Słowo na 28. niedzielę – Mądrość jest darem [ks. Stanisław]

Żywe słowo Boże jest sędzią ludzkich pragnień i myśli, czytamy w drugiej niedzielnej lekcji mszalnej 14 października, wziętej z Listu do Hebrajczyków (4,12n). Sumienie jest wyrazem serca jako życia wewnętrznego człowieka i zdolności rozróżnienia dobra i zła. Rozumienie i mądrość jest owocem modlitwy i wiary, mówi natchniony autor Księgi Mądrości, której fragment słyszymy w pierwszej lekcji (7,7-11). Mądrość posłuszna Bogu, bo On jest jej źródłem, prowadzi do życia wiecznego. Mądre posłuszeństwo woli Boga jest cenniejsze od zewnętrznych bogactw.

Pewien bogaty człowiek z niedzielnej Ewangelii (Mk 10,17-27) pyta Jezusa, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne i słyszy: „Znasz przykazania”. Wprawdzie zna i pełni wolę Boga, ale dla skarbu w niebie i naśladowania Jezusa nie chce wyrzec się swoich wielu posiadłości w imię ubóstwa i miłości wobec ubogich, odchodzi więc smutny. Posiadany majątek zapewnia ludzkie znaczenie, ale radości nie daje. Natomiast pójść za Jezusem drogą wyrzeczenia i być Jego uczniem więcej znaczy niż mieć wiele. Doczesne dobra, których prędzej czy później wyrzec się trzeba, nie zastąpią ani nie zrównoważą dóbr wiecznych i nieskończonego szczęścia w niebie. Droga do nieba prowadzi przez krzyż, jest więc wąska i ciasna. Przyjęta nauka Boża w mądrości, bogactwie i ubóstwie, o naśladowaniu Chrystusa, czyni z nas uczniów Słowa, które stało się Ciałem. Boże Ciało i Krew przyjmujemy w Eucharystii, by zjednoczyć się z Chrystusem i do Niego upodobnić. Prawdziwa mądrość, odróżniająca zło od dobra pochodzi od Boga.

Bez Boga człowiek głupieje, czego jesteśmy świadkami, gdy wiarę i naukę Bożą zastępują ideologie tworzące dyktaturę relatywizmu w imię tolerancji dla wszystkich z wyjątkiem tych, którzy nie tolerują zła w wielu postaciach. Samo konsekwentne odróżnianie zła od dobra widziane jest jako objaw nietolerancji i „mowy nienawiści”. Przekonanie, że z każdym z wyjątkiem „nietolerancyjnych” można i trzeba pójść na kompromis, wynika z odrzucenia prawdy obiektywnej i zobowiązującej.

W mszalnej liturgii słowa Bożego w dni powszednie od 8 do 17 października czytane są fragmenty Listu św. Pawła do Galatów. Apostoł dziwi się odstępcom chcącym „przejść do innej Ewangelii; innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt” (Ga 1,6n).

Oto Dobra Nowina o Bogu Stwórcy i Zbawcy jest zastępowana przez pomysły samo-stworzenia i samo-zbawienia człowieka, szerzone przez siewców zamętu, gdy każdy ma być „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem” w imię fałszywie rozumianej wolności. Samowola bez prawdy jest zniewoleniem, bezsensem. W polityce nie odnoszącej się do prawdy o Bogu i człowieku demokratyczny liberalizm staje się drogą od dawnego totalitaryzmu do nowego. Demokracja bez prawdy, bez Boga sama siebie unicestwia.

W najbliższym tygodniu od niedzieli 14 października do soboty 20-go wspominamy w kalendarzu Kościoła wspaniałych świętych: Teresę od Jezusa, Jadwigę śląską, Ignacego Antiocheńskiego, Łukasza Ewangelistę, Pawła od Krzyża, Jerzego Popiełuszkę i Jana Kantego. We wspólnocie nieba trzeba widzieć, wspominać i poznawać tych, którzy świętość osiągnęli na ziemi w warunkach często świętości przeciwnych.

Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 5 października 1950 r.: „Duch Ewangelii przybliża pokój społeczny, natomiast duch bezbożnictwa zamienia kraj w piekło. Rodzice katoliccy mają więc poważny obowiązek sumienia dbać o religijne wychowanie swych dzieci”.

Jako więziony w Komańczy zapisał 10 października słowa: „Ojcze narodów! … Wspomnij na bój, który dzisiaj toczymy, by Polska nie była zalana przez obcą przewrotność, przez materialistyczną brutalność, przez półinteligencką pychę i wyniosłość. To straszna siła, która zwycięża ogłupiając nawet mężnych i dobrych. Upomnij się o Naród Twój, którego jesteś Ojcem i Panem”.

Święci Teresa od Jezusa i Jan od Krzyża przemienili za cenę cierpień i prześladowań ze strony „swoich” wiele klasztorów z domów doczesnego dobrobytu i spokojnej starości w oazy modlitwy, ofiary, służby Bogu i ludziom. Bł. ks. Jerzy oddał życie w męczeństwie za wiarę, służąc Bogu, ludziom, Kościołowi i Ojczyźnie, żałośnie sparodiowany w filmie „Kler” przez aktora – księdza, popełniającego samobójcze samospalenie na znak protestu wobec kościelnej budowy z złym stylu. Świętość i mądrość idą w parze, mądrością Bożą jako Osoba jest Chrystus. Zjednoczenie z Chrystusem w Kościele – jednym, świętym, niepokonanym przez bramy piekła, darowuje świętość której poza Kościołem nie ma. – Bądźcie święci na drodze pokory i posłuszeństwa – mówi Bóg. Grzech z Kościoła wyłącza, jeżeli prowadzi do apostazji osobistej lub zbiorowej. Grzech poddany Bożemu miłosierdziu i przebaczeniu, odchodzi i znika ustępując miejsca nawracaniu się ku świętości. Dokąd wychodzą z Kościoła zgorszeni cudzą grzesznością? Co chcą zbudować lepszego w zamian? W Kościele Chrystus cierpi, umiera i zmartwychwstaje, tworząc niezniszczalną wspólnotę nieba z ziemią i ziemi z niebem.

Nowego, wiecznego Przymierza Boga z ludźmi nie zniszczą ani zewnętrzne prześladowania, ani wewnętrzne krzywdy i grzechy. Mogą jednak wyprowadzić z Kościoła wielu ludzi. Widzący i ukazujący z satysfakcją w Kościele zło prawdziwe, wyolbrzymione i zakłamane, stają się świadomie lub nieświadomie narzędziami złego ducha, który kusi, a skuszonych nagradza lub denuncjuje i oskarża. Bądźmy więc jako dzieci Boga uczestnikami wspólnoty miłości braci i sióstr mających Ojca i Matkę, szukającymi większego szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu (zob. Dz 20,35).

ks. Stanisław Małkowski

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz