Jerzy Zdziechowski – ważna postać

1. Ze strony wnet.fm:

Jerzy Zdziechowski, już jako minister skarbu, w drugiej połowie 1925 roku, zdołał złagodzić skutki kryzysu w oparciu o samoczynnie deprecjonującego się złotego, dążącego do realnego kursu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Audycję o reformach gospodarczych Władysława Grabskiego skończyliśmy na dniu jego dymisji z funkcji premiera, 13 listopada 1925 roku, spowodowanej konfliktem z prezesem Banku Polskiego, który odmówił Grabskiemu interwencji giełdowej, gdy złoty doświadczył kolejnego załamania. Stanowisko prezesa Banku Polskiego podzielał wtedy Jerzy Zdziechowski, który objął stanowisko ministra skarbu po dymisji Grabskiego, bohater dzisiejszej audycji ekonomicznej, polityk i ekonomista.

Jerzy Zdziechowski, który wspólnie z Władysławem Grabskim wprowadzał reformę walutową, uważał, że wprowadzona właśnie nowa waluta (polski złoty) jest przewartościowana w stosunku do starej i walut zagranicznych, a podstawowym obowiązkiem państwa jest obrona polskiej produkcji, a nie sztywnego kursu waluty – w tamtym czasie trwał kryzys: spadała produkcja i eksport, rósł import, a rezerwy złota i walut odpływały z kraju; wiele przedsiębiorstw popadło w ruinę.

Zdziechowski, już jako minister skarbu, w drugiej połowie 1925 roku, zdołał złagodzić skutki kryzysu w oparciu o samoczynnie deprecjonującego się złotego, dążącego do realnego kursu. W rządzie Aleksandra Skrzyńskiego, Jerzy Zdziechowski wprowadził koncepcję tzw. „parytetu gospodarczego złotego”. W efekcie kurs złotego ustabilizował się na poziomie 9 zł za dolara, co było 72% dewaluacją złotego w porównaniu do ustawowego kursu z 1924 roku.

Zdziechowski uważał, że kurs waluty powinien mieć oparcie w życiu gospodarczym. Oceniał, że ówczesna dewaluacja polskiej waluty była, po I wojnie światowej, pierwszą na świecie operacją obniżenia w walucie zawartości w niej złota – dolar był wtedy w pełni wymienialny na złoto. Było to jego niekwestionowanym osiągnięciem ze względu na dokonanie tego w wyniku wielu związanych ze sobą działań ukierunkowanych na osiągnięcie rentowności produkcji i ochrony gospodarki przed falą inflacyjną, a nie za pomocą ustawowej dewaluacji, która musiałaby wiązać się z zaangażowaniem znacznych rezerw złota i dewiz do obrony nowego kursu.

Zdziechowski bacznie badał relację pomiędzy walutą i złotem a procesami gospodarczymi. Wprowadził pojęcie „parytetu gospodarczego pieniądza”, który definiował jako taki kurs waluty w stosunku do złota, który zapewnia poziom cen umożliwiający rozwój rentownej i konkurencyjnej produkcji przemysłowej z przeznaczeniem na rynki światowe. Pisał o tym m.in. w wydanej w 1955 roku pracy pt. „Skarb i Pieniądz 1918-1939”.

Jerzy Zdziechowski urodził się 27 sierpnia 1880 roku w Rozdole, miejscowości położonej nieopodal miasta Bałta, które obecnie znajduje się na terenie Ukrainy w pobliżu granicy z Mołdawią. Był posłem na Sejm I kadencji w II Rzeczpospolitej. W czasie zaborów był m.in. członkiem Ligi Narodowej, a po I wojnie światowej działał w Związku Ludowo-Narodowym i Stronnictwie Narodowym. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację i przebywał w Londynie. Jest autorem wielu prac z zakresu ekonomii.

Jerzy Zdziechowski zmarł 25 kwietnia 1975 roku w Krakowie.


