Odra i szczepienia: Bilans zysków i strat

0
103

Maria Majewska

W korporacyjnych mediach nieustannie trwa nagonka do szczepień na odrę prowadzona pod zasłoną rzekomej epidemii odry w Europie i USA. Przyjrzyjmy się faktom dotyczącym tej „epidemii” zebranym w raporcie ECDC (https://ecdc.europa.eu/sites/portal/files/documents/RRA-Measles-EU-EEA-May-2019.pdf).

Z raportu wynika, iż w ciągu 3 lat od 01.2016 do 03.2019 zanotowano w UE 44074 przypadki odry, średni wiek chorych wynosił 10 lat, i 84 osoby zmarły na odrę. W tabeli 3 raportu widzimy ile osób zachorowało i umarło w poszczególnych krajach. Środkowy wiek chorych dla całej UE wynosił 10 lat, choć w wielu krajach chorowali głównie młodzi dorośli. 

Najwięcej zachorowań było w Rumunii, Grecji, Francji, Niemczech i we Włoszech. Zgony wystąpiły tylko w kilku krajach (59 w Rumunii, 13 we Włoszech, po 4 we Francji i w Grecji, po 1 w Bułgarii, UK, Niemczech i Portugalii).

W Polsce zachorowało 1056 osób, lecz nikt nie umarł, podobnie nie było zgonów w większości krajów UE.

Dane te ujawniają, iż zdecydowana większość zachorowań i zgonów na odrę wystąpiła w krajach południowych, które stanowią pierwsze tereny masowych migracji ludzi z Afryki i Azji – wymęczonych, wygłodzonych, pozbawionych dachu nad głową i opieki medycznej. W większości krajów znaczny odsetek zachorowań (do 50%) stanowiły przypadki importowane. W Polsce 24 procent zachorowań pochodziło z importu.

Można więc skonstatować, że raportowany wzrost zachorowań na odrę w UE wynika przede wszystkim z masowych migracji biednych ludzi z nierozwiniętych regionów świata i że umierają na tę chorobę głównie nielegalni migranci.

W krajach rozwiniętych, nawet tych o średniej jakości medycynie, takich jak Polska, nikt nie umiera dziś na odrę mimo tysięcy zachorowań.

==================

A teraz przeanalizujmy dane dotyczące powikłań i zgonów po szczepieniach na odrę (głównie MMR). Do amerykańskiej bazy danych VAERS w okresie 30 lat zgłoszono 94 140 przypadków poważnych powikłań po tych szczepieniach. Wiadomo, że zgłaszanych jest tylko 1 do 5 % wszystkich powikłań tzn. mogło być ich co najmniej 20 razy więcej, czyli ok. 2 milionów.

Zgonów po tych szczepieniach zgłoszono 461, tzn. mogło ich być ponad 9000. [w okresie 30 lat]. Czyli w ciągu 3 lat (odpowiednik danych ECDC dotyczących odry) w USA prawdopodobnie zmarło po szczepieniach MMR co najmniej 900 osób.

Ekstrapolując te liczby na populację UE i zakładając podobny do amerykańskiego odsetek wyszczepienia, ciągu 3 lat mogło umrzeć tu ponad 1400 osób po szczepieniach MMR. (Populacja USA to 330 mln, a UE 520 mln).

Z powyższego zestawienia jasno widać, że po szczepieniach MMR umiera prawdopodobnie ponad 15 razy więcej ludzi niż z powodu odry, nawet wówczas, gdy chorzy są bardzo wymęczeni, zestresowani i zaniedbani.

W ostatnich dekadach przed masową migracją ludzi z Azji i Afryki praktycznie nikt nie umierał na odrę ani w USA ani w UE, chociaż tysiące na nią chorowały.

Mądrzy lekarze z dużym doświadczeniem podkreślają populacyjną ochronną wartość nabywania trwałej odporności na odrę po jej przebyciu w dzieciństwie. Ma to szczególnie znaczenia w przypadku matek, które przekazują swoim dzieciom naturalną odporność poprzez łożysko i z mlekiem. Sztuczna odporność poszczepienna (jeśli istnieje), trwa najwyżej kilka lat, więc współczesne matki, które były szczepione w dzieciństwie już jej nie posiadają i nie przekazują jej swym niemowlętom. Toteż dziś na odrę zapadają często dzieci do 1 r. życia i ta choroba jest dla nich znacznie groźniejsza niż dla dzieci starszych. 

Nieustającą nagonkę karteli farmacji oraz establiszmentu medycznego do zwielokrotnienia wyszczepialności na odrę należy uznać wyłącznie za handlową propagandę. Po takich akcjach trzeba oczekiwać wzrostu zachorowań, gdyż wiadomo iż świeżo zaszczepieni są rozsiewnikami wirusów odry przez wiele tygodni. Należy też oczekiwać zwiększonej umieralności dzieci i dorosłych, co już się obserwuje w USA i Europie. Analogiczna sytuacja dotyczy innych szczepień „ochronnych”.