Szwed i Polak dwa bratanki. Przypomnienia

0
240

Zygmunt III Waza, Narwa, Unia Polsko Szwedzka, krwawa łaźnia w Linköping, bitwy i traktaty oraz kasa kardynała Richelieu.

pink panther

Do najciekawszych wiadomości ostatnich dni należy ta z pięknego stanu Oregon, który w ślad za stanem Kalifornia wdraża administracyjnie program likwidacji rasizmu w nauczaniu matematyki w szkołach. Kibicuje temu fundacja Billa i Melindy Gates’ów, którzy wraz z „aktywistami” pochylają się nad problemem „białej i azjatyckiej supremacji” w nauczaniu matematyki w amerykańskich szkołach. Na razie można w sieci znaleźć specjalną instrukcję dla nauczycieli pt. „A Pathway to Equitable Math Instruction. Dismantling Racism in Mathematics Instruction. Exercises for Educators to reflect on their own biases to transform their instructional practice” . W ogólnym zarysie znaczy to chyba :ścieżka do sprawiedliwej matematyki – instrukcja. Demontaż rasizmu w matematyce- instrukcja. I tak dalej. Liczy to 82 strony i obejmuje wiele pytań w stylu “co zrobiłeś lub zrobisz dla likwidacji rasizmu w nauczaniu matematyki”.

 Poza rewelacjami w nauczaniu matematyki mamy też wiadomość z 3 marca 2021r. podaną przez pana Andrew Carey’a z CNN, że pani Fatou Bensouda wice prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (ICC) ogłosiła decyzję o wszczęciu formalnego śledztwa przeciwko państwu Izrael w związku z podejrzeniem o popełnieniu zbrodni wojennych na terytoriach Autonomii Palestyńskiej. Pani Fatou Bensouda pochodzi z Gambii, gdzie sprawowała funkcje prokuratora generalnego oraz ministra sprawiedliwości. Media zachodnie ze szczególnym uwzględnieniem izraelskich zawrzały, ale na nasze podwórko przynajmniej do głównych mediów nie dotarły żadne pogłoski w tej sprawie.

W ostatnich dniach wypływa sprawa starego historycznego miasta Narwa, które leży na granicy estońsko –rosyjskiej nad rzeką o tej samej nazwie. Po rosyjskiej stronie rzeki leży miasteczko i zamek Iwangorod. Okazuje się, że w roku 2018 pani prezydent Estonii Kersti Kaljulaid jakoby w związku z remontem pałacu prezydenckiego w Tallinie przeniosła się na kilka tygodni z urzędowaniem do Narwy. Plotkarze twierdzą, że wcale nie chodziło o remont pałacu w Tallinie ale o to, że w Iwanogrodzie miał się pojawić w dużej obstawie limuzyn sam Władimir Władimirowicz. Spiskowa teoria głosi, że pani prezydent Estonii chciała ubiec pojawienie się w Narwie „zielonych ludzików” jakby co.

Mała Estonia nie podpisała traktatu granicznego z Rosją, bo ta nie chce jej oddać ok. 4 tysięcy km², które należały do Estonii jeszcze w 1939 r. a od 1945 „pozostały w granicach ZSRR”.

Strasznie małostkowa ta Estonia. Nam ZSRR zapomniał oddać w 1945 siedmiu województw o powierzchni 186.306 km², które Rzeczpospolita miała w 1939 czyli jakieś 47,8%, a my nie mamy do nikogo pretensji. Takie filozoficzne podejście do losu i polityki.

=======================

 Dla nabrania dystansu cofnijmy się kilka wieków do czasów, kiedy fakt, czy miasteczko Narwa, podobnie jak cała Estonia, jest w granicach Rzeczpospolitej był palącą kwestią polityki państwa czyli Króla, Sejmu i hetmanów. O Estonię w XVII w toczyliśmy wojny i negocjowaliśmy traktaty.

W dniu 12 marca minie okrągła 421. rocznica włączenia przez króla Zygmunta III Wazę Estonii do Rzeczpospolitej. Był to skutek nie tylko zobowiązań króla podjętych w ramach pacta conventa podpisanych w Oliwie 7 października 1587 r

Był to również efekt serii zdrad i zbrodni jego stryja i poddanego szwedzkiego księcia Karola Sudermańskiego Wazy, który mimo podpisania przez prawowitego króla Szwecji czyli Zygmunta III Wazy gwarancji wolności religijnej dla luteranizmu, jak również gwarancji nie obsadzania urzędów królewskich przez katolików, zorganizował spisek w celu obalenia Zygmunta III Wazy pod pretekstem „zagrożenia Szwecji katolicyzmem”.
Król Zygmunt III Waza w ramach układów przed koronacją na króla Szwecji poszedł na bardzo dalekie ustępstwa wobec tamtejszych luteran, podpisując upokarzające tzw. ”królewskie zaręczenie” iż „katolicy nie będą wyznawali swojej wiary publicznie”.

