Lokalne pieniądze w małej miejscowości kanadyjskiej

0
1242
[bsa_pro_ad_space id=5]

Aby zachęcić do zakupu towarów w trzydziestu sklepach miejscowości Saint-Jean-de-Dieu w kanadyjskie prowincji Quebec, utworzono w niej własną walutę, co spowodowało krążenie tysięcy dolarów w obiegu. Od 2004 roku każda nowo przybyła do miejscowości osoba, która zostaje tu właścicielem nieruchomości, otrzymuje na powitanie sumę w wysokości 1500 dolarów w lokalnej walucie. Podobnie jest z tymi, którzy remontują swoje domy. Istnieje tu konkurencja i nawet kupcy przyjmują rabat w lokalnych pieniądzach.

„Jest to formuła doceniana w ostatnich latach. Wprowadziło to ponad 150 000 dolarów do obiegu”,

mówi do niedawana prezes miejscowej Izby Handlowej, Vital Quellet.

[bsa_pro_ad_space id=8]

„Pomysł ten stanowi drogę pośrednią i zyskał konsensus mieszkańców”.

Żeby uniknąć ryzyka oszustwa lub utraty kontroli, lokalna kasa oszczędnościowa Caisse Desjardins zarządza wolnymi pieniędzmi, które nie istnieją gdzie indziej.

„Depozyty i zarządzanie znajdują się tutaj”, mówi dyrektor Emilio Roy. „To jest oryginalne podejście, zgadzam się”.

Lokalne pieniądze w małej miejscowości kanadyjskiej monnaie johannoise

Siła waluty „johanneńskiej” („monnaie johannoise”) wzrośnie wkrótce do następnego poziomu. „Odtąd każdy zatrudniony tutaj na pełny etat w produkcji lub rolnictwie, będzie otrzymywał miesięcznie 4500 dolarów przez trzy lata, częściowo w naszych pieniądzach”, potwierdza wójt gminy Saint-Jean-de-Dieu, Daniel Dufour. 40% tej sumy jest wypłacane w lokalnej walucie.

„Ponadto, jeśli kilka firm w taki sposób będzie dokonywało wypłat wynagrodzeń, chcielibyśmy rozszerzyć tę inicjatywę na inne przedsiębiorstwa”, podsumował wójt gminy.

Jean-Pierre Belisle, kierownik produkcji w zakładzie stolarskim Belisle, jest optymistą:

„Myślę, że to dobry środek, aby przyciągnąć nowych pracowników”.

W zakładzie jest zatrudnionych 40 osób.

Handlowcy, jak właścicielka sklepu spożywczego J.Y.Belzile, Edith Rousseau, chwali tę inicjatywę:

„Tak, to nam pomaga. To unika wychodzenia pieniędzy na zewnątrz. Oczywiście, nie możemy uchronić się od konkurencji, ale może to w większym stopniu skłonić mieszkańców do lokalnych zakupów”.

Przedsiębiorstwa mają także do odegrania swoją rolę w pozyskaniu klientów. Przy większych projektach proponują niższe ceny.

Stephanie Gendron

fot. Saint-Jean-de-Dieu w kanadyjskie prowincji Quebec

Tekst ukazał się w kwartalniku Michael, 05-06-07.2015


MOŻE CIĘ TAKŻE ZAINTERESUJE:

System monetarny – transformacja. Rozmowa z K. Lewandowskim – cz. III [WIDEO]

Pierwszeństwo pracy czy kapitału ? Wokół encykliki “Laborem exercens”

[bsa_pro_ad_space id=4]