Po co nam Intronizacja?

0
158

Polacy są w przeogromnej większości katolikami. Prawosławie w Polsce, a nawet protestantyzm nie odbiega doktrynalnie aż tak bardzo od katolicyzmu.

Generalnie chrześcijaństwo polega na tym, że wierzymy, że Narodzony ponad 2000 lat temu w Palestynie, jako Syn Boży, wcielony Bóg, a jednocześnie człowiek, Syn Maryi, Jezus Chrystus umarł za nasze grzechy na krzyżu i zmartwychwstał, czyli przezwyciężył śmierć.

Jeżeli przyjmiemy Chrystusa, jako naszego Boga poprzez chrzest i będziemy żyć Wiarą, wówczas również po śmierci i my zmartwychwstaniemy, i znajdziemy się w Niebie.

Chrzest przyjmujemy indywidualnie, chociaż we wspólnocie ludzi wierzących.
Każdy z nas posiada jednak osobistą relację z Bogiem.
Po co nam w takim razie Intronizacja, czyli uznanie społecznej i politycznej Władzy Boga nad nami?

Przyjmując chrzest, a potem inne sakramenty, o ile zrobiliśmy to świadomie i szczerze, przyjęliśmy Jezusa jako Chrystusa jako Mesjasza i Króla. Uznaliśmy Go Bogiem i Władcą, Panem świata.

Intronizacja jest przyjęciem Władzy Chrystusa poprzez daną społeczność, również tę zorganizowaną w Państwo.
Intronizacja jest uznaniem Władzy Chrystusa. Jest aktem politycznym.

Władza jest zagadnieniem politycznym. Człowiek jest bytem społecznym.
Żyjemy w mniejszych czy większych społecznościach, które są ze sobą połączone na różne sposoby, tworzą większe wspólnoty.
Politycznie ludzie są zorganizowani w państwo.

Państwo to w swojej istocie Władza nad danym terytorium, sprawowana poprzez stanowienie i egzekucję Prawa, sprawowana w interesie tej siły politycznej, która była w stanie wytworzyć siłę zdolną do panowania, władzę zdobyć.

Państwa są różne; suwerenne i niesuwerenne, niepodległe i okupowane, totalitarne i demokratyczne, szanujące Wolność obywateli i niewolnicze.

Wywodzące się z religii mojżeszowej chrześcijaństwo posiada swój bardzo klarowny pogląd na zagadnienie Władzy i Państwa.

Władza pochodzi od Boga. To Bóg jest źródłem Prawa.
Religia mojżeszowa była właściwie bardziej objawionym Prawem niż religią w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Żydowscy saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie.
Rola Mojżesza polegała na wyzwoleniu żydów z niewoli, na wyprowadzeniu ich z Egiptu.

Żydzi pragnęli być wolni. Władzę nad nimi sprawował bezpośrednio sam Bóg.
Izrael był państwem teokratycznym. Potem pojawił się król, jako pośrednik między Bogiem i Narodem Wybranym.

Jezus Chrystus nie zniósł Prawa, ale wypełnił je. Jezus wybraństwo Boga poszerzył na wszystkie narody. Zniósł podwójną żydowską etykę inną dla obcych i inną dla swoich. Wróg stał się naszym bliźnim, którego mamy miłować. Nie ma już być Żyda ani Greka.

Jezus swoją męką i śmiercią na krzyżu wyzwolił nas nie tylko z niewoli grzechu i śmierci wiecznej, ale wyzwolił nas, ludzkość również z niewoli w życiu doczesnym.
Człowiek, posiadający godność dziecka Bożego nie może być niewolnikiem.

Jezus Chrystus był największym rewolucjonistą świata.

Jezus obalił w świecie niewolnictwo, które panowało przez tysiąclecia.
Oczywiście niewolnictwo wracało, gdy nauka Chrystusa słabła. Niewolnictwo wraca i dzisiaj, gdy chrześcijaństwo przeżywa kryzys.

Jezus zastąpił niewolę Wolnością, dał człowiekowi godność i pewne podstawowe prawa. Chrześcijaństwo, religia Miłosierdzia klarownie formułuje Podstawowe Prawa Człowieka. Mamy je zawarte w obowiązkach Uczynków Miłosierdzia:

Względem ciała

  1. Głodnych nakarmić.
  2. Spragnionych napoić.
  3. Nagich przyodziać.
  4. Podróżnych w dom przyjąć.
  5. Więźniów pocieszać.
  6. Chorych nawiedzać.
  7. Umarłych pogrzebać.