Jeszcze w czasie pobytu delegacji królewskiej (i nuncjusza papieskiego w Krakowie) w Uppsali dochodziło do bójek luteran z katolikami a rzekomo przypadkiem został zamordowany w bójce polski członek świty królewskiej kompozytor Jakub Sówka. Ustępstwa były tak dalekie, że król musiał się tłumaczyć listownie papieżowi z podjętych decyzji.

Zygmunt III Waza jako syn królewski i spadkobierca króla Jana III Wazy z tytułem „z Bożej łaski król Szwecji, Gotów i Wenedów, Wielkiego Księcia Finlandii, Karelii, ziemi Wotów i Ingrii na granicy z Rosją a także księcia de Ester w Liwonii” – miał dostateczną wiedzę i doświadczenie aby szybko zorganizować administrację w Szwecji w oparciu o dawnych współpracowników swojego ojca.

Podzielił państwo na sześć regencji zarządzanych bezpośrednio przez swoich przedstawicieli. Jak pisze na stronie 322 książki „Wazowie” Herman Lindqvist powołał na stanowiska regentów: Klasa Fleminga z Finlandii głównodowodzącego floty i armii oraz namiestnika Estonii, Erika Brahe (przeszedł na katolicyzm) na regenta Upperlandu i Norrlandu, braci Stenbock na regentów Kalmaru i wyspy Olandii oraz Östergötalandu i Västergötlandu, Erika Sparre na regenta i sędziego w Västmanlandzie, Bergslagen i Dalarnie, Nilsa Gyllerstierna na regenta Smälandu.

Stryj czyli najmłodszy brat zmarłego króla Jana III Wazy Karol książę Sudermański został regentem dzielnicowym.

Szwecją miała zarządzać Rada Regencyjna w podanym wyżej składzie wspólnie z księciem Sudermańskim. Ani Rada, ani książę nie mogli samoistnie zwoływać parlamentu czyli rikstagu. Był to wyłączny przywilej króla Zygmunta III Wazy. W kolejce do tronu szwedzkiego stał małoletni przyrodni brat Zygmunta III Wazy – urodzony w 1589 r. Jan książę Östergötlandu luteranin.

 Król wypłynął do Polski w lipcu 1594 r. Na terenie Szwecji spotkało go wielkie osobiste nieszczęście: w kwietniu zmarła po przeżyciu zaledwie jednego miesiąca córeczka Katarzyna, drugie dziecko królewskie. Trumna z córką oraz trumny z zabitym Jakubem Sówką i zmarłego polskiego szlachcica zostały zabrane na statek i w atmosferze żałoby wróciły do Polski.

Pierwszym zadaniem było zdławienie powstania Semena Nalewajki, który wsławił się już w 1593 r. udziałem w powstaniu kozackim niejakiego Kosińskiego.

Kosiński jak na „kozackiego bojownika o niepodległość Ukrainy” prezentował się mocno ekscentrycznie albowiem pochodził z Podlasia i przeszedł do historii jako ten, który „utracił majątek na skutek hulaszczego trybu życia” i zbiegł na Zaporoże, gdzie przystąpił do Kozaków a dzięki protekcji Jana Zamoyskiego w 1590 r. na sejmie otrzymał mianowanie na pułkownika kozaków rejestrowych.

Zamiast jednak służyć jako pułkownik dla Rzeczpospolitej, wdawał się w prywatne rozgrywki między magnatami i m.in. wystąpił zbrojnie przeciwko Januszowi Ostrogskiemu, co ostatecznie przerodziło się w serię niepokojów i napadów chłopskich na prywatne majątki szlacheckie w celach rabunkowych na terenie województwa Kijowskiego.

Król wydał 16 lutego 1593 r. uniwersał zwołujący pospolite ruszenie szlachty z kilku województw. Do akcji wkroczył też zaatakowany Janusz Ostrogski i Wiśniowieccy ze swoją armią 6 tysięcy wojska i w wyniku bitwy pod Piątkiem rozbili „armię Kosińskiego” a on sam zbiegł na Zaporoże i zwrócił się z propozycją usług do Rosji i Tatarów Krymskich.

