Słowo na 22. niedzielę: Jaki jesteś, taki będziesz? [ks. Stanisław]

0
1121
[bsa_pro_ad_space id=5]
Pierwsza niedzielna lekcja z Księgi Syracydesa, czyli Syracha lub Eklezjastyka, jest wezwaniem do pokory i łagodności oraz przestrogą przed chorobą pychy i nasieniem zła. Wspominając 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej widzimy w niej i w okrucieństwach, które najpierw i szczególnie Polskę spotkały, owoce socjalistycznej ideologii narodu, sprzymierzonej w pierwszej fazie wojny (do 22 czerwca 1941) z socjalizmem sowieckim, najpierw przeciwko państwu polskiemu, narodowi Polaków, polskiej ziemi, własności, wierze i kulturze. Wojenne i okupacyjne ludobójstwo wynikało z nieludzkiej i diabelskiej pychy, łączącej się z przekonaniem o wyższości ludzi nad „podludźmi”, rasy panów nad niewolnikami. Już od początku wojny najboleśniej niszczycielsko doświadczona Polska skazana była na unicestwienie.

Pycha w wymiarze narodowym i państwowym określa i ocenia ludzi miarą siły i bezprawia ustaw i przepisów sprzecznych z prawem naturalnym i Dekalogiem. Walka wypowiedziana człowieczeństwu a zarazem Bogu Stwórcy i Zbawcy prowadziła do częściowej przegranej napastników i najeźdźców, ale w zmieniającej się formie wciąż trwa na świecie, a zarazem znowu doświadczona jest nią Polska, jako ostoja cywilizacji chrześcijańskiej. Zwycięstwo pokoju nad pychą, nad zniewoleniem i ludobójstwem duchowym i cielesnym jest możliwe tylko we współpracy z Bogiem, w posłuszeństwie Jego woli i prawu. Złe duchy we wspólnictwie z poddanymi im ludźmi tworzą system tymczasowo silniejszy od rozwiązań proponowanych przez ludzi nie wierzących ani w Boga, ani w diabła, zatem niewspółpracujących z Bogiem i wspólnotą nieba, jako wiecznej ojczyzny.

[bsa_pro_ad_space id=8]

Tysiącletnia historia Polski jest pasmem przegranych i zwycięstw, poniżających krzywd oraz wywyższających osiągnięć ku ocaleniu i obronie. Bóg pragnie być z nami teraz i na zawsze, bo jest zwycięską miłością; wciąż oczekuje naszej zgody, posłuszeństwa i współdziałania we wzajemności odpowiadającej miłością na darowaną nam miłość. Ocalenie i wywyższenie Polski jest możliwe dzięki mocy i pomocy z wysoka, danej warunkowo chcącym zwycięską miłość przyjąć. W warunkach osobistego i zbiorowego odstępstwa od Boga powstaje i pozostaje pustka, którą stopniowo wypełniają fałszywe bóstwa, złe duchy i źli ludzie. W naszej ojczyźnie szczególnie widoczna jest od niedawna walka w stylu „Mein Kampf”, połączona z manifestacjami ulicznymi i szkodliwym wpływem na instytucje. Wszelkie formy ludzkiego życia mają być stopniowo podporządkowane ideologicznym założeniom, gdy chora myśl chce kształtować zdrową częściowo na razie społeczną rzeczywistość.

W drugiej niedzielnej lekcji autor Listu do Hebrajczyków porównuje moc Nowego Przymierza z ograniczeniami Starego. Przystępujemy do Nowej Jerozolimy w niebie, jako wspólnoty Bożego pokoju. Niebo obecne jest na ziemi, może i chce zwyciężać za naszą zgodą i naszym współdziałaniem, czyli przystąpieniem do współpracy ziemi z niebem (zob. Hbr 12,22-24).

W niedzielnej Ewangelii, czytanej 1 września, słyszymy wezwanie i przestrogę: „Każdy, kto się wywyższa będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11). Czyli samowywyższenie jest nietrwałe i w przyszłości nieskuteczne, natomiast pokora ufna i uniżająca się przed Bogiem daje Bogu przestrzeń działania teraz i na zawsze dla wywyższenia jeżeli nie od razu i teraz, to przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych (w. 14). Bóg mówi: będziesz szczęśliwy czyniąc dobro, okazując miłosierdzie (w. 13).

Treść niedzielnych czytań mszalnych można i trzeba odnieść do historii wspomnianej 1 września. Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 5 stycznia 1979:

Historia jest ciągłością (…). Ona ma swój dalszy bieg. Chwalebna śmierć bohaterów wpisana jest w dzieje narodu. I przypomina ofiarnie padającym na tej ziemi, że życie ich dopiero się zaczyna. Zaczyna się w chwale Ojca, umiejącego docenić wiernego sługę, który świadom swojego szczytnego posłannictwa i powołania, służy Bogu i ojczyźnie, wypełniając zlecone mu zadania”.

Uczestniczymy w polskiej historii upamiętnionej zwłaszcza w miesiącach: maju, czerwcu, sierpniu, wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu. Historia wraca nie tylko w rocznicowych wspomnieniach i uroczystościach, ale w narodowym charakterze Polaków, dla których liczy się nie tylko dzisiejsze tu i teraz. Pragnieniem Bożej mądrości jest ucho słuchacza (por. Syr 3,29), chętnego i gotowego rozumieć przeszłość i myśleć o przyszłości. Od znajomości historii zależy czas w pełnym wymiarze aż po wieczność.

Pismo Święte jest księgą wejść Boga w ludzki czas po to, abyś człowiecze wiedział, że jaki jesteś, taki będziesz. Od tego co było, zależy to, co jest i to co będzie. Przyszłość opiera się na przeszłości. Przeszłości i przyszłości się nie zmieni bez zmiany tego, co jest teraz, bez zmiany pamięci i nadziei. Co pamiętam i w czym pokładam nadzieję? Zadajemy sobie to pytanie przystępując do spowiedzi jako sakramentu Bożego miłosierdzia i pojednania. Obok spowiedzi sakramentalnej potrzebna jest spowiedź narodowa, społeczna.

ks. Stanisław Małkowski

[bsa_pro_ad_space id=4]