Względem duszy

  1. Grzeszących upominać.
  2. Nieumiejących pouczać.
  3. Wątpiącym dobrze radzić.
  4. Strapionych pocieszać.
  5. Krzywdy cierpliwie znosić.
  6. Urazy chętnie darować.
  7. Modlić się za żywych i umarłych.

Przed Chrystusem ludzie nie posiadali żadnych Praw.
Prawa posiadali obywatele. Większość ludzi nie była obywatelami. Byli niewolnikami. Niewolnik był tylko rzeczą i miał mniejsze prawa niż dzisiaj mają zwierzęta futerkowe.
Nawet prawa obywatelskie były ograniczone. Rodzic w Rzymie mógł zabić swoje dzieci. Sam z kolei, jako starzec mógł być wyrzucony do Tybru.

Chrystus dał ludziom nie tylko Wolność i Godność. Jako dzieci Boże ludzie stali się sobie równi. Stali się braćmi w Chrystusie. Bóg jest naszym Ojcem a Jezus Bratem.
Jezus zmienił stosunek do Pracy i do Własności. Praca nie jest przekleństwem, ale drogą Zbawienia.
„Kto nie pracuje niech nie je”.
Robotnik musi być sprawiedliwie za pracę wynagradzany.
Wszelka Własność należy do Boga, a my tylko nią zarządzamy. Wynikają z tego obowiązki, z których zostaniemy rozliczeni.

Własność ma być dobrze zarządzana. Własność nie może być kradziona. Własnością musimy się dzielić.
Chrystus poprzez ustanowienie monogamii i potępienie cudzołóstwa wprowadza realne równouprawnienie kobiet.
Ideał monogamicznej, ciężko pracującej, najlepiej na swoim rodziny, staje się podstawą dobrobytu i szczęśliwego życia ludzi świata Zachodu.

Cywilizacja Zachodnia jest dziełem chrześcijaństwa, które zaczęło się gwałtownie szerzyć w Imperium Rzymskim jako religia niewolników. Niewolnicy dostrzegli w chrześcijaństwie swoją Nadzieję.
Wcześniej marzeniem niewolnika była zamiana ról. Poprzedni pan stawał się niewolnikiem, a dawny niewolnik panem. A i dzisiaj u pogan wygląda to jeszcze podobnie;

„Wyklęty, powstań ludu ziemi,
Powstańcie, których dręczy głód,
Myśl nowa blaski promiennymi
Powiedzie nas na bój, na trud.
Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
Przed ciosem niechaj tyran drży!
Ruszymy z posad bryłę świata,
Dziś niczym, jutro wszystkim my!”

„My, ze spalonych wsi,
My, z głodujących miast –
Za głód, za krew,
Za lata łez,
Już zemsty nadszedł czas.
Za głód, za krew,
Za lata łez,
Już zemsty nadszedł czas.”

Chrześcijanie pragną Wolności, pragną swojego Wyzwolenia, ale nie za cenę niewoli, zniewolenia innych.
Społeczność chrześcijańska, to społeczność ludzi wolnych.

Gdy chrześcijański misjonarz nawróci gdzieś w buszu dla Chrystusa jakąś wioskę, jakieś plemię, to nie staje się jego wodzem, ale zaleca uwolnienie niewolników i zniesienie poligamii.
Gdy chrześcijaństwo słabnie wraca niewolnictwo i wraca poligamia.

Większość niewolników w starożytnym Rzymie to byli Słowianie. Nie jest przypadkiem, że słowo niewolnik w większości języków świata pochodzi od słowa Słowianin.

Chcąc uniknąć niewolnictwa Słowianie zaczęli organizować się we własne państwo. Pierwszą taką próbą było Państwo Wielkomorawskie.
Potem przyszedł czas na Państwo Piastów.

Drzwi Katedry Gnieźnieńskiej obok „Bogiem sławienej Maryi” są najlepszym świadectwem chrześcijańskiej genezy Państwa Piastów.

Skutkiem osłabienia chrześcijaństwa w Czechach, w Pradze zapanowały ponownie pogańskie, półbarbarzyńskie stosunki religijno-polityczne. Znowu dopuszczano się wielożeństwa, handlu niewolnikami, kler prowadził się niemoralnie nie zachowywano celibatu. Wojciech w scenie pokazanej na Drzwiach Gnieźnieńskich, w widzeniu usłyszał głos: „Jam jest Jezus Chrystus, którego sprzedano i oto znowu sprzedają mnie Żydom, a ty jeszcze chrapiesz”. Przełożony jego kapituły, Wieloch wyjaśnił mu Widzenie: „Gdy chrześcijanina sprzedaje się Żydom, to sprzedaż odczuwa sam Chrystus, gdyż myśmy Jego ciałem i członkami, w Nim się ruszamy i jesteśmy”.