W dniu 21 maja 1593 r. Kosiński zaczął oblegać Czerkasy z nowym zaciągiem Kozaków w liczbie około 2000 ale całe wojsko zostało rozbite a „bojownik o wolność Ukrainy” zginął w niejasnych okolicznościach

Sprawa tych buntów może mieć drugie dno i tzw. ślad moskiewski, bowiem kilka dekad wcześniej z Konstantym Ostrogskim zaprzyjaźnił się kuzyn i były doradca Iwana IV Groźnego, potomek Rurykowiczów i pechowy dowódca wojsk moskiewskich, który przegrał ważne bitwy z Polakami w 1564 r. i bał się zemsty Iwana. Wybrał wolność i przeszedł na stronę polską, ujawniając siatkę szpiegów Iwana na terenie Rzeczpospolitej.

 Kurbski pozostał w Rzeczpospolitej i od króla Zygmunta Augusta otrzymał polski herb i nadania oraz zbliżył się do Konstantego Wasyla Ostrogskiego, którego syna Janusza Ostrogskiego dwukrotnie atakowali „powstaniami o niepodległość” Kozacy tacy jak „Kosiński z Podlasia prowadzący hulaszczy tryb życia” i Semen Nalewajko, który się u niego przyuczał się do bandyterki, sorry, do „walki narodowo-wyzwoleńczej” napadając na dwory prawosławnej szlachty.

Janusz Ostrogski był konwertytą na katolicyzm i bardzo sponsorował misje jezuickie na swoich terytoriach. Jego dziadek a ojciec Konstantego Wasyla – hetman wielki litewski Konstanty Ostrogski (1460-1530) w bitwie nad Wiedroszą (przegranej 14 lipca 1500 r.) dostał się do rosyjskiej niewoli i przez 3 lata w niej przebywał udając współpracę. Po czym uciekł a król Zygmunt Stary przywrócił go do rangi hetmana.

Tak więc w 1595 jeszcze król Zygmunt III Waza jeszcze nie zakończył wojny z Rosją JAKO KRÓL SZWECJI, a już miał „powstanie kozackie Nalewajki” od południowo-wschodniej strony.

W tych warunkach negocjacje ze stroną rosyjską prowadzone przez kilka miesięcy z przerwami do maja 1595 r. przez przedstawicieli strony szwedzkiej były wyjątkowo trudne, bowiem Rosjanie doskonale znali sytuację w Szwecji i narastający konflikt między księciem Karolem Sudermańskim między królem Janem III Wazą i jego synem królem Zygmuntem III Wazą.

W końcowej fazie wojny strona szwedzka prowadziła negocjacje wg instrukcji króla Zygmunta III Wazy i uzgodniła z Afanasijem Puszkinem reprezentującym Godunowa zachowanie praw Szwecji do Estonii wraz z Narwą a ziemie na wschód od rzeki Narwy zostały przy Rosji.

Ledwie król Zygmunt III Waza wylądował na polskiej ziemi po pobycie w Szwecji stryjek Karol Sudermański rozpoczął jawny bunt: zwołał Radę Królewską i kazał ogłosić, iż jest „dowódcą i regentem Korony”. W liście do Zygmunta III Wazy również zażądał uznania go oficjalnie za „dowódcę i regenta”. Król odmówił.

Książę Sudermański rozpoczął wojnę z Radą Królewską i administracją nowego króla: odwoływał bezprawnie namiestników i marginalizował ich.

Do jednej z najważniejszych osób w państwie jeszcze od czasów króla Jana III Wazy Klasa Fleminga – dowódcy armii i floty oraz członka Rady Królewskiej zwrócił się z listem, aby „zrzekł się dowództwa całej floty”. Klas Fleming najpierw miał odpowiedzieć, że słucha tylko rozkazów króla a następnie, że „nie jestem waszym pachołkiem”.

W efekcie kontakty z Finlandią zostały po raz pierwszy zerwane a reszta namiestników też nie chciała współpracować z uzurpatorem.

Jesienią 1595 r. Karol książę Sudermański zwołał wbrew zakazowi króla Szwecji posiedzenie parlamentu (Riksdagu) w Söderköpingu.

Riksdag, składający się z przedstawicieli czterech stanów: szlachty, mieszczaństwa, duchowieństwa (luterańskiego) oraz chłopów wyprodukował uchwałę o wypędzeniu ze Szwecji wszystkich „innowierców”, w tym nie tylko katolików ale i przedstawicieli nie-luterańskich denominacji protestanckich w terminie 6 tygodni. Zakazano również katolickich nabożeństw na terenie Szwecji.

Riksdag również uznał „samomianowanie” księcia Karola na regenta Szwecji.

