PiS lekceważy kontrolę wyborów. Samotny bój RKW z intrygą służb w tle!

0
32

Fałszerstwa wyborcze  maja być tylko nużącą mantrą Ruchu Kontroli Wyborów. Uważamy, że doszło do fałszerstw na olbrzymią skalę według tych wszystkich sposobów, przed którymi przestrzegaliśmy – ich wypracowanie i przepchniecie przez różne instytucje wymagało olbrzymiej kooperacji i współpracy różnych zadaniowanych do tego ludzi i instytucji. Będzie bardzo trudno – wobec tej  sytuacji zmagań nie tylko z zadeklarowanym przeciwnikiem ale i z V kolumną – prowadzić skuteczną walkę o wyjaśnienie obecnych fałszerstw, oraz doprowadzić w przyszłości do pożądanych przez nas zmian w prawie wyborczym.

Otóż jesteśmy osamotnieni w naszych staraniach by wreszcie wybory były uczciwe a fałszerstwa napiętnowane i ukarane. Nie otrzymujemy odpowiedzi, gdy próbujemy się dowiedzieć od Patryka Jakiego lub Zbigniewa Ziobry, czy państwo zaangażuje się w poważne wyjaśnienie zgłaszanego przez nas systemowego mechanizmu  fałszowania wyborów (a mają do tego w ręku ważne narzędzie, jakim jest Ministerstwo Sprawiedliwości). Ministrowie umywają ręce?

A co z Sądem Najwyższym? Te trzy skargi na uchwały PKW, które dzięki nam skierowane zostały do Sądu Najwyższego przez komitety wyborcze, zostały lekceważąco zbyte przez sędziów – jakby na potwierdzenie od dawna głoszonego przez nas przekonania, iż sądy mają udział w tym mechanizmie “legalizacji” fałszowanych wyników wyborów. W skargach zawarliśmy ewidentne przykłady rozmijania się uchwał PKW z  nową ordynacją wyborczą!

Wielu z członków RKW deklarujących wobec PiSu chęć przypilnowania wyborów zostało pominiętych, nie zostali zgłoszeni do Obwodowych Komisji Wyborczych i to wtedy gdy nie było nikogo do obsadzenia OKW, tak jakby samemu PiSowi nie zależało na wygraniu wyborów i chciał by komisje składały się z “samych swoich” wyznaczonych przez wójta, burmistrza lub prezydenta.

Tymże wójtom, burmistrzom, prezydentom mniejszych i największych miast Państwowa Komisja Wyborcza zleciła druk kart wyborczych, wykonanie pieczęci obwodowych komisji, utworzenie spisów wyborców – innymi słowy pomimo powołania armii komisarzy wyborczych i urzędników wyborczych, organizacja wyborów znów wróciła do rąk tych, którzy sami są zainteresowani “właściwym” przebiegiem głosowania. Diabelski pomysł dwóch komisji wyborczych (dziennej i nocnej) rozegrany po mistrzowsku i wzmocniony uchwałami PKW umożliwił w skali całego kraju nachalne lecz całkiem legalne obsadzenie nocnych komisji liczących głosy “swoimi ludźmi”.

Po ślicznie wyreżyserowanej przegranej/wygranej nie słychać o chęci nawet napiętnowania ewidentnych i przeprowadzonych na wielką skalę fałszerstw. Sami mamy się tym zadręczać i stać się do znudzenia upierdliwi. W tym samym czasie na górze rozstrzygają się sprawy dużo ważniejsze. To zaś, co dotyczy “wielkiej” polityki ma nas nie obchodzić – my mamy chorować na kwestie fałszerstw, to ma być nasza obsesja i już.

Informujemy od długiego czasu, że prowadzona jest “wielka” gra polityczna na historyczne zbliżenie/porozumienie PiSu z SLD, do którego obecne fałszerstwa były potrzebne a wykańczanie się wzajemne frakcji w PiS skutecznie wspomagały ten proces.

Poniżej przytaczamy ważny fragment rozmowy z profesorem Andrzejem Nowakiem, pt. “Kaczyński świadomie zrezygnował z walki o wielkie miasta”, rzucający światło na problem fałszowania wyborów oraz braku reakcji ze strony rządzących – niezależnie od naszych informacji potwierdza się oto opisywany przez nas scenariusz:

https://dorzeczy.pl/kraj/81911/Prof-Nowak-Kaczynski-swiadomie-zrezygnowal-z-walki-o-wielkie-miasta.html

Za: StowarzyszenieRKW.org / Dorzeczy.pl