Wyzwolenie z niewolnictwa, wyzwolenie z żydowskiej, a właściwie chazarskiej niewoli było jednym z politycznych celów przyjęcia chrztu przez Mieszka. Celem było uniknięcie niewoli.

Inna niewola, która nam zagrażała szła od Niemców, którzy zostali nawróceni siłą przez Karola Wielkiego i nie zrozumieli chrześcijaństwa. Uczynili z chrześcijaństwa narzędzie podboju, zniewalania i grabieży innych narodów.

Przyjęcie chrztu przez Mieszka było Aktem Intronizacji, Przyjęciem Jezusa jako Pana i Króla w Polsce.
Mieszko i jego poddani stali się Wolni.
Jedyną Władzą był dla nich Bóg.
Powstająca Polska stała się Wiecznym Lennem Papiestwa.
Bóg sprawuje swoją Władzę poprzez swoje Prawa.
Gdy Prawa Boże były uznawane w Polsce, wówczas była ona potęgą.
Ustrój Rzeczypospolitej nazywano Złotą Wolnością.

Gdy skutkiem egoizmu, grzechu chciwości, skutkiem błędów innowierców i nadmiernej siły magnaterii, idącej za podszeptem chazarskich doradców Rzeczpospolita szlachecka pozbawiła polskie mieszczaństwo prawa do handlu międzynarodowego i oddała ten handel i zarząd majątkami ziemskimi w ręce kupców chazarsko żydowskich, dając im wcześniej prawo lichwy i zwalniając ich z opodatkowania, dopuściła do nadmiernego wyzysku chłopów, szczególnie na Ukrainie, co spowodowało bunty i Wojnę domową z kozakami.

Sprowadzony na katolicką Polskę przez Cromwella i innowierców szwedzki Potop przeraźliwie zubożył Polskę.

Polska poprzez Śluby Lwowskie próbowała wrócić do chrześcijaństwa, ale nie był to powrót skuteczny.
Powoli Rzeczpospolita stała się państwem tylko pozornie chrześcijańskim.
Realnie Polska drogą pełzającego zamachu stała się państwem niewolniczym, w którym warstwą właścicielską stało się wyznające żydowską religię Talmudu koczownicze plemię chazarskie.

Stan ówczesnej Polski dobrze obrazuje Encyklika Papieża Benedykta XIV „A quo primum”:

„Ilość żydów znacznie się powiększyła w Polsce. Mianowicie pewne miejscowości, osiedla i miasta, otoczone niegdyś wspaniałymi murami (czego dowodzą obecnie ruiny), i które, jak dowiadujemy się ze starych, wciąż istniejących list i rejestrów, były zamieszkane przez dużą ilość chrześcijan, obecnie są zaniedbane i w brudnym stanie i są zamieszkane przez wielką ilość żydów i niemalże pozbawione chrześcijan. Poza tym w tymże królestwie jest pewna ilość parafii, w których ludność katolicka bardzo się zmniejszyła. Konsekwentnie dochód z tych parafii, skurczył się do tego stopnia, że zachodzi niebezpieczeństwo, iż zostaną pozbawione księży.

W dodatku cały handel artykułami ogólnego użytku, jak napoje, a nawet wina, jest w rękach żydowskich. Pozwala im się także administrować publicznymi funduszami. Oni są dzierżawcami karczm i gospodarstw wiejskich, a także nabywają majątki ziemskie. We wszystkich tych wypadkach oni (żydzi) nabywają uprawnienia właścicieli dworów nad nieszczęśliwymi chrześcijańskimi robotnikami rolnymi; i korzystają oni nie tylko ze swych uprawnień w bezlitosny i nieludzki sposób, zmuszając chrześcijan do uciążliwej i męczącej pracy przez nakładanie na nich nadmiernych ciężarów, lecz w dodatku poddają chrześcijan karom cielesnym, jak bicie i zadawanie ran. A więc ci nieszczęśliwi ludzie są w stanie poddaństwa względem żyda tak, jak niewolnicy są zdani na kaprysy ich władcy i pana. Prawda, że jeżeli chodzi o wykonanie kary, to żyd musi odnieść się do chrześcijańskiego oficjalisty, któremu ta funkcja jest powierzona. Z chwilą jednak, gdy oficjalista jest zmuszony podporządkować się zarządzeniom żydowskiego pana pod rygorem utraty stanowiska, tyrańskie rozkazy żyda muszą być wykonane.”

Próba odradzania Polski poprzez masońską ideologię Oświecenia nie mogła się udać.
Polska, gdy przestała być chrześcijańską, musiała upaść.

Odrodzona w roku 1918 chrześcijańską była tylko do maja roku 1926.
W roku 1927 usunięto krzyż z polskiego godła. W roku 1932 zalegalizowano aborcję. W roku 1938 Warszawa była stolicą Europy z największą ilością aborcji i największą ilością morderstw. O skali kradzieży, korupcji, prostytucji, rozwodów też należy wspomnieć.
W roku 1939 przyszła straszna w skutkach ll Wojna Światowa a po niej żydokomunistyczna, przywieziona na sowieckich czołgach niewola.

Ratunek dla Polski przyszedł poprzez niezłomnego Prymasa Wyszyńskiego, który natchniony w okresie uwięzienia postanowił odwołać się do Ślubów Lwowskich, aby przywrócić królowanie Chrystusa i Jego Matki w Polsce.

„My, biskupi polscy i królewskie kapłaństwo.
Lud nabyty zbawczą Krwią Syna Twojego,
(….)
Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa,
(….)
Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.”

Śluby Jasnogórskie doprowadziły do uwolnienia Prymasa. Polska w ramach bloku komunistycznego uzyskała pewną autonomię.

Obchody Tysiąclecia Chrztu umocniły chrześcijańską tożsamość Narodu.
Programem Prymasa Wyszyńskiego było Oddanie się dobrowolnie w macierzyńską niewolę Maryi”.
To słowo niewola nie było przypadkowe.
Prymas Wyszyński nie przypadkiem mówił wiele o Wyzwoleniu i Godności Pracy.

Wybór Papieża i jego Wizyta w Polsce poskutkowały godnościowym zrywem Solidarności.
Świat oczekiwał, że Polska zrealizuje w końcu chrześcijański ideał, że powstanie Państwo ludzi wolnych, pracujących na swoim.
Ale taka Polska nie powstała.

Zalecenia Papieskie, aby budować Państwo na Dekalogu nie zostały usłuchane.

Nie miał kto słuchać.
Prymas Wyszyński ostrzegał Lecha Wałęsę, aby strzec Solidarność przed elementem obcym, gdzieś uzależnionym.
Niestety nie dopilnowaliśmy. Ukradli nam Solidarność, a potem ukradli Polskę.

Komunizm upadł, ale żydokomuna zdążyła przekazać Zachodowi polski majątek narodowy w zamian za przywileje dla siebie i w zamian za kontynuowanie niewoli wobec katolickiego Narodu.

Nie mamy Wolnej Polski jesteśmy wyzutymi z Własności niewolnikami Zachodu, dziś już nie mającego prawie nic wspólnego z chrześcijaństwem.
Jesteśmy najlepszymi w świecie niewolnikami.
Świat patrzy na nas z mieszanką politowania i pogardy.
Co zrobiliśmy z naszą ideą Polski Solidarnej?

Ratunkiem wciąż pozostaje Chrystus.
Naród nasz pozbawiony chrześcijańskich elit, które nasi okupanci eksterminowali i którym nie pozwolili się odrodzić, pozostaje chrześcijański.

Świat cały odarty z chrześcijaństwa popada w coraz większą niewolę.
Świat pogrąża się w ekonomiczny i moralny kryzys, którego symbolem może być Książę Andrzej i afera Epsteina w USA.

Intronizacja Chrystusa jest aktem politycznym.
Episkopat Polski przeprowadził Akt Przyjęcia Jezusa jako Króla i Pana.
Episkopat dał swoje Błogosławieństwo.
Teraz ruch należy do polityków
Problem w tym, że w Polsce nie mamy żadnej partii chrześcijańskiej, ani nawet żadnej partii polskiej. Partia Polska istnieje, ale na Litwie.
Istniejące w Polsce byty wodzowsko-sekciarskie trudno w ogóle uznać za partie.