Jednak Króla Zygmunta poparła cała szlachta, Finlandia oraz miasto Sztokholm.

Książę Karol Sudermański zadowolił się na początek obrabowaniem i likwidacją klasztoru sióstr brygidek w Vadstenie.

Książę i arcybiskup luterański Abraham Angermannus udali się do klasztoru w Vadstene, który założony był w XIV w. przez św. Brygidę Szwedzką.

Angermanus próbował święte mniszki „nawracać”, a książę Sudermański zażądał informacji, gdzie są ukryte skarby. Mniszki nie umiały kłamać i ujawniły, że cały skarb zakonu jest zdeponowany w rezydencji katolika Erka Brahe (członka Rady Królewskiej, który wcześniej wyjechał do Polski) w Visingsborgu. Ludzie księcia Sudermańskiego splądrowali zamek w Visingsborgu a potem wrócili do klasztoru i zabrali dosłownie wszystko, włącznie z naczyniami liturgicznymi i obrusami i zasłonami.

 W 1596 książę Karol rozpoczął politykę tworzenia faktów dokonanych i postanowił zaatakować wiernego Królowi Klasa Fleminga w Finlandii, który właśnie tłumił powstanie chłopskie.

Klas Fleming nagle zmarł a wojska księcia Karola zajęły Finlandię. Doszło wtedy do dramatycznego wydarzenia, które przeszło do historii a nawet do sztuki.

Karol oblegał przez kilka tygodni zamek w Äbo, gdzie leżały już zwłoki Klasa Fleminga a twierdzy broniła wdowa po zmarłym. Kiedy twierdza została zdobyta, Karol Sudermański wpadł do kaplicy z trumną, podniósł wieko w poszukiwaniu skarbów a tam leżał trup Klasa Fleminga.

Wtedy podobno książę Sudermański miał nieboszczyka pociągnąć za brodę powiedzieć:

”… Gdybyś teraz żył, twoja głowa nie byłaby bezpieczna”.

Wdowa miała odpowiedzieć:

„…Gdyby mój świętej pamięci pan żył, wasza wysokość nigdy by tu nie wszedł”.

Klas Fleming miał 4 córki i jednego syna – najmłodsze dziecko.

Na Rikstag w Arbodzie zwołany znowu samowolnie przez księcia Karola 5 marca 1597 stawili się niemal wyłącznie chłopi .Szlachta masowo odmówiła pod różnymi pretekstami udziału, podobnie jak członkowie Rady Królewskiej. Chłopi i niższe duchowieństwo luterańskie ustalili, że Karol jest regentem Szwecji Nieobecnym na Rikstagu dano 6 tygodni na decyzję dla poparcia uchwały czy są przeciwni, za sprzeciw czekała „surowa kara”.

Wierni królowi Zygmuntowi członkowie Rady Królewskiej: Eril i Arwid Stenbock, Erik Sparre, Sten Baner wyjechali do Polski, Klas Flemng zmarł bo był stary. Czyli z 6 członków Rady 5 udało się na emigrację, ich majątki zostały skonfiskowane a szósty zmarł.

Rok 1598 zaczął się dla króla Zygmunta III Wazy tragicznie: w dniu 10 lutego zmarła w trakcie porodu jego ukochana żona Anna Habsburg Waza królowa Polski i Szwecji . Zmarł również zaraz po narodzinach syn Krzysztof, piąte dziecko tej pary. Do dorosłości dożył tylko syn Władysław, wówczas liczący sobie zaledwie 3 lata.

Akurat tego dnia wysłannik Króla Zygmunta dyplomata Samuel Gotard Łaski przemawiał w Sztokholmie, wzywając do posłuszeństwa królowi i ostrzegając przed srogimi karami.

W dniach 8-13 marca obradował Sejm Rzeczpospolitej, który dał królowi termin „załatwienia sprawy szwedzkiej” do dnia 24 sierpnia 1598 r.

Król Zygmunt zebrał około 5000 wojsk zaciężnych węgierskich i niemieckich w punkcie zbornym Malbork a w planie było dołączenie kilku tysięcy zwolenników Króla z Estonii i Finlandii. Korpus ekspedycyjny pod dowództwem króla i Jana Zamoyskiego miał wyruszyć z Gdańska na szwedzkich statkach, ale Rikstag posłuszny księciu Karolowi zablokował statki szwedzkie i trzeba było wynająć innych 100 statków, co przesunęło termin wypłynięcia z Gdańska.

