70% Polaków nie chce Wałęsy w polityce. Kolejna porażka groteskowej opozycji

0
627

Jan Bodakowski

Polacy kolejny raz pokazali swój zdrowy rozsądek. Nie tylko zwolennicy, ale i przeciwnicy PiS, nie chcą powrotu Lecha Wałęsy do polityki.

70% Polaków nie chce Wałęsy w polityce. Kolejna porażka groteskowej opozycji Wałesa graf.RW

Jak informuje na swojej stronie internetowej „Super Express” w artykule „Sondaż SE. Polacy NIE CHCĄ Wałęsy!” „z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”” wynika, że „aż 70 proc. badanych uważa, że dawna legenda „Solidarności” nie ma” po co wracać do polityki. „Tylko 12 proc. ankietowanych ma inne zdanie. Twierdzą, że Wałęsa mógłby założyć jakąś partię albo startować w kolejnych wyborach prezydenckich. Pozostałe 18 proc. respondentów nie potrafiło jednoznacznie określić się w tej kwestii”. 12% zwolenników powrotu Wałęsy do władzy to 1/4 przeciwników PiS, co pokazuje jak groteskowa opozycja kreująca Wałęsę na swojego duchowego lidera nie rozumie nawet swojego potencjalnego elektoratu.

Nie można dziwić się Polakom, których Lech Wałęsa rozczarował swoją pierwszą kadencją prezydencką, marnując wszelkie nadzieje w nim przez Polaków pokładane. Z biegiem lat o panu Bolesławie wiemy coraz więcej. Między innymi z takich książek jak wydana przez wydawnictwo Zysk praca Sławomira Cenzkiewicza „Wałęsa. Człowiek z teczki”.

Lech Wałęsa urodził się w biednej wielodzietnej rodzinie na prowincji. Zdaniem Sławomira Cenckiewicza rodzina Wałęsy unikała praktyk religijnych i miała liczne konflikty z prawem. Młody Lech Wałęsa był członkiem organizacji komunistycznych – ZMS, ZMW i Ligii Przyjaciół Żołnierza. Reszta rodziny angażowała się w PZPR, MO czy ORMO. Lech Wałęsa miał też za młodu uwieść i porzucić ubogą dziewczynę, z którą miał syna.

W 1967 Wałęsa rozpoczął pracę w stoczni. Sławomir Cenckiewicz sugeruje, że brał udział w pacyfikowaniu protestów studenckich. W 1968 roku ożenił się z Danutą. „Po gdańskim Grudniu 70 został pozyskany przez SB jako TW ps ”Bolek”. Dla MO rozpoznawał na zdjęciach uczestników grudniowych protestów. Za donosy dostawał miesięcznie równowartość nawet drugiej pensji, oraz pomoc finansową ze stoczni, w tym w 1972 mieszkanie. By ukryć przeszłość za prezydentury Wałęsy UOP przejął całą dokumentacje zawodową Wałęsy ze stoczni z lat 1967-1976.

Zgodnie z informacjami podanymi przez Sławomira Cenckiewicza, Lech Wałęsa kontaktował się z bezpieką już przed 14 grudnia 1970. 15 grudnia z okna komendy MO nawoływał protestujących robotników do zachowania spokoju. Oficjalnie kilka dni po masakrze kpt Graczyk pozyskał do współpracy z SB Lecha Wałęsę. Na współpracę z SB zgodziło się wtedy tylko 34 robotników ze stoczni.

Po wywaleniu ze stoczni, ale co dziwne bez odebrania mu służbowego mieszkania, Lech Wałęsa pracował w Zremb. Nie wziął udziału w protestach robotniczych 1976 roku. W 1978 przyłączył się do Wolnych Związków Zawodowych, gdzie inspirował działania młodych opozycjonistów, które narażały ich na konsekwencje prawne – pomimo zinfiltrowania WZZ Lecha Wałęsy żadne represje nigdy nie dosięgły, tak jakby był chroniony. Od 1978 do 1980 pracował w Elektromontażu. Po zwolnieniu żył z hojnej pomocy finansowej KOR.

14 sierpnia 1980 w gdańskiej stoczni wybuchł strajk. SB nie przeszkodziła w jego wybuchu. Strajk komunistom miał posłużyć do zmiany ekipy rządzącej. Lech Wałęsa wielokrotnie zmieniał relacje co do tego jak znalazł się w stoczni – zazwyczaj relacjonuje jakieś wydarzenia podawał kilka różnych wersji wydarzeń. W dniu wybuchu strajku Minister Spraw Wewnętrznych Stanisław Kowalczyk zadeklarował Gierkowi na posiedzeniu KC PZPR, że Lech Wałęsa jest człowiekiem SB.

16.08.1980 Lech Wałęsa usiłował zakończyć strajk pomimo, że władza spełniła tylko niektóre żądania strajkujących. Nie pozwoliła na to Anna Walentynowicz. Lech Wałęsa został liderem strajku bo, jak można odnieść wrażenie z książki Sławomira Cenckiewicza, nie było chętnych by przewodzić robotnikom.

W Solidarności Lecha Wałęsę wspierali młodzi działacze Ruchu Młodej Polski, Lech Kaczyński i Krzysztof Wyszkowski. Oponentem Wałęsy był Jacek Kuroń wspierający Annę Walentynowicz i Gwiazdów – minusem pracy Cenckiewicza jest to, że nie wyjaśnia on czytelnikom kim był i kogo reprezentował Jacek Kuroń. SB za pośrednictwem ks. prałata Henryka Jankowskiego (kontaktu operacyjnego Delegat) przekazywała Wałęsie materiały kompromitujące jego przeciwników. W czasie bycia przewodniczącym Solidarności Lech Wałęsa pacyfikował związkowych radykałów i był otwarty na współpracę z rządem.

Zatrzymany w pierwszych godzinach stanu wojennego Wałęsa był przetrzymywany w bardzo dobrych warunkach. Miał mnóstwo gości, dostarczano mu dużo jedzenia i alkohol. Dzięki nadmiernemu spożyciu alkoholu przez Lecha Wałęsę i jego brata SB zdobyła kompromitującą rozmowę braci.

Według Sławomira Cenckiewicza Lech Wałęsa miał nieustanne problemy z alkoholem, i zdradzał żonę. Wykorzystała to SB  w 1981 i 1982. Pozyskane materiały kompromitujące zostały przez komunistów przekazane do Watykanu.

Po zwolnieniu Lech Wałęsa stworzył nową Solidarność, usuwając jej demokratycznie wybrane władze. Ta nowa Solidarność stała się partnerem w rozmowach przy okrągłym stole. Efektem była transformacja ustrojowa. Lech Wałęsa został prezydentem, i skompromitował się całkowicie swoimi pro postkomunistycznymi rządami.

Zdaniem Cenckiewicza Lech Wałęsa „nie obalił komunizmu, ale wręcz przyczynił się do jego transformacji w postkomunizm”. Całe zmikrofilmowane akta Bolka zniknęły z SB w 1989 roku. Prawdopodobnie dysponują nimi obce wywiady. Lech Wałęsa według Sławomira Cenckiewicza miał przejąć i zniszczyć ułamek akt – tylko te, które pozostały w archiwach. Pomimo wszystko zachowane dokumenty jednoznacznie wskazują na współpracę Wałęsy z SB. Istnieją także hipotezy o współpracy Wałęsy z WSW od 1963 roku, i z MO jeszcze wcześniej.

Za: prawy.pl