2. Z archiwów śp. Jacka Rossakiewicza:

Jerzy Zdziechowski, publikacja pt. Skarb i Pieniądz 1918-1939

„Pogląd, że dla kursu waluty trzeba znaleźć oparcie w życiu gospodarczym, wypowiadałem na rok przed spadkiem złotego. Dewaluacja polska była pierwszą na świecie po wojnie operacją obniżenia w walucie zawartości w niej złota. Mając za zadanie przeprowadzenie tej operacji nie mogłem nie dojrzeć całego związku między relacją walut i złota, a procesami gospodarczymi, tym bardziej, że na ten związek zawsze kładłem nacisk. Kurs waluty w stosunku do złota, zapewniający poziom cen, na którym mogła być zbudowana rentowność i konkurencyjność produkcji przemys­łowej na rynkach światowych, co określałem jako parytet gospodarczy pieniądza. Celem każdej operacji dewaluacyjnej jest odnalezienie tego kursu i stworzenie warun­ków dla utrzymywania waluty na tym kursie gospodarczo uzasadnionym”.

 

Marian Szołucha

Jerzy Zdziechowski jako kontynuator reformy walutowej Władysława Grabskiego

Jerzy Zdziechowski urodził się w 1880 r. we wsi Rozdół na Podolu, a zmarł w Krakowie w 1975 r. Był politykiem, działaczem gospodarczym i ekonomistą. Przed rokiem 1914, już jako członek Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego, pracował i działał w południowej części Lubelszczyzny, organizując powiązania gospodarcze ze znajdującą się wówczas pod zaborem austriackim Małopolską Wschodnią. W 1915 r. wstąpił w szeregi tajnej Ligi Narodowej i zaangażował się w działalność polityczną na terenie Rosji. Wniósł duży wkład w stworzenie, walczącego od początku po stronie państw Ententy, polskiego korpusu na wschodzie. W latach 1917-1918 był jednym z przywódców Rady Politycznej Zjednoczenia Międzypartyjnego w Rosji. Po odzyskaniu niepodległości działał w Związku Ludowo-Narodowym. W styczniu 1919 r. wziął udział w zakończonej połowicznym sukcesem próbie zamachu stanu gen. Januszajtisa. W latach 1922-1927 Zdziechowski był posłem ZL-N, który miał wówczas najliczniejszą ze wszystkich sił politycznych reprezentację w parlamencie, a od 1923 r. generalnym referentem budżetu i przewodniczącym sejmowej Komisji Budżetowej. Pełniąc te funkcje, uczest­niczył w przygotowaniu reformy walutowej, a potem, po powołaniu Władysława Grabskiego na stanowisko Premiera i Ministra Skarbu, był jej współrealizatorem. Już po wprowadzeniu polskiego złotego 28 kwietnia 1924 r., Zdziechowski wskazywał na nadwartościowy poziom nowej waluty w stosunku do starej i walut zagranicznych. Potwierdzeniem jego obaw stał się kryzys, który pogłębił trudności zaistniałe na skutek szoku stabilizacyjnego i klęski nieurodzaju w 1924 r. Wystąpił spadek produkcji i eksportu, wzrost importu, odpływ rezerw złota i walut zagranicznych z kraju, a także deficyt budżetowy. Wiele przedsiębiorstw popadło w ruinę. Zdziechowski poparł wtedy Stanisława Karpińskiego, ówczesnego prezesa Banku Polskiego, który uważał, że jego podstawowym obowiązkiem jest obrona polskiej produkcji, a nie sztywnego kursu waluty, i wbrew stanowisku Grabskiego – ten był zwolennikiem ustawowego kursu złotego na poziomie 5,18 za jeden dolar amerykański – zdołał w drugiej połowie 1925 r., w oparciu o samoczynnie deprecjonującego się złotego, ewoluującego do realnego kursu, złagodzić skutki kryzysu. Zdziechowski opowiadał się też za stabilizacją gospodarczą dającą podstawy do wzrostu o włas­nych siłach i niedopuszczeniem do oddania gospodarki polskiej, w szczególności waluty i budżetu, pod kuratelę międzynarodową, na co naciskały m.in. Bank Anglii, Rezerwa Federalna USA oraz niemiecki Reichsbank. W tym zakresie zgadzał się z Grabskim, który również zdecydowanie bronił suwerenności ekonomicznej Polski. Proponował jednak inną drogę wyjścia z kryzysu, a swoją ocenę polityki finansowej prowadzonej przez rząd Grabskiego opisał w pracy pt. „Finanse Polski w latach 1924-25”. Opinia Zdziechowskiego była zbieżna ze stanowiskiem kół gospodarczych, w życie których, jako jeden z wice­prezesów Centralnego Związku Polskiego Przemyślu, Handlu i Finansów, był osobiście zaangażowany.

