Raport o Grecji

0
806
[bsa_pro_ad_space id=5]

Prof. Artur Śliwiński

[bsa_pro_ad_space id=8]

 

Godność ludzi waży więcej niż bezprawne, niesprawiedliwe, haniebne i niemożliwe do zniesienia zadłużenie

Z preambuły ustaleń Komisji Prawdy o Długu Publicznym parlamentu greckiego

 

Wprowadzenie

Zdarzenie, które z powodzeniem można określić jako przełomowe w Grecji i Europie, to uchwala greckiego parlamentu z nocy 10 na 11 lipca 2015 roku. Parlament upoważnił rząd do negocjacji w sprawie obliczonego na 3 lata tzw. trzeciego programu pomocy.

Zanim jednak uzasadnimy, dlaczego było to wydarzenie przełomowe, powinniśmy więcej uwagi poświęcić historii kryzysu w Grecji, a przede wszystkim odrzucić fałszywe stereotypy, które utrudniają zrozumienie tego kryzysu. Konieczne jest również oderwanie się od fałszywej interpretacji kryzysu w Grecji zawężonej do kontekstu lokalnego. Czy Polacy są ślepi?

Z góry można założyć, że na te stwierdzenia wielu Polaków wzruszy ramionami i pójdzie swoją drogą. Jest to droga lekceważenia przemian geopolitycznych (silnych ruchów tektonicznych w systemie światowym), naiwności politycznej (dziecięcej wiary w wyłaniające się obecnie staro-nowe przywództwo polityczne w Polsce), absurdalnego przywiązania do sztucznie wykreowanych wizerunków instytucji międzynarodowych (Unii Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego itd.), upiększania sytuacji i perspektyw gospodarczych Polski (w tym zadłużenia publicznego i prywatnego, rabunkowej gospodarki zasobami, panoszenia się zagranicznych banków i sieci handlowych itp.), współczucia dla biednych (bez zainteresowania przyczynami biedy), a przede wszystkim niedostrzeganie globalnego kryzysu ekonomicznego, moralnego i politycznego. Jest to ta sama droga, którą wytyczają od 1989 roku politycy w Polsce: główne partie polityczne (rządowe i opozycyjne), prezydencji i premierzy.

Istotą ślepoty politycznej wielu Polaków jest niedostatek wiedzy historycznej. Przypadek współczesnej Grecji jest pod tym względem szczególnie wymowny. Na przykładzie Grecji doskonale widać, że historia nie dotyczy wyłącznie przeszłości: historia się toczy. Procesy i wydarzenia zachodzące obecnie w tym kraju mają wymiar historyczny. Dotykają kwestii egzystencjalnej: być albo nie być. Ogół Greków z pewnością ich nie lekceważy.

Analogicznie można powiedzieć, że również zachodzące obecnie przemiany w Polsce mają wymiar historyczny. Ale niestety takiej analogii spojrzenia Greków i spojrzenia Polaków na zachodzące w kraju (oraz w świecie) procesy i wydarzenia nie ma. Świadomość wielu Polaków jest wyprana z poczucia udziału w procesach i wydarzeniach o znaczeniu historycznym. Jest to skrajny wyraz indywidualizmu i bezwolności.

Grecy dają nam możliwość zawrócenia z dotychczasowej drogi, a przede wszystkim zrozumienia, jak bardzo jest ona niebezpieczna. Przypomnijmy jeszcze, że bynajmniej nie chodzi o „różnice poglądów”, lecz o fakty historyczne. Ignorowanie tych faktów zawsze źle się kończy.

 

Dalsza część artykułu dostępna w nr.7 Polityki Polskiej.

[bsa_pro_ad_space id=4]