Plan był taki, że siły szwedzkie pod dowództwem gubernatora Arvida Ericssona Stålarma ( który w 1592 r. był szwedzkim komendantem twierdzy Narwa w czasie wojny rosyjsko – szwedzkiej) uderzą od północy przez Finlandię a siły Zygmunta III Wazy uderzą od południa.

Korpus ekspedycyjny Króla Zygmunta III i Jana Zamoyskiego dopłynął do Szwecji pod koniec maja 1598 r. i wylądował w rejonie Avaskär. Z pomocą szlachty szwedzkiej z Gotlandii zajęty został Sztokholm. Do sił ekspedycyjnych dołączyły oddziały lojalne Królowi ze Szwecji i Finlandii.

Do pogodzenia zwaśnionych kuzynów Waza usilnie namawiali przedstawiciele dyplomatyczni Wirtembergii, Prus i Meklemburgii, jednakże bez skutku.

Mając Sztokholm król miał „klucz do Szwecji”.

Ale zaczęły się problemy pogodowe. Król Zygmunt wypłynął 11 sierpnia 1598 r. wraz z oddziałami piechoty aby zająć zamek w Stegeborg ale rozpętał się taki sztorm, że sporo wojska woda zmyła do morza i na ląd wyszło z królem 22 sierpnia zaledwie 100 żołnierzy. Zamek został zresztą zajęty wcześniej przez oddziały królewskie i książę Karol wycofał się do zamku w Linköping.

W dniu 8 września siły Karola zaatakowały wojska królewskie pod Stegeborg. I wtedy król Zygmunt III Waza popełnił najstraszniejszy błąd w swoim politycznym życiu.

Jazda królewska i profesjonaliści węgierscy i niemieccy dosłownie rozgonili buntowników i już mieli rozpocząć wycinanie uciekających w panice przeciwników, kiedy król nie słuchając opinii towarzyszącego mu Jana Zamoyskiego – nakazał wstrzymanie działań i pozwolenie na ucieczkę kilku tysięcy buntowników.

Bowiem jego celem było „zachowanie korony a nie eksterminowanie poddanych”.

Na efekty nie trzeba było długo czekać.

W dniu 25 września 1598 r. w bitwie pod Stångebro książę Karol zebrał znacznie większe oddziały a strona królewska w tej bitwie z jakichś powodów nie dysponowała polską jazdą tylko najemnikami.

Porty zostały zablokowane i król nie mógł liczyć na posiłki.

Przed bitwą książę zastosował podstęp wysyłając trębacza, który niby to dostał się do niewoli i zeznał, że „książę Karol zamierza zawrzeć z królem pokój”. Karol podesłał do obozu królewskiego kilkudziesięciu chłopów, którzy z kolei „błagali o zaprzestanie walk”.

Teren przyszłej bitwy był bardzo trudny – między dwoma mostami na rzece.

Zostali oni mimo ciężkich bojów pobici, około 2000 zginęło w czasie odwrotu w odmętach rzeki a król Zygmunt III Waza poprosił o pokój.

Król i książę podobno w trakcie obiadu w zamku negocjowali warunki pokoju w Szwecji. Książę Karol zażądał wysłania oddziałów najemnych ze Szwecji i poddania Rady ewskiej wiernej Królowi .Król miał być zakładnikiem.

Sytuacja jego była nie do pozazdroszczenia: pokonany, upokorzony i w zagrożeniu życia w obliczu prawie wygranej wojny domowej a w Polsce trzyletni syn –potencjalnie następca tronu polskiego – bez matki i ojca.

Wybrał wolność i wypłynął ze Szwecji wraz z wojskiem pozostawiając lojalnych członków Rady Newskiej na pastwę losu. Okręty królewskie były ścigane przez flotę Sudermańskiego na Bałtyku. Na jednym z pojmanych okrętów Szwedzi „rozpoznali jezuitę”.

Był nim drugi obok ks. Piotra Skargi kaznodzieja królewski ks. Marcin Laterna wszechstronnie wykształcony kaznodzieja jezuicki wybrany jeszcze przez króla Stefana Batorego kiedy był kapelanem wojsk polskich pod Połockiem, Wielkimi Łukami i Pskowem.

Szwedzi obcięli księdzu Marcinowi Laternie ręce i wrzucili go do morza. Ach ten humanizm protestancki.

To nie kończyło wojny. Walki toczyły się jeszcze w 1599 roku bo lojalni poddani Króla nie chcieli poddać się uzurpatorowi.

W dniu 24 lipca 1599 r. zebrał się Riksdag i „złożył z tronu Króla” ale jednocześnie złożył mu propozycję, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy może podjąć decyzję o przyjęciu korony szwedzkiej dla swojego syna Władysława pod warunkiem jednak, że dziecko zostanie wysłane do Szwecji i wychowane w wierze luterańskiej.