Niedługo potem, bo już 14 listopada 1925 r., przybierający na sile konflikt między rządem a Bankiem Polskim został rozstrzygnięty przez prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. W rezultacie Władysław Grabski podał się do dymisji, a Zdziechowski objął stanowisko ministra skarbu w nowoutworzonym gabinecie Aleksandra Skrzyńskiego i natychmiast przystąpił do realizacji głoszonych przez siebie wcześniej postulatów. Wprowadził koncepcję tzw. „parytetu gospodarczego złotego”, czego wyrazem stało się odnalezienie kursu racjonalnego w wysokości ok. 9 zł/dolar. Faktycznie dokonał więc Zdziechowski dewaluacji złotego o 72% w stosunku do ustawowego kursu z 1924 r. i o ok. 27% w stosunku do notowań kursowych z dnia 20 listopada 1925 r., kiedy został powołany na stanowisko ministra skarbu. Złoty ulegał bowiem stałej deprecjacji od sierpnia 1925 r. w wyniku zaprzestania przez Bank Polski obrony ustawowego, oderwanego od rzeczywistości kursu.

Zdziechowski, w wydanej wiele lat później pracy pt. Skarb i Pieniądz 1918-1939, napisał: „Pogląd, że dla kursu waluty trzeba znaleźć oparcie w życiu gospodarczym, wypowiadałem na rok przed spadkiem złotego. Dewaluacja polska była pierwszą na świecie po wojnie operacją obniżenia w walucie zawartości w niej złota. Mając za zadanie przeprowadzenie tej operacji nie mogłem nie dojrzeć całego związku między relacją walut i złota, a procesami gospodarczymi, tym bardziej, że na ten związek zawsze kładłem nacisk. Kurs waluty w stosunku do złota, zapewniający poziom cen, na którym mogła być zbudowana rentowność i konkurencyjność produkcji przemys­łowej na rynkach światowych, co określałem jako parytet gospodarczy pieniądza. Celem każdej operacji dewaluacyjnej jest odnalezienie tego kursu i stworzenie warun­ków dla utrzymywania waluty na tym kursie gospodarczo uzasadnionym”.

Decyzje Zdziechowskiego spotkały się z dezaprobatą międzynarodowych kół finan­sowych, które naciskały na powrót do nominalnego kursu z 1924 r. i chciały wysłać do Polski swojego eksperta, męża zaufania prezesa amerykańskiego Banku Federalnego, prof. Edwina Kemmerera. Jego przybycie udało się jednak opóźnić do początku stycznia 1926 r., kiedy operacja dewaluacyjna Zdziechowskiego dawała już pozytywne rezultaty bilansowe i stabilizacyjne. Kemmerer stanął więc przed faktem dokonanym, a mimo tego, jeszcze 10 stycznia, proponował Polsce powrót do nominalnego kursu z 1924 r. i obiecywał w zamian przyznanie pożyczki w wysokości 15 milionów dolarów z przeznaczeniem na osłonę operacji deflacyjnej. Zdziechowski nie miał zamiaru schodzić z obranej przez siebie drogi, ale wiedział też, że pożyczka jest Polsce bardzo potrzebna. Postanowił więc zwlekać z ogłoszeniem decyzji aż do całkowitego opanowania sytuacji w kraju. Okazało się, że była to słuszna taktyka. W połowie 1927 r. konsorcjum zagranicznych banków, zgodnie z zaleceniem komisji ekspertów, której przewodniczył prof. Kemmerer, przyznało Polsce, na samą stabilizację, bez szoku odwrotowego, 62 mln dolarów i 2 mln funtów szterlingów, czyli łącznie ok. 72 min dolarów.

Niekwestionowanym osiągnięciem Zdziechowskiego było to, że udało mu się odnaleźć parytet gospodarczy złotego nie w drodze ustawowej dewaluacji – ta bowiem przyniosłaby ze sobą wiele problemów, zwłaszcza konieczność posiadania znacznych rezerw złota i dewiz, potrzebnych do obrony nowego kursu – ale w wyniku zastosowania szeregu sprzężonych działań mających odtworzyć rentowność produkcji, a gospodarkę zabezpieczyć przed falą inflacyjną, która mogłaby zniweczyć pozytywne rezultaty początkowego impulsu inflacyjnego. Poza tym, Zdziechowski, bez nadzwyczajnych pełnomocnictw sejmu, takich jak miał Grabski w 1924 r., potrafił błyskawicznie reagować w warunkach zmuszających do korzystania z drogi parlamentarnej. Przeciw niemu działały natomiast nie tylko czynniki spekulacyjne, chcące zarobić na procesie dewaluacyjnym przez operacje walutowe i windowanie cen powyżej poziomu parytetu gospodarczego, ale również czynniki polityczne, dążące do obalenia rządu Skrzyńskiego. Organizował je Józef Piłsudski, a wspierała nawet część wcho­dzącej do rządu Polskiej Partii Socjalistycznej. Zdziechowski jednak, skutecznie realizując program antydrożyźniany, inicjowany właśnie przez PPS, a zbieżny z jego programem antyinflacyjnym, zdołał wyeliminować polityczne niebezpieczeństwo dla swoich działań aż do ostatniej dekady kwietnia 1926 r. Czynniki destabilizacyjne, wobec skonstruowanego przez Zdziechowskiego, sprężyście działającego mechanizmu finansowego, mogły więc jedynie sporadycznie windować kurs dolara do złotego ponad krystalizujący się parytet gospodarczy.

Na rachunek sukcesów Jerzego Zdziechowskiego jako ministra skarbu należy również zapisać uchwalenie tzw. ustawy antydrożyźnianej (29 grudnia 1925 r.), która zapewniała podaż artykułów powszechnego użytku i upoważniała władze do bezpośredniej ingerencji w ceny podstawowych towarów żywnościowych, odzieżowych i innych artykułów pierwszego użytku. Było to zarazem działanie prospołeczne, jak i wspierające dla stabilizujących operacji walutowych. Kolejnym niewątpliwym osiągnięciem Zdziechowskiego było ograniczenie wydatków budżetowych na 1926 r. o ok. 25% (490 min zł). Utrzymujący się od okresu rządów Grabskiego deficyt budżetowy stwarzał bowiem poważne zagrożenie dla osiągniętej właśnie stabilizacji. Spirala deficytów mogła uruchomić kolejną spiralę inflacji. Poza tym, w sytuacji nakładających się na siebie negatywnych czynników, takich jak nieurodzaj 1924 r. i związany z nim dodatkowy import artykułów rolnych, wojna celna z Niemcami, a przede wszystkim błędny kurs złotego, przyjęty w 1924 r. przez Grabskiego, ciężar podatkowy nałożony na gospodarkę był zbyt wysoki. Należności podatkowe stawały się nieściągalne. Interwencja Zdziechowskiego radykalnie zmieniła ten stan rzeczy.

Oszczędności w wydat­kach państwowych wzbudziły jednak również kontrowersje. 20 kwietnia 1926 r., z inspiracji Piłsudskiego, Polska Partia Socjalistyczna przeszła do opozycji. Rząd Aleksandra Skrzyńskiego podał się do dymisji 5 maja.

