“To dla nas szokujące”. Lekarze uderzają we władze Belgii. Piszą o cenzurze.

0
310

Niemal 400 lekarzy, ponad 1300 pracowników służby zdrowia oraz ok. 9000 obywateli podpisało się pod listem skierowanym do belgijskich władz ws. koronawirusa. Belgowie przekonują, że nie należy ulegać panice i apelują o wycofanie się z restrykcji. Jednocześnie uderzają we władze państwa, zarzucając im stosowanie cenzury.

„My, belgijscy lekarze i pracownicy służby zdrowia, pragniemy wyrazić nasze poważne zaniepokojenie rozwojem sytuacji w ostatnich miesiącach związanej z wybuchem wirusa SARS-CoV-2″

– czytamy w liście. Autorzy pisma apelują o otwartą debatę, w której uczestniczyć będą mogli eksperci reprezentujący różne poglądy. Lekarze wnoszą, by taka dyskusja była wolna i niecenzurowana przez władze.

Zdaniem autorów listu strategia obrana przez władze jest nieadekwatna i powoduje coraz więcej szkód.

“Prosimy o natychmiastowe przywrócenie naszego normalnego demokratycznego zarządzania i struktur prawnych oraz wszystkich naszych swobód obywatelskich” – apelują.

Autorzy listu podkreślają, że „lekarstwo nie może być gorsze niż choroba”. Ich zdaniem obostrzenia chronią część osób przed wirusem, ale w dłuższej perspektywie negatywne skutki będzie musiało ponieść całej społeczeństwo.

Lekarze i pracownicy służby zdrowia przekonują, że kary za nieprzestrzeganie restrykcji są sprzeczne z zasadami, na jakich uformowano belgijską służbę zdrowia, a sama strategia antywirusowa została oparta na wątpliwej jakości przesłankach. Ich zdaniem restrykcje nie są oparte na wystarczającej podstawie naukowej.

Sygnatariusze listu przytaczają, że zgodnie z wytycznymi WHO zdrowie to “stan pełnego fizycznego, psychicznego i społecznego dobrostanu, a nie tylko brak choroby lub innego fizycznego upośledzenia”. Ich zdaniem obecne działania Belgii naruszają zarówno tę definicję, jak i prawa człowieka.

Konsekwencje restrykcji

Lekarze podkreślają, że izolacja społeczna i straty ekonomiczne doprowadziły do nasilenia się depresji, lęku, samobójstw, przemocy wewnątrzrodzinnej i znęcania się nad dziećmi.

Badania wykazały, że im bardziej ludzie są zaangażowani społecznie, tym bardziej są odporni na wirusy. Dlatego też – ich zdaniem – o wiele bardziej prawdopodobne jest to, że w ostatecznym rozrachunku izolacja i kwarantanna mają negatywne skutki.

Kolejnym pomijanym aspektem jest sytuacja osób starszych, Środki izolacyjne doprowadziły do braku aktywności fizycznej seniorów.

“Udowodniono, że strach, uporczywy stres i samotność wywołane dystansem społecznym mają negatywny wpływ na zdrowie psychiczne i ogólne” – czytamy.

“To dla nas szokujące”

Sygnatariusze listu przekonują, że śmiertelność wirusa okazała się wielokrotnie niższa niż zakładano i zbliżona do zwykłej grypy sezonowej (0,2%), a liczba zarejestrowanych zgonów spowodowanych koronawirusem “wydaje się przeszacowana”.

“Otwarta dyskusja na temat koronawirusa oznacza, że ​​oprócz zdrowia zakażonych pacjentów musimy brać pod uwagę także inne czynniki wpływające na zdrowie całej populacji. Obejmują one szkody w sferze psychospołecznej (wzrost depresji, lęku, samobójstw, przemocy wewnątrzrodzinnej i znęcania się nad dziećmi) oraz szkody ekonomiczne” – czytamy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, belgijscy lekarze przekonują, że obecna polityka jest po prostu nieproporcjonalna i przypomina “użycie młota do zmiażdżenia orzecha”.

“To dla nas szokujące, że rząd powołuje się na zdrowie jako powód wprowadzenia stanu wyjątkowego. Jako lekarze i pracownicy służby zdrowia, w obliczu wirusa, który pod względem szkodliwości, śmiertelności i zarażalności zbliża się do grypy sezonowej, możemy jedynie odrzucić te niezwykle nieproporcjonalne środki” – czytamy.

Lekarze podpisani pod listem domagają się natychmiastowej zmiany polityki, natychmiastowego wstrzymania restrykcji oraz uderzają w ekspertów, którzy odpowiadają za “koronapanikę” i unikają otwartej debaty, dyskutując za zamkniętymi drzwiami.

Sygnatariusze listu chcą ponadto dogłębnego zbadania roli WHO w całej sprawie oraz przyjrzenia się, czy nie doszło do konfliktu interesów w tej organizacji. Na koniec swojego pisma lekarze podkreślają, że należy walczyć z „infodemiką”, czyli systematyczną cenzurą wszystkich osób wyrażających sprzeciw wobec państwowej narracji dot. wirusa.

“Taka cenzura jest niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawa” – czytamy.

Pod listem do tej pory podpisało się 394 lekarzy, 1340 pracowników służby zdrowia i 8897 obywateli.

Całe pismo można przeczytać pod TYM adresem.