 Król na tę propozycję buntowników nie odpowiedział, ale 12 marca 1600 roku nie związany już lojalnością wobec zdradliwego kuzyna – przyłączył Estonię do Rzeczpospolitej. Co obiecał szlachcie polskiej w pacta conventa podpisanych w 1587 r. przed koronacją na króla Polski. Punkt ten wpisał osobiście do tekstu kanclerz Jan Zamoyski. Więc nie była to „próba wciągnięcia Rzeczpospolitej w spór dynastyczny Wazów w Szwecji” ale wykonanie zobowiązania.

Na wieść o tym Karol Sudermański jeszcze nie jako król ale regent Szwecji błyskawicznie zwołał „trybunał” złożony ze 153 swoich zwolenników z powolnego mu riksagu. Wystąpił też na „procesie” w roli oskarżyciela. Oskarżenie jego autorstwa liczyło 25 punktów, w tym: zdrada państwa, sprowadzenie obcych wojsk na teren kraju.

Oskarżonymi było 13 przedstawicieli najważniejszych rodzin arystokratycznych Szwecji wiernych Zygmuntowi III Wazie, w tym członkowie Rady Królewskiej. Zdecydowanie wszyscy odrzucili oskarżenie o zdradę państwa a przyznawali się do drobniejszych „przestępstw”.

17 marca zapadł wyrok: dwóch miało zostać w więzieniu a wobec pozostałych orzeczona została kara śmierci i utrata czci oraz oczywiście mienia. W dniu 18 marca Karol zrobił pokazuchę z udziałem czterech skazanych, którzy padli na kolana przed zgromadzonym rikstagiem i Karolem Sudermańskim i błagali o łaskę, którą otrzymali.

Natomiast w dniu 20 marca w Wielki Czwartek zostało publicznie ściętych na rynku w Linköping pięciu członków Rady Królewskiej króla Zygmunta III : Eric Larsson Sparre kanclerz Szwecji oraz członek Rady Królewskiej, Ture Bielke, Sten i Gustav Banér oraz dowódca wojsk wiernych królowi walczący w Finlandii Bengt Falk.

Tę publiczną kaźń najważniejszych osób w państwie broniących praworządności poprzedziły dwa inne pokazowe procesy połączone z publicznymi egzekucjami:

  • w dniu 16 maja 1599 r. w Kalmarze tzw. „krwawa łaźnia w Kalmarze”, w której bez procesu, po zdobyciu Kalmaru przez wojska wierne Karolowi Sudermańskiemu zostali ścięci bez sądu trzej gubernatorzy Kalmaru: Johan Larsson Sparre, Kristoffer Andersson (Gyllengrip) oraz księdz Birger. Natomiast 18 mniej ważnych osób, w tym wziętych do niewoli najemników z armii króla Zygmunta – Sudermański kazał powiesić.

Głowy gubernatorów zostały zatknięte na słupach nad zachodnią bramą miejską .

  • w dniu 7 listopada 1599 r. po pokonaniu oporu rojalistów w Finlandii Karol Sudermański powołał trybunał złożony z 37 swoich zwolenników i przeprowadził podobny w formie i treści „proces” a wyrok był gotowy tego samego dnia. Nawet nie wysłuchano strony oskarżonej.

W dniu 10 listopada na placu przed ratuszem w Äbo (dzisiaj Turku) dokonano ścięcia 14 przeciwników Karola Sudermańskiego na czele z Johanem Flemingiem synem znienawidzonego Klasa Fleminga. Obecny przy egzekucji Karol Sudermański został narażony na potężną obrazę, bowiem scenariusz „krwawej łaźni w Äbo” został zakłócony przez młodego Fleminga, który prowadzony na ścięcie nie okazał skruchy tylko rzucił Sudermańskiemu w twarz w obecności tłumnie zgromadzonych gapiów oświadczenie, że :”…pozostał lojalny swojemu Bogu i swojemu królowi”, a w dodatku jego brat przyrodni Olof Classon zażądał aby został ścięty natychmiast po Johanie (który został ścięty jako pierwszy, podobno osobiście przez samego Sudermańskiego) „żeby ich krew się zmieszała”. Ale musiał poczekać na swoją kolejkę bo był wyznaczony jako piąty.

Dzielny Sudermański kazał głowy skazańców zatknąć na murze ratusza.