Do nowego gabinetu, utworzonego pięć dni później przez Wincentego Witosa, wszedł również, dla kontynuowania skutecznej polityki gospodarczej, Zdziechowski. Wspólnie z ambasadorem RP w Waszyngtonie Janem Ciechanowskim zamierzał on nawiązać współpracę z przychylnym Polsce guberna­torem Rezerwy Federalnej USA Benjaminem Strongiem. Jej celem miało być wzmocnienie międzynarodowej pozycji złotego i rozbicie dotychczasowej solidarności kół finansowych Waszyngtonu, Londynu i Berlina, zmierzającej do narzucenia Polsce międzynarodowej kurateli. Zdziechowski planował spotkać się ze Strongiem 15 maja w Paryżu, a następnie, już przy jego poparciu, omówić z Montagu Normanem, gubernatorem Banku Anglii, projekt pomocy pożyczkowej dla Polski, pozbawiony elementów dyskryminujących ją i oparty o osiągnięte przez nią wyniki gospodarcze. Stanowisko Normana było szczególnie ważne, ponieważ dotychczasowe wysiłki zmierzające do zainteresowania kapitału amerykańskiego rynkiem polskim natrafiały na opór właśnie ze strony Brytyjczyków. Kilka miesięcy wcześniej, na przełomie listopada i grudnia 1925 r., podczas wizyty premiera i ministra spraw zagranicznych Skrzyńskiego w Londynie, Foreign Office zadeklarowało swoje poparcie wobec koncepcji udzielenia Polsce pożyczki, ale pod warunkiem objęcia przez Ligę Narodów kontroli nad jej finansami i wprowadzenia zmian do rozpatrywanego wówczas budżetu. Już wtedy stało się jasne, że międzynarodowe koła finansowe chcą, by Polska przyjęła pozycję otwartą na niemiecki rewizjonizm i akceptującą, w stosunku do wschodu, próżnię gwarancyjną traktatu z Locarno. Część polityków brytyjskich twierdziła bowiem, że bezkompromisowy sprzeciw Polski wobec niemieckich dążeń do rewizji postanowień traktatu wersalskiego w zakresie granicy obu państw, zagraża pokojowi w Europie. Brytyjczycy zmienili swoje stanowisko dopiero w 1927 r., podczas spotkania przedstawicieli banków centralnych USA, Francji, Anglii i Niemiec, na którym, dzięki propolskiej postawie Amerykanów i Francuzów, uzgodniono wreszcie zasady udzielenia Polsce pożyczki stabilizacyjnej.

Rząd Witosa został obalony podczas zorganizowanego przez Piłsudskiego zamachu stanu w dniach 12-13 maja 1926 r. Krótko potem Zdziechowski został napadnięty we własnym mieszkaniu i dotkliwie pobity przez grupę oficerów [dokładnie: nieznanych sprawców ubranych w plaszcze oficerskie – p. m.  J.R.]. Prze­wrót i związana z nim destabilizacja nie zdołały jednak zniweczyć jego dorobku. Polskiej gospodarce, wprowadzonej przez ministra Zdziechowskiego na pewną drogę rozwoju, udało się utrzymać na niej aż do kryzysu z 1929 r. Coraz wyższy, mimo nieudolnych rządów obozu sanacyjnego, poziom zatrudnienia, eksportu, dochodów budżetu państwa oraz wolumenu i konkurencyjności produkcji, a także napływ dewiz i złota, dowiodły ostatecznie, że idea parytetu gospodarczego była słuszna, a jej realizacja niezwykle pożyteczna. Ster polskiej polityki gospodarczej w roku 1926 objęli jednak ludzie wyznający monetarystyczną dok­trynę złotego pieniądza. Można zresztą śmiało powiedzieć, że poglądy ekonomiczne obozu sanacyjnego były pełne wewnętrznych sprzeczności. Rządy twardej ręki i lekkomyślne rozdawnictwo państwowych pieniędzy łączono bowiem, na przykład, ze skrajnym liberalizmem gospodarczym, w szczególności w zakresie polityki walutowej. Bank Polski zaczął tracić pozycję partnera rządu i korektora jego polityki, a sukces zrealizowanego przez Zdziechowskiego programu oszczędnościowego, który doprowadził do zamknięcia budżetu za rok 1926 i I kwartał roku 1927 nadwyżką 169 mln zł, został zmarnotrawiony. Dochody natychmiast przekształcano w nowe wydatki administracyjne. Sam Zdziechowski tak o tym pisał: „Te półtora miliarda złotych wzrostu wydat­ków, z których znaczna część winna była zostać w życiu gospodarczym jako podstawa kapitalizacji, zostało (w latach tłustych – 1926-30 r.) u progu kryzysu wypompowa­nych przez wadliwy system podatkowy”. Szansę, jaką dały „tłuste lata”, bezpowrotnie zaprzepaszczono. W takiej sytuacji perspektywa klęski stała się nieuchronna.