W Polsce muszą powstać partie prawdziwie chrześcijańskie, ale najpierw należałoby powołać szeroki Ruch Społeczny na rzecz budowy Polski Chrześcijańskiej.
Roli tej mógłby się podjąć powstały 28. czerwca 2018 roku w Częstochowie Ruch Polonia Christi, powstały na bazie powołanego przez ks. Infułata Ireneusza Skubisia Ruchu Europa Christi.

Potrzebna jest narodowa debata, czy Polska ma być państwem chrześcijańskim i co to w praktyce znaczy. Potrzebne jest wypracowanie politycznego Programu Polski chrześcijańskiej.
Czym ma być Polska chrześcijańska?
Jak po chrześcijańsku urządzić Państwo?
Kto i jakimi krokami miałby tego dokonać?

Polska ma być chrześcijańska nie dlatego, że chrześcijanie stanowią w Polsce większość, ale dlatego, że chrześcijańska koncepcja państwa jest najlepsza.

Tylko chrześcijaństwo może zabezpieczyć naszą Wolność, nasze Prawo do budowania swojego szczęścia.

Chrześcijaństwo jest uniwersalne. Nie trzeba być chrześcijaninem, aby rozwiązania chrześcijańskie uznać za najlepsze. W chrześcijańskiej Polsce innowiercy też mogą czuć się dobrze. Chrześcijańskie Państwo szanuje Prawa i Wolność każdego człowieka.
Wolność religijna jest podstawą wszystkiego.
Dziecka nienarodzonego nie wolno zabijać nie dlatego, że księża tak uważają, tylko dlatego, że to jest człowiek.

Potrzebna jest w Polsce ogólnonarodowa dyskusja o Intronizacji.
Potrzebny jest większy nacisk na proces Wychowania dzieci i młodzieży.
Prawdziwym skandalem jest, że założona w Polsce przez Marię Konopnicką i Henryka Sienkiewicza Polska Macierz Szkolna nie może być w Polsce reaktywowana.

Szatan, którego św. Faustyna dojrzała w postaci Piłsudskiego w swoich wizjach z 12. maja i 31. października 1935 roku trzyma wciąż Polskę w swoich szponach.
„Polska to szatański łup” – mówi diabeł-grajek w „Zmartwychwstaniu”, dramacie Lusi Ogińskiej.

Siłą Polski jest Duch Narodu. Nasz potencjał stanowią Polacy.
Mamy nasz ludzki kapitał polskich świętych. Czekamy na Beatyfikację Stefana Kardynała Wyszyńskiego.
Chrystus Król w Polsce przychodzi.
Polska chrześcijańska powstanie bo taka jest Wola Jego, co nie zwalnia nas z tego, co my powinniśmy uczynić, abyśmy powstali, abyśmy wyrwali się z niewoli kłamstwa, obłudy, chazarskiej lichwy, deprawacji młodzieży, antykultury, cywilizacji śmierci.

I spełni się Wizja Poety.

Juliusz Słowacki

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną…
To składek zbierać nie będą narody, Lecz
ogłupieją — i na pieśń strzelaną
Wytężą uszy, odemkną gospody.

I będą wieści z wichrami wchodziły,
A każda będzie serce ludów pasła;
Nieznajomymi świat poruszą siły
Na nieznajome jakieś wielkie hasła.
Naród, Rozpacz, Zemsta
Nie pojmie Francuz, co to w świecie znaczy,

Że jakiś naród wstał w ciemności dymie,
Choć tak rozpaczny — nie w imię rozpaczy.
Choć taki mściwy — a nie w zemsty imię.
Duch, Praca, Odrodzenie przez grób, Walka
Nie pojmie, jaką duch odbył robotę
W przeświętych serca ludzkiego ciemnicach,

Iż przez sztandary je tłumaczy złote,
I przez bój wielki — i [w] dział błyskawicach.
Rycerz, Dusza, Walka
«Cóż to — zapyta — są za bezimieńce,
Którzy na dawnym wstali mogilniku?
Bój tylko widać i ogniste wieńce,

A zwierzęcego nic nie słychać krzyku!
Nie, to nie ludzie z krwi i ciał być muszą,
Lecz jacyś pewnie upiorni rycerze,
Którzy za duszę walczą tylko duszą
I ogniem biją niebieskim w pancerze».

Dziękuję za uwagę.

Bogdan Kulas


WERSJA W PDF

 


MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESUJE:

Prof. W. Bojarski: Orientacja w trudnej rzeczywistości globalnej (cz.1)

Orientacja w trudnej rzeczywistości globalnej (cz.2)