Wracając do sprawy przyłączenia Estonii do Rzeczpospolitej. Karol Sudermański nadal jeszcze jako regent a nie jako król Karol IX Waza popłynął odbierać Estonię. Wylądował Rewlu i Narwie z armią w sile 10 tysięcy wojska Z POBORU a dołączyło do niego z terenu Estonii jeszcze około 4 tysiące jego zwolenników.

Zajął kilka zamków i do lutego 1601 nie natknął się na zdolną go powstrzymać armię Rzeczpospolitej. Do 1605 roku zostało stoczonych w ramach wojny szwedzko – polskiej 12 bitew, z których do historii przeszła bitwa dwunasta – stoczona 27 września pod Kircholmem (25 km od Rygi).

W której to bitwie hetman Jan Karol Chodkiewicz na czele armii w sile 3.600 żołnierzy, w tym 2.500 jazdy dosłownie zmiażdżył armię szwedzką pod dowództwem Karola Sudermańskiego w sile 11.000 wojska. Zmniejszył jej stan liczebny o 9000 sołdata w ciągu kilku godzin przy stratach własnych minimalnych.

Sam Karol Sudermański, wówczas już noszący tytuł króla Szwecji od 1604 r. ale jeszcze nie koronowany omal nie postradał życia na polu bitwy i uciekł z niego dzięki poświęceniu inflanckiego Ceremonia koronacyjna księcia Karola Sudermańskiego odbyła się w 1607r. zupełnie nową koroną bowiem koronę szwedzką zabrał ze sobą do Polski legalnie koronowany król Zygmunt III Waza. Korona szwedzka nie dostała się w ręce szwedzkiego uzurpatora i w 1655 r. została wraz z koroną polską i rosyjską wywieziona przez Jerzego Sebastiana Lubomirskiego z Wawelu i ukryta w zamku w Lubowli na Spiszu. Do dzisiaj w tamtejszym muzeum można obejrzeć kopie insygniów koronacyjnych.

Karol ogarnął się dopiero po 3 latach i wtedy Riksdag zatwierdził mu budżet wojenny na kontynuowanie wojny w Inflantach.

Wysłał przeciwko Polsce na pomoc Rosji a konkretnie carowi Szujskiemu armię pod dowództwem Jacoba de La Gardie, co skończyło się bitwą pod Kłuszynem 4 lipca 1610 roku, w której hetman Stanisław Żółkiewski mając do dyspozycji nie więcej niż 6.800 żołnierzy, w tym 5.608 husarii i 2 działka pokonał połączone siły rosyjsko – szwedzkie w liczbie 25-38 tysięcy wojska likwidując przy stratach własnych 300 żołnierzy – 8.000 wroga.

Król Zygmunt III Waza w przeciwieństwie do hetmanów Rzeczpospolitej nie miał serca do wojaczki, podobnie jak do polowania. Miał za „miętkie” serce.

Miał też świadomość, że jego władza jako króla elekcyjnego w kształcie uzgodnionym w pacta conventa jest znikomym cieniem tego, jaką władzę mają królowie dynastyczni.

Wiedział, że nie otrzymał właściwego wsparcia od Sejmu czyli od szlachty Rzeczpospolitej w tym „projekcie” z tej prostej przyczyny, że znaczna jej część to byli protestanci, którzy nie życzyli sobie rozszerzania się katolickich wpływów w protestanckim państwie, podobnie jak nie życzyli sobie ich zagraniczni współwyznawcy. Protestanci nie życzyli sobie unii polsko-szwedzkiej.

Nie można też wykluczyć innych względów tych niepokojów i pojawienia się gwałtownych ambicji imperialnych u podstarzałego kuzyna królewskiego z biednej i słabo zaludnionej Szwecji.

Karol Sudermański rządził Szwecją 11 lat, skupiając się na wojnach zewnętrznych z Polską i Danią. Posadę króla Szwecji uzyskał drogą popełnienia zdrady głównej wobec legalnie koronowanego króla oraz przekupując poprzedzającego go w kolejce do tronu drugiego syna króla Jana III Wazy i przyrodniego brata króla Zygmunta III Wazy – Jana księcia Östergötlandu urodzonego w 1590 r. z małżeństwa z Gunillą Bielke.

W wojnie o tron szwedzki poparł stryja a nie przyrodniego brata, Otrzymał spory majątek od Karola i ożenił się z jego córką Marią Elżbietą w roku 1612. Para podobno była bardzo wykształcona, co nie przeszkadzało jej urządzać polowań na czarownice, podobno głównie z inspiracji luterańskiego kapelana księżnej niejakiego Claudiusa Prytza. Stało się to możliwe, bo stryjek Karol wprowadził w 1608 r. „nowy Witchcraft Act”. Na początek jedna czy dwie kobiety zostały poddane „próbie wody”. Ze skutkiem śmiertelnym.