Tymczasem narodowcy, już w grudniu 1926 r., stworzyli kolejną szeroką formację o charakterze społeczno-politycznym – Obóz Wielkiej Polski. W skład jej kierownictwa, tzw. Wielkiej Rady, wszedł również Zdziechowski, którego zadaniem było stworzenie programu gospodarczego nowej organizacji. W rezultacie, już w 1927 r., OWP wydał zeszyt programowy jego autorstwa, zatytułowany Polityka Finansowa. W 1928 r., jako parlamentarna i samorządowa emanacja ruchu narodowego, powstało Stronnictwo Narodowe. Zastąpiło ono Związek Ludowo-Narodowy i stało się uzupełnieniem dla nastawionego na pełnienie roli wychowawczo-strategicznej OWP. Zdziechowski wstąpił naturalnie i do SN, w którym zajął się sprawami bieżącej polityki ekonomicznej, podczas gdy Roman Rybarski skupił się raczej na zagadnieniach teoretycznych. Opierając się na swoim doświadczeniu i znajomości problematyki gospodarczo-finansowej, rów­nież w skali światowej, jednocześnie analizował politykę gospodarczą sanacji oraz formułował zalecenia własnego programu, będącego wyrazem interesu narodowego Polski w ówczesnych warunkach.

Wśród wielu różnych przyczyn ubóstwa i zacofania gospodarczego Polski, Zdziechowski wskazywał głównie na cztery:

  • niskie oprocentowanie majątku narodowego znajdującego się pod zarządem państwa,
  • rola żydów w handlu i kredycie,
  • stopień opanowania przemysłu przez kapitał zagraniczny,
  • stopień kartelizacji.

Jeszcze 10 lipca 1939 r., a więc niecałe dwa miesiące przed wybuchem drugiej wojny światowej i druzgocącą wrześniową klęską zupełnie nieprzygotowanej do tego konfliktu Polski, Zdziechowski wręczył marszałkowi Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu ostatni memoriał dotyczący zmniejszenia niewydolności gospodarki przez odejście od polityki sztywnego parytetu złotego, powiększenie obiegu do granic potrzeb gospodarki i odpowiedzialne potraktowanie przez rządowe władze gospodar­cze potrzeb zbrojeniowych.

Po przegranej wojnie obronnej, Jerzy Zdziechowski, nie mając innej możliwości wpływania na sprawy ekonomicznego kierowania państwem, zdecydował się na emigrację. Nie zaprzestał jednak aktywnej działalności politycznej w Stronnictwie Narodowym, a z jego ramienia w pozostających za granicą organach państwa polskiego. Do końca życia interesował się też sprawami polskiej gospodarki

Źródło: www.endecja.pl/file/25

Jerzy Zdziechowski, Mit Złotej Waluty

Opublikowanie książki J. Zdziechowskiego Mit Złotej Waluty (1937) wywołało burzę wśród ludzi myślących w Polsce. Książka ta ujawnia mechanizmy kierujące w dwudziestoleciu międzywojennym gospodarką światową i polską, zawiera jednak analizy i tezy programowe przydatne i w pełni aktualne dla naszej współczesnej polityki ekonomicznej. Odpowiada na pytanie dlaczego byliśmy i jesteśmy dzisiaj biedniejsi i słabsi, niż to wynika z naszych zasobów i możliwości.

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz