Autor Sebastian Karczewski, dziennikarz i publicysta, opowiada o genezie powstania książki „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa”.
[bsa_pro_ad_space id=8]
Z danych statystycznych wynika, że „plaga pedofilii” wśród katolickiego duchowieństwa jest wytworem medialnym, w rzeczywistości nie istniejącym. O ile wykorzystywanie seksualne osób nieletnich to problem globalny, o tyle w porównaniu z innymi środowiskami liczba księży, skazanych za tego rodzaju przestępstwa jest mikroskopijna. Dotyczy zaledwie ułamka procenta ogółu duchowieństwa i jest zdecydowanie mniejsza od liczby przestępców tego typu w innych grupach społecznych. Statystyki dowodzą, że inne środowiska i instytucje mają po stokroć większy problem z tego rodzaju nadużyciami. Rzecz w tym, iż nie przyciągają one uwagi mediów, które skupiły się na katolickich księżach, tworząc – jak stwierdził kiedyś George Weigel – „mit globalnej kościelnej zmowy kryjącej nadużycia seksualne”. – Fragment opisu z tyłu książki.
Poniżej artykuł ze strony Naszego Dziennika.
Agresywna ideologia LGBT próbuje zniszczyć Kościół. Środowiska LGBT realizują rozpisaną na etapy strategię destrukcji prawa i demoralizacji Polaków. Przetestowany na Zachodzie plan, który ma zmienić społeczeństwo, ujawnił niedawno wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej. Najpierw domagają się wprowadzenia związków partnerskich, potem zrównania ich z małżeństwami, ostatni krok to adopcja dzieci przez związki jednopłciowe. Naciski lobby homoseksualnego eskalują. W tę kampanię wpisuje się urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Za wszelką cenę atakujący dążą do obalenia porządku społecznego i narzucenia własnej jego wizji, a środowisko gejowskie usiłują przedstawić jako ofiary.
– Aktualnie mamy do czynienia ze zmasowaną i skoordynowaną akcją wymierzoną w Kościół. Ona ma oczywiście szersze oddziaływanie, które uderza również w rodzinę i ład społeczny państwa – mówi „Naszemu Dziennikowi” dr Krzysztof Kawęcki, politolog, prezes Prawicy Rzeczypospolitej.
Te trzy elementy są ze sobą ściśle powiązane. Nie jest przypadkowe, że ten atak zbiega się z ofensywą środowisk LGBT – podkreśla. Jak zauważa, nośnikiem tych treści w naszym kraju w ostatnim czasie stały się także różne produkcje filmowe.
– Nie trzeba być jakimś geniuszem, by dostrzec dobrze zorganizowane struktury zła, których celem jest demoralizacja człowieka. Ostatnią przeszkodą na drodze do tego celu jest Kościół katolicki – mówi w rozmowie z nami Sebastian Karczewski, autor książki „Pedofilią w Kościół. Oblicza kłamstwa”. – Dla tych, którzy podjęli walkę z człowiekiem, z jego przekonaniami i z jego sumieniem, Kościół katolicki jest przeciwnikiem politycznym, którego głos należy wyeliminować z publicznej debaty. Próbowano to robić już wcześniej na różne sposoby. Teraz ktoś wpadł na pomysł, by wykorzystać w tym celu nadużycia małej cząstki duchownych – zaznacza.
Jak zauważa historyk prof. Grzegorz Kucharczyk, w propagandzie nie chodzi o prawdę, ale o przekonanie ludzi. – W takiej narracji wykorzystuje się nawet prawdziwe wydarzenia, które jednak wykorzystuje się do walki z Kościołem – wskazuje. – Gdy mówimy o ideologii LGBT, promuje się ją wśród ludzi młodych, a ci z łatwością posługują się internetem i przez to są w polu rażenia niebezpiecznej propagandy – dodaje.
