Słowo na 30. niedzielę. Pokora daje pokój. A pycha prowadzi do przegranej po chwilowych sukcesach [ks. Stanisław]

0
92
Pokora oznacza cierpliwość, łagodność, cichość, ufność, miłość w postawie służby, uległość. Wzorem pokory jest Chrystus posłuszny Ojcu, uniżony w cierpieniu, przyjmujący krzyż i okrutnie zadaną śmierć. Pokorną Służebnicą Pańską jest Maryja, przyjmująca Syna Bożego w Zwiastowaniu, Wcieleniu i ziemskiej drodze. Pokora wyraża się w wierze jako wierności, w słabości i uniżeniu. Bóg wywyższa pokornych przyjmujących prawdę o sobie. Przeciwieństwem pokory jest pycha, obłuda, samo-wywyższanie się, pogarda, bałwochwalstwo władzy, siły i posiadania, prześladowanie słabych i ubogich, mylenie wiary z poglądem, kult państwa, postawa „któż jak ja?”. Grzech pychy spowodował upadek zbuntowanych aniołów oraz służących diabłu ludzi znanych w historii świata, niekiedy znajomych osobiście. Jak długo człowiek żyje, możliwe jest przejście od pokory do pychy, ukrywanej pod fałszywą pokorą albo jawnej, ale również – odejście od pychy wskutek dobrze zrozumianych upokorzeń, prowadzących do nawrócenia.

W czytaniach mszalnych 30. niedzieli roku C, 27 października odnajdujemy pochwałę postawy pokory. Bóg bierze w obronę biednego i pokrzywdzonego, „nie ma względu na osoby” (Syr 35,12). Św. Paweł pisze do swojego ucznia Tymoteusza świadom przelania wkrótce krwi na ofiarę, doświadczony opuszczeniem przez ludzi, ale nie przez Boga: „Nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili (…); natomiast Pan stanął przy mnie wzmocnił mię” (2 Tm 4,16n).

W Ewangelii niedzielnej czytamy: „Każdy, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18,14). Bóg przyjmuje modlitwę skruszonego celnika, a odrzuca modlitwę faryzeusza, który celnikiem gardzi i w modlitwie chwali samego siebie. „Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swojego Królestwa Niebieskiego” (w 18), powiada św. Paweł przed męczeńską śmiercią.

Pycha prowadzi do przegranej po chwilowych sukcesach, natomiast pokora zmierza ku zwycięstwu, mimo porażek i upokorzeń. Bóg usprawiedliwia pokornych, pysznym zapowiada przegraną. Ludzka ocena własnego lub cudzego postępowania oraz motywów, którymi ktoś się kieruje bywa różna od oceny Bożej. Dlatego słowo Boże darowane nam w niedzielę, trzeba zrozumieć, przyjąć i odnieść do siebie, czyniąc rachunek sumienia, a następnie kształtując swoje myśli, słowa i czyny, a także podejmując wysiłek zaniechania zła w zgodzie z wolą i miłością Boga.

Ksiądz prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 24 grudnia 1977:

„My pracujemy ku przyszłości ufając, że nie tylko – jak się mówi – jakoś tam będzie, ale w nadziei, że Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje”.

Pycha jest przyczyną złorzeczenia a pokora źródłem błogosławienia. Bóg pokornym błogosławi a szatan złorzeczy, bo popiera tylko swoich pysznych naśladowców i pomocników. O różnicy między złorzeczeniem a błogosławieństwem powiedział ks. prymas na Jasnej Górze 2 listopada 1956:

„Zrodzonym na krzyżu nie przystoi złorzeczyć. Trzeba się nauczyć sztuki błogosławienia. Uczą jej kapłani u wszystkich ołtarzy, bo to jest taki rodzaj ludzi w ojczyźnie naszej, który otrzymał polecenie: błogosławcie. Do nas należy iść przez polską ziemię i błogosławić, aby wszędzie rodziła się miłość”.

Ponieważ błogosławieństwo kończące Mszę św. niedzielną poprzedzone jest ogłoszeniami, spieszący się do domu wierni wychodzą niekiedy z kościoła na początku ogłoszeń; tymczasem zainteresowanie wspólnoty parafialnej tym, co się w Kościele powszechnym i lokalnym dzieje, świadczy o społecznej miłości, a w razie zmęczenia lub znużenia można cicho odmawiać różaniec przez kilka minut albo zdrzemnąć się przez chwilę.

Ksiądz prymas, który za kilka miesięcy będzie uroczyście beatyfikowany, w cytowanym wyżej kazaniu powiedział również o odpoczynku, który daje zmęczonym ludziom mowa prawdy i miłości:

Duch ludzki nieustannie, niepokonanie żądny jest prawdy, całej prawdy, żądny jest absolutnej wolności synów Bożych, żądny pełnej sprawiedliwości, całkowitej, niepodzielnej miłości. Żądny jest jakichś nowych zaślubin, w których by wszystkie moce: prawdy, wolności, sprawiedliwości i miłości zespoliły się w jedno wielkie serce, by nareszcie światem zaczęło władać – serce. Ludzie są zmęczeni kłamstwem, niewolą, krzywdą, nienawiścią”.

Tymczasem społeczne środki przekazu sporo czasu przeznaczają na informowanie o złych lub smutnych wydarzeniach, a także rozrywce. Czasowe oderwanie się od spraw bieżących daje duchowy i psychiczny odpoczynek – Boży pokój, o który modlimy się w każdej Mszy św. Pycha prowadzi do wojny, a pokora darowuje pokój.

W poniedziałek 28 października obchodzimy święto Apostołów Szymona i Judy Tadeusza, czczonego jako patron od spraw beznadziejnych ku pokornej nadziei pokładanej w Bogu.

ks. Stanisław Małkowski