa).



Uprawnienia do emisji” dały w rok znacznie większe zyski niż ropa, złoto czy Bitcoiny!

20.12.2018 r.

A to dla polskiej gospodarki oznacza kompletną katastrofę.

Z każdego dolara zainwestowanego na początku roku w Bitcoiny, dziś zostałoby tylko 27 centów. Cena tej kryptowaluty poleciała bowiem w tym czasie aż o -73.48 proc.! Straty pojawiłyby się również, gdyby ktoś chciał zainwestować swoje pieniądze w kontrakty na ropę brent czy złoto. Ceny tych surowców spadły bowiem od początku roku odpowiednio o -10.15 oraz -3.86 proc.

Co innego uprawnienia do emisji CO2. Od 1 stycznia 2018 roku (tj. od momentu kiedy oficjalnie stały się instrumentem finansowym) ich ceny poszybowała w górę o +194,9 proc.!

Zgodnie z informacjami publikowanymi przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) jeszcze w IV kwartale ubiegłego roku (2017) średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym wyniosły 164,05 zł/MWh. Zaledwie trzy kwartały później średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym urosły już do poziomu 208,83 zł/MWh. Dane za trwający jeszcze IV kwartał 2018 roku nie są znane, ale wszystko wskazuje na to, że cena za MWh będzie istotnie wyższa niż w III kwartale.

Skąd wzięły się tak potężne wzrosty cen energii w tak krótkim czasie? Wszyscy wiedzą, że ma to związek z drożejącymi uprawnieniami do emisji CO2.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że od 1 stycznia 2018 r. wspomniane uprawnienia uznano oficjalnie za formę instrumentu finansowego. W efekcie powyższego posiadające olbrzymie zasoby kapitałowe firmy inwestycyjne zaczęły skupować uprawnienia na masową skalę, aby “pompować” ich cenę, a następnie sprzedać je podmiotom rzeczywiście zainteresowanym ich posiadaniem (np. zakładom przemysłowym) z odpowiednio wysokim zyskiem.

Efekt w ten sposób zwiększonego popytu był taki, że cena 1 uprawnienia do emisji CO2 od początku roku wzrosła o +194,9 proc. (z poziomu ok. 8 euro za tonę do poziomu 24,33 euro za tonę).

Co ciekawe – inwestowanie kapitału w uprawnienia do emisji CO2 było w 2018 roku jedną z najbardziej opłacalnych form pomnażania pieniędzy w ogóle. Inwestowanie w surowce (np. ropa brent, węgiel, złoto) przynosiło albo skromne, kilkuprocentowe zyski, albo straty. To samo w przypadku spółek giełdowych czy kryptowalut (słynny Bitcoin od początku roku stracił na wartości aż -73.48 proc.).

Powyższe informacje nie są niczym dobrym dla polskiej gospodarki uzależnionej w dużej części od wysokoemisyjnej energetyki węglowej.

Pisałem o tym już 2 tygodnie temu – wiele wskazuje na to, że aktywność firm spekulujących cenami uprawnień do emisji CO2 w najbliższym czasie raczej się jeszcze zintensyfikuje, aniżeli osłabi. Jeśli do tego doliczyć dalsze ograniczanie podaży uprawnień CO2 przez UE, to nie wykluczone, że koszt 1 „uprawnienia” w ciągu najbliższego roku podrożeje do poziomu 30 – 35 euro za 1 tonę.

A to dla polskiej gospodarki będzie oznaczało kompletną katastrofę.

Za: niewygodne.info

Źródło: Średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym za IV kwartał 2017 i za rok 2017 (URE.gov.pl)
Źródło: URE: Cena energii na rynku konkurencyjnym wyniosła 208,83 zł/MWh w III kw. (ISBnews)
Źródło: Notowania metali bazowych, węgla i paliw z dnia 19.12.2018 (PAP)



MOŻE TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

Prof. Marc Chesney, Ograniczanie konsekwencji finansowego kasyna w Szwajcarii za pomocą środków demokracji bezpośredniej