Próba przekonania opinii publicznej, jakoby w dzisiejszym społeczeństwie środowiska LGBT były ofiarami prześladowań ze strony ludzi wierzących, ma upoważnić do „reformowania” Kościoła. – Historia „uszlachetniaczy” Kościoła sięga przynajmniej czasów reformacji. Podobnie oświecenie chciało uczynić Kościół bardziej rozumnym i otwartym dla nowoczesnego człowieka. Tymi samymi śladami poszedł wiek XIX i XX. Podobnie jak w minionych wiekach i dziś możemy zobaczyć chętnych do reformowania Kościoła. Tak samo jak dawniej mają oni ten sam cel, którym jest prześladowanie wierzących. Stary mechanizm działa dziś w nowych okolicznościach, ale metodologia wciąż pozostaje ta sama – wyjaśnia Grzegorz Kucharczyk.
Historyk zwraca także uwagę, że tak samo jak dziś w mediach słyszymy, że środowiska LGBT są prześladowane, tak w latach 50. pisano, że prześladowani są „księża patrioci” i ludzie niewierzący. Nasz rozmówca akcentuje, że już wtedy starano się przedstawić Kościół jako ciemiężyciela i tyrana, niebezpieczną biurokratyczną instytucję.
– Warto zwrócić uwagę, że walka nie jest skoncentrowana na walce z jakąkolwiek religią, ale właśnie z katolicyzmem. Trwa próba odebrania Kościołowi i ludziom wierzącym wszelkich praw do obrony – ocenia dr Krzysztof Kawęcki.
Medialne wyroki
W ocenie prof. Grzegorza Kucharczyka, nowość tego zjawiska w Polsce polega na tym, że wchodzi ono w etap otwartej walki. – Nie chodzi już teraz o antyklerykalizm, ale o antykatolicyzm. Widzimy to choćby w sprawie niedawnych profanacji wizerunku Ikony Jasnogórskiej – konkluduje.
Środowiska LGBT, podejmując walkę z pedofilią, nagłaśniają wyłącznie temat ludzi Kościoła. Gdyby autorom nagonki na Kościół chodziło o walkę ze zjawiskiem pedofilii i rzeczywistą ochronę dzieci, to tropiliby i nagłaśniali wszystkie przypadki pedofilii w Polsce. Ukazaliby skalę zjawiska we wszystkich grupach społecznych i zawodowych. W 2016 roku ze 172 osób odbywających karę więzienia za przestępstwo pedofilii, tylko 3 były katolickimi księżmi. O tym się nie mówi, bo celem nie jest walka z grzechem i skazanie winnych kapłanów, ale uderzenie i zdyskredytowanie w społeczeństwie całego Kościoła katolickiego.
– Dramatem naszych czasów jest to, że dziś tego rodzaju zarzuty wobec księdza są równoznaczne z wyrokiem. Publikowane przez media oskarżenia, wielokrotnie powtarzane i zmieniane, czynią z niego przestępcę, zanim jeszcze wypowie się jakikolwiek sąd. Dobre imię księdza zostaje zniesławione, zanim zapadnie jakikolwiek wyrok. Jeżeli potem sąd stwierdzi, że ksiądz jest niewinny, dziennikarze już raczej o tym nie poinformują. Ludzie wierzą, że czego nie ma w mediach, to praktycznie nie istnieje – zaznacza Sebastian Karczewski. Publicysta przypomina słowa ks. kard. Paula Cordesa, który zwrócił uwagę, że „gdy się chce zwalczać wśród ludzi wiarę i zbawienie w Chrystusie, uderza się najpierw w kapłanów”.
Nick Giambruno
Fałszywa flaga to incydent mający na celu oszukanie ludzi, aby uwierzyli, że to ktoś inny go spowodował.
To jak scena z filmu „Szybkie czasy...
Kontynuując przeglądanie tej strony, domyślnie akceptujesz użycie ciasteczek tzw. cookies. więcej...
Ustawienia cookie na tej stronie są ustawione domyślnie na "zezwalaj na pliki cookie", aby dać Ci najlepszy sposób przeglądania z możliwych. Jeśli w dalszym ciągu korzystasz z tej strony, bez zmiany ustawienia plików cookie lub klikając na przycisk "Akceptuję", wyrażasz na to zgodę.