Prof. Ryba: Studenci zatrzymani we Lwowie nie zrobili niczego, co byłoby naganne od strony moralnej. Ojciec zatrzymanego: “Chłopaki pojechali nakręcić etiudę”.

0
146

Studenci, którzy zostali zatrzymani na Cmentarzu Orląt we Lwowie, nie robili niczego, co byłoby naganne od strony moralnej. Działania strony ukraińskiej nijak się mają do tego, co zwie się praworządnością czy utrzymywaniem dobrych stosunków między Polakami a Ukraińcami – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, politolog.

Studenci dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu Milan K., Filip H. i Krzysztof P. udali się do Lwowa w celu nakręcenia etiudy filmowej. Po przeprowadzeniu wywiadów i nagraniu symbolicznych miejsc związanych z polską historią udali się na Cmentarz Orląt we Lwowie, gdzie odpalili biało-czerwone race. Wtedy zjawiła się służba cmentarza, która zawiadomiła policję. Studenci zostali przetransportowani na komisariat, gdzie przez długi czas byli przesłuchiwani. Ukraińcy zarzucają studentom prowokację polityczną. Grozi im do 4 lat więzienia.

Jak powiedział prof. Mieczysław Ryba, kaliber stawianych im zarzutów nie jest zasadny do czynu, którego się dopuścili.

– W najmniejszym stopniu to nie jest zasadne. To wydaje się świadczyć o tym, jaki jest stosunek władz ukraińskich, szczególnie Galicji Wschodniej, do Polski i Polaków, jeśli chce się robić taką pokazową rzecz – zaznaczył politolog.

Ta sprawa wymaga reakcji ze strony polskich władz – dodał.

– Studenci nie robili niczego, co byłoby naganne od strony moralnej. Działania strony ukraińskiej nijak się mają do tego, co zwie się praworządnością czy utrzymywaniem dobrych stosunków między Polakami a Ukraińcami – podkreślił prof. Ryba.

W poniedziałek studenci złożą kolejne zeznania. O ich karze zdecyduje sąd.

 



APEL OJCA JEDNEGO Z ZATRZYMANYCH STUDENTÓW:

W dniu wczorajszym tj 22 listopada grupa trzech studentów wydziału dziennikarstwa Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu została zatrzymana na Cmentarzu Łyczakowskim Orląt w Lwowie. Próbowali nakręcić etiudę filmową z okazji 100 rocznicy obrony Lwowa. Do inscenizacji przygotowali parę rac które próbowali odpalić przy grobach Polskich bohaterów. Niestety czynności te nie były konsultowane z odpowiednim urzędem i zostały potraktowane jako czym chuligański.

Mer Lwowa na konferencji prasowej ogłosił triumfalnie, że służby porządkowe udaremniły prowokację. Cała akcja lwowskich służb porządkowych wygląda jako celowe działania, które mają na celu zastraszanie Polaków.

Obecnie trójka studentów jest przesłuchiwana przez prokuratora, chłopakom zabrano paszporty i zakazano opuszczać Lwów
aż do zakończenia sprawy. Jednemu ze studentów zarekwirowano telefon.

Wobec studentów wszczęto dochodzenie z artykułu kodeksu karnego mówiącego o czynach chuligańskich. Grozi im do 5 lat ograniczenia wolności lub do 4 lat pozbawienia wolności.

Osoby zatrzymane Milan K., Filip H., Krzysztof P.

Proszę o przekaz medialny, w którym studenci będą przedstawiani jako adepci dziennikarstwa a nie chuligani. Młodzi ludzie popełnili błąd nie uzyskując odpowiedniej zgody na takie działania, lecz represje jakie ich spotkały ze strony prokuratury, policji jak i służby bezpieczeństwa są absolutnie nieadekwatne do popełnionego wykroczenia.

Bardzo proszę o apel do władz ukraińskich o pozwolenie powrotu do domów zatrzymanych adeptów dziennikarstwa.

Serdecznie pozdrawiam
Dariusz K. (ojciec jednego z zatrzymanych studentów)

 

Za: radiomaryja.pl