UE: Polska i Węgry sięgnęły po weto w imieniu prześladowanych chrześcijan i żydów!

0
477

Jak już informowaliśmy, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podjął decyzję o zawetowaniu Konkluzji Rady Unii Europejskiej ws. stosowania Karty Praw Podstawowych UE w 2017 r.

CZYTAJ wPolityce.pl: Rada UE nie chciała się zgodzić na uznanie Chrześcijan i Żydów jako ofiar nietolerancji! Minister Ziobro podjął stanowczą decyzję

Polska sięgnęła po weto po tym, gdy nie uwzględniono jej postulatu, by na równi z kwestią przestrzegania praw osób o odmiennej orientacji seksualnej, dzieci imigrantów czy kobiet – uwzględnić potrzebę ochrony Chrześcijan i Żydów przed dyskryminacją religijną.

Co ciekawe, z naszych informacji wynika, że gdy prowadzący obrady zasugerował, by w takim razie dopisać również muzułmanów, przedstawiciele RP wyrazili zgodę. Wówczas jednak – w odpowiedzi – zaproponowano, by… w ogóle nie wymieniać religii! Na to z kolei strona polska nie wyraziła zgody.

Chodziło im o to, by nie wymieniać chrześcijan i chrześcijaństwa. Nie mogliśmy się na to zgodzić, bo przecież to wyznawcy Chrystusa są dziś najbardziej prześladowaną grupą religijną na świecie – mówi nam osoba z polskiej delegacji.

Co ważne, nie tylko Polska zawetowała Konkluzję; do polskiego stanowiska przyłączyły się bowiem Węgry. Konkluzja upadła więc w wyniku sprzeciwu dwóch państw członkowskich:

To ważne, bo to pokazuje, że nie jesteśmy sami w ważnej sprawie obrony praw chrześcijan w Europie i na świecie – słyszymy.

W sierpniu, podczas głośnego przemówienia w Siedmiogrodzie, premier Węgier Viktor Orbán mówił m. in.:

Każdy kraj europejski ma prawo do obrony swojej chrześcijańskiej kultury i ma prawo odrzucić ideologię multikulturalizmu.

Europejska elita najwyraźniej jest zdenerwowana. Jest poirytowana, gdyż czekające nas europejskie wybory mogą powstrzymać projekt wielkiego przekształcenia Europy, które my krótko nazywamy „planem Sorosa”.

Wielkim ich celem jest przeobrażenie Europy, przeprowadzenie jej w epokę postchrześcijańską, w epokę postnarodową. Ten plan w europejskich wyborach może upaść, i w naszym życiowym interesie jest, by upadł.

Dlatego zbliżające się wybory mają decydujące znaczenie. Musimy w nich pokazać, że istnieje alternatywa dla liberalnej demokracji, a nazywa się ona chrześcijańską demokracją. Dlatego też elitę liberalną można zastąpić elitą chrześcijańsko-demokratyczną.

CZYTAJ: [wPolityce.pl]. Głośne przemówienie Viktora Orbána – CAŁY TEKST. O Rosji, Ukrainie, Rumunii i Europie. „Sto lat węgierskiej samotności dobiega końca”