Putin: trzeba porzucić archaiczne koncepcje „odstraszania” i „filozofii blokowej” z czasów zimnej wojny

0
65

Ostatnio Waszyngton zaczął reflektować na możliwość wznowienia dwustronnego dialogu ws. szerokiej agendy strategicznej – powiedział prezydent Rosji Władimir Putin. Wymienił też warunki, jakie musiałby spełnić nowy prezydent Ukrainy, żeby umożliwić rozpoczęcie rozmów.

W wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera”, którego treść zamieszczono na stronie internetowej Kremla, prezydent Rosji Władimir Putin odniósł się m.in. do możliwości rozmów rosyjsko-ukraińskich, w tym w sprawie Donbasu, w związku z wyborem na prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem Putina jest to możliwe, ale pod pewnymi warunkami – „jeśli pan Zełenski zacznie spełniać swoje obietnice wyborcze”.

– Jeśli zaangażuje się w bezpośredni kontakt ze swoimi rodakami w Donbasie i przestanie nazywać ich „separatystami”, jeśli ukraińskie władze wdrożą postanowienia mińskie, a nie będą je ignorować – powiedział prezydent Rosji.

Putin skrytykował też nową ustawę o języku ukraińskim, mówiąc o „przymusowej ukrainizacji” i zakazywaniu używania języka rosyjskiego, „który jest ojczysty dla milionów ukraińskich obywateli”. Mówił też o „szale neonazizmu”, „konflikcie domowym” na południowym wschodzie Ukrainy oraz o próbach poprzedniego rządu dotyczących „złamania kruchego pokoju międzywyznaniowego”, zapewne odnosząc się do powstania nowego prawosławnego kościoła na Ukrainie w konflikcie z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego.

Czytaj także na kresy.pl: Rada Bezpieczeństwa ONZ ma zająć się kontrowersyjną ukraińską ustawą językową

– To tylko mała część brzydkiego „bagażu”, z którym nowy prezydent musi sobie poradzić – powiedział Putin. – Powtórzę: ukraińscy obywatele nie chcą od Zełenskiego żadnych deklaracji, chcą realnych działań i szybkich zmian na lepsze.

Rosyjski prezydent dodał też władze w Kijowie „powinny wreszcie zrozumieć, że konfrontacja między Rosją a Ukrainą nie leży we wspólnym interesie, w przeciwieństwie do rozwoju pragmatycznej współpracy opartej na zaufaniu i wzajemnym zrozumieniu”.

W wywiadzie Putin obarczył też Amerykanów za załamanie traktatu INF i podkreślił, że Rosja wydaje blisko 15 razy mniej na obronność niż USA (48 mld dol. wobec 700 mld dol.). Dodał, że Moskwa nie zamierza dać się wciągnąć w wyścig zbrojeń, ale musi zarazem zadbać o swoje bezpieczeństwo, m.in. inwestując w zaawansowaną broń.

Prezydent Rosji zaznaczył przy tym, że ostatnio Waszyngton „zaczął reflektować na możliwość wznowienia naszego dwustronnego dialogu w kwestii szerokiej agendy strategicznej”.

– Uważam, że osiągnięcie konkretnych porozumień na polu zapewnienia kontroli zbrojeń pomogłoby w poprawie stabilności międzynarodowej. Rosja ma do tego wolę polityczną, teraz to USA muszą podjąć decyzję – powiedział Putin. Dodał, że powtórzył to stanowisko podczas swojego niedawnego spotkania z Donaldem Trumpem w Osace.

Pytany o kwestię rozszerzania NATO i wzmacniania obecności Sojuszu w Europie Wschodniej, której kraje obawiają się możliwej agresji ze strony Rosji, Putin zaznaczył, że aby „przezwyciężyć obecną niezdrową sytuację, musimy porzucić archaiczne koncepcje ‘odstraszania’ i ‘filozofii blokowej’ z czasów zimnej wojny”.

– System bezpieczeństwa powinien być wspólny i niepodzielny – powiedział rosyjski prezydent. Jego zdaniem, architektura bezpieczeństwa powinna opierać się na „fundamentalnych zasadach relacji międzypaństwowych”, zawartych w Karcie ONZ i Akcie końcowym Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek. Wymienił w tym kontekście nieużywanie siły lub grożenia nią, niewtrącanie się w wewnętrzne sprawy suwerennych krajów i pokojowe, polityczne rozstrzyganie sporów.

Za: Kresy.pl

Fot. breitbart.com