kard. Stefan Wyszyński (XXI): Matka Kościoła – Matką Wolności

0
686

Na polskich drogach wolności Bóg w szczególny sposób postawił Maryję. Jest Ona dla nas Królową i Matką zatroskaną o zbawienie każdego człowieka. Podczas Soboru Watykańskiego II Ojciec Święty Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła. Polska ma w tym swój udział. Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński, wraz z całym Episkopatem Polski bardzo o to zabiegali. Nasz Episkopat złożył Ojcu Świętemu memoriał z prośbą o ogłoszenie Maryi Matką Kościoła i oddanie Jej całej rodziny ludzkiej. Ojciec Święty Franciszek rozszerzył to święto na cały Kościół powszechny.

Prymas Wyszyński, dzieląc się doświadczeniem polskich dróg maryjnych, w auli soborowej w Rzymie, mówił: „Błogosławiona Maryja Dziewica przez tyle wieków, przez które toczyły się losy naszego Narodu, okazuje przez konkretne wydarzenia, jak wielka jest siła Jej pośrednictwa w umacnianiu cnót i darów Ducha Świętego dla obrony naszej ziemi pod Jej przemożną opieką. Pisarze kronik religijnych w naszym kraju notują, że lud nasz ustrzegł się niebezpieczeństwa reformacji protestanckiej – dzięki głębokiej czci Matki Najświętszej. A wyższe stany naszego społeczeństwa wnet powróciły do dawnej wiary i religijności, gdyż nie chciały utracić nabożeństwa do Maryi, Matki Boga i ludzi. Podobnie myślimy i w dzisiejszych czasach. Więcej, mamy silne przekonanie, poparte codziennym doświadczeniem, że jedyną obroną naszej jedności i poręką zbawienia jest głęboka cześć wobec Matki Boga i ludzi, Matki całego rodzaju ludzkiego, a w szczególny sposób wobec Matki Kościoła”.

Jest rzeczą oczywistą, że nie tylko w naszej Ojczyźnie Kościół przyzywał obecności i pomocy Matki Chrystusowej od początku swego istnienia. Zanim Ojciec Święty Paweł VI ogłosił Maryję Matką Kościoła w auli soboru Watykańskiego II Prymas Wyszyński mówił: „Kościół święty zawsze potrzebował Maryi i zawsze będzie Jej potrzebował. Pięknie pisze o tym jeden z Ojców Kościoła: «Na drzewie Krzyża, z otwartego boku drugiego Adama, wyszła Matka ludzi – Sancta Mater Ecclesia». Maryja była konieczna przy kolebce Kościoła – na Kalwarii, [tak] jak konieczna była przy kolebce Jezusa, przy żłóbku. Matka Jezusa z betlejemskiej stajni i Matka Chrystusa mistycznego – Matka Kościoła świętego z Kalwarii, to ta sama Matka Chrystusowa – Maryja. Kościół potrzebował Jej w latach swego niemowlęctwa, jak potrzebował Jej kiedyś Jezus. Toteż pozostała na ziemi po Wniebowstąpieniu Syna, czuwając nad wiekiem dziecięcym Kościoła i pierwszymi jego krokami apostolskimi. (…) Dzieje Kościoła są pełne śladów Maryi, jak dzieje i drogi Chrystusa były Jej pełne. Maryja jest Kościołowi Matką, Pomocnicą, Służebnicą, Towarzyszką Drogi i Pośredniczką każdej łaski. Opiekuje się Kościołem w każdej duszy ludzkiej. Rodzi nadal Chrystusa w duszach, karmi go. Potrzebna jest do rozrostu i budowania Ciała Kościoła, jak potrzebna była do rozwoju Chrystusowego Ciała. Kościół – mistyczne Ciało Chrystusa – nie może istnieć bez Maryi, jak nie mógł istnieć Jezus i Jego Ciało. Nie może bez Niej żyć i działać, jak nie mógł bez niej żyć i działać Chrystus. Jest tak samo potrzebna i konieczna Kościołowi, jak była konieczna i potrzebna Chrystusowi, bo przecież Kościół jest tym samym, idącym przez wieki Chrystusem, a Chrystus potrzebuje Maryi, potrzebuje wciąż Matki”.

Wyrazem zrozumienia miejsca Maryi w Bożym planie prowadzenia Kościoła był podjęty przez Ojca Świętego Jana Pawła II, w łączności ze wszystkimi biskupami, kolegialny Akt oddania świata Matce Bożej. Dokonało się to 25 marca 1984 roku. Wcześniej, w 1971 roku, biskupi polscy na Jasnej Górze oddali cały rodzaj ludzki Maryi, Matce Kościoła. Najpierw powierzyli Jej swoje zatroskanie o losy świata: „Sprowadza nas do Ciebie, Maryjo, głęboka troska o całą ludzkość, nękaną wojnami, pełną udręk, męki i niepokoju, dręczoną przez nienawiść, pychę i samolubstwo. Stajemy przed Tobą, zatrwożeni o przyszłość pokoleń, które nurtuje bunt i pokusa obalenia wszelkich praw, wraz z całym dorobkiem przeszłości. (…) Oto w wielu sercach miejsce wiary i miłości Boga zajmuje zwątpienie i niewiara. Ludzie zapatrzeni w wizję szczęścia doczesnego, oddalają się od Twojego Syna, odrzucają Jego miłość i łaskę”.

Przejęci niepokojem o losy rodziny ludzkiej, biskupi polscy zwracali się do Matki Najświętszej: „Przychodzimy do Ciebie, Matko, po ratunek. Aby go uprosić, pragniemy Ci oddać Kościół Chrystusowy i cały świat. (…) Pokaż, że jesteś nam Matką! Obroń świat przed nienawiścią i wojną. Zjednocz wszystkie ludy i narody. Bądź Matką jedności i Królową pokoju. Niech na całym świecie zapanuje jedność, zgoda i miłość. Okaż się Matką wiary dla zeświecczonej ludzkości. Spraw, aby Kościół Twojego Syna, obecny w świecie współczesnym, pomógł ludzkości odnaleźć drogę do Boga i zjednoczył ją z Ojcem, Stworzycielem nieba i ziemi”.

Akt oddania świata Matce Kościoła był wyrazem troski i współodpowiedzialności za całą rodzinę ludzką. Był też znakiem wiary Kościoła w Polsce, że Maryja, która słyszy nawet jęk dziecka, wysłucha wołania Narodu, który jest Jej nieodwołalną własnością.

Matko Kościoła – Twojemu Synowi nas polecaj, Synowi Twojemu nas oddawaj.
Wołamy do Ciebie słowami Milenijnego Aktu Oddania:

Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska (…). Oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej. (…) Przyjmij naszą ufność, umocnij ją w sercach naszych i złóż przed Obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.