Paraliż poszczepienny. Dane z USA

0
200

Prof. Maria Dorota Majewska

W ostatnich tygodniach w Polsce, UE i USA korporacyjne media rozpętały panikę o pojawieniu się rzekomo nowej choroby podobnej do polio, która powoduje paraliż wiotki u dzieci. Przedstawia się ją jako chorobę tajemniczą o nieznanej etiologii. Niektórzy wiążą ją z enterowirusami D68 i A71 (podobnymi do wirusa polio). Wirusy te uważane są za łagodne, powodujące najwyżej lekkie przeziębienie i nie znaleziono ich u większości sparaliżowanych dzieci. Mimo to, firmy farmaceutyczne już donoszą, że produkują nowe szczepionki przeciw tym wirusom.

Mamy natomiast wiele dowodów, iż pewne szczepienia i ich kombinacje wywołują paraliż u niektórych dzieci. Ryc. 1. ilustruje przypadki paraliżu poszczepiennego odnotowane w USA. W bazie VAERS zarejestrowano 1883 przypadki takiego paraliżu. Wiemy, że to tylko od 1 do 5 % wszystkich prawdopodobnych przypadków, tzn. mogło ich być ponad 37 000. Generalnie obserwuje się kilkakrotny wzrost przypadków paraliżu w ostatnich latach w porównaniu z latami 1990. To wynika prawdopodobnie ze wzrostu liczby podawanych szczepionek jak i zwiększonej ich toksyczności w późniejszych latach.

Tabela 1 (poniżej) pokazuje, które szczepionki są najczęściej powodują paraliż. Widać, że szczepienia przeciw polio nie są dziś nawet najczęstszą przyczyną paraliżu, i że częściej wywołują go szczepienia p. grypowe, WzW B, HPV, MMR, pneumokokowe i Haemophilus B. (Dziś w USA nie stosuje się już szczepionki p. polio OPV – doustnej).

Skorumpowane media i „eksperci medyczni” naturalnie milczą o paraliżu poszczepiennym i programują rodziców, aby ów „tajemniczy” paraliż dziecięcy zwalczać nowymi toksycznymi szczepionkami (które wywołują paraliż). Podobnie niektóre firmy zapowiadają, że chcą zwalczać autyzm poszczepienny szczepionkami, które powodują autyzm.

Szaleństwo szczepienne jak widać nie ma granic, bo kartele farmacji nie ponoszą żadnej odpowiedzialności karnej za spowodowanie milionów poszczepiennych zgonów i okaleczeń dzieci.