W roku 1617 w Östergötlandzie pod rządami protestanckiego humanizmu zostało skazanych na śmierć 7 kobiet w miejscowości Finspång.

Polowania ustały na jakiś czas ale w latach 1668-1676 zamordowanych zostało z oskarżenia o „stosunki z szatanem” ok. 300 kobiet. Oskarżycielami byli często mali chłopcy.

W sprawach wewnętrznych Karol Sudermański pozostawił po sobie wdrożenie poboru obowiązkowego do wojska (które udoskonalił i rozszerzył jego syn Gustavus Adolpus) oraz wprowadzenie do już istniejących praw Szwecji – prawa mojżeszowego. A konkretnie:”

W latach 1607–1608 m.in. obowiązujące od 1442 prawo krajowe Krzysztofa bawarskiego (Kristoffers landslag) zostało uzupełnione przez Karola IX nowymi przepisami, opierającymi się na prawie mojżeszowym. Tym samym karę śmierci miano wymierzać za przeklinanie, nieposłuszeństwo rodzicom i niewierność małżeńską. W praktyce jednak surowość tego prawa została w Szwecji znacznie złagodzona. Prawo mojżeszowe obowiązywało odtąd na równi z prawami krajowymi…”.

Została po nim rozgrzebana wojna z Danią, którą musiał zakończyć syn Gustaw II Adolf Waza przyszły „Lew Północy”, płacąc Danii spore pieniądze.

Drogi dwóch braci stryjecznych skrzyżowały się trzykrotnie w wojnach Szwecji o opanowanie lenn i ziem Rzeczpospolitej leżących nad południowo – wschodnim Bałtyku: 1617-1618, 1621-1622 i 1626-1629.

Na uwagę zasługuje szczególnie trzecia wojna a zwłaszcza jej zakończenie czyli pokój w Altmarku zawarty 16 września 1629 r. Otóż na negocjacjach Szwedów i Polaków pojawił się ambasador Francji w Polsce, Szwecji i paru innych krajach oraz „najlepszy poseł kardynała Richelieu” pan Hercule de Charnacé, który dyskretnie naciskał na stronę polską, żeby „nie utrudniała”.

Rok 1629 był ważny dla losów wojny trzydziestoletniej, która toczyła się już od 1618 r. i w której właśnie katolicka koalicja pod wodzą Habsburgów austriackich i hiszpańskich uzyskała przewagę nad koalicją protestancką i zaczęła nie tylko odbierać zagrabione terytoria katolickie ale rozeźlony cesarz zaczął zwracać katolikom ziemie odebrane im jeszcze w połowie XVI w.

W tym okresie pobożny katolicki kardynał francuski Armand Richelieu postanowił „uratować świat przed katolickimi Habsburgami” i zwrócił się do Gustawa II Adolfa zawziętego luteranina, którego całe życie było wojną i który od lat nękał szwagra Habsburgów czyli Zygmunta III Wazę, z fantastyczną ofertą.

Oferta kardynała Richelieu skrystalizowała się w miejscowości Bärwalde in der Neumark czyli w Mieszkowicach koło Gryfina w dniu 31 stycznia 1631 r. w formie traktatu, na mocy którego dobry katolicki kardynał miał wypłacać Gustawowi II Adolfowi królowi Szwecji rocznie 400 tysięcy reichstalarów (lub 1 milion livrów) przez następne pięć lat plus dodatkowo 120 tysięcy reichstalarów za miniony rok 1630 po to, aby Szwecja utrzymała w Niemczech armię w ilości 36 tysięcy sołdata, w tym 6 tysięcy jazdy. I aby walczyła przeciwko Habsburgom.

Kwoty uzgodnione w traktacie w Bärwalde stanowiły podobno ok. 2% budżetu Francji, ale za to aż 25% budżetu Szwecji.

Gustaw II Adolf rzucił się entuzjastycznie do wykonywania zadania zleconego. Szybko dołączyli do niego książęta protestanccy.

Po kilku wygranych z wojskami cesarskimi bitwach zaczął planować powołanie do życia w miejsce katolickiego imperium Habsburgów protestanckiego imperium niemieckiego pod przywództwem Szwecji (Corpus Evangelicorum). Nie nacieszył się długo tymi bitwami i projektami bo zginął przypadkowo i głupio w bitwie pod Lützen w dniu 16 listopada 1632 roku w wieku 38 lat nie zostawiając męskiego potomka tylko córkę Krystynkę lat 7 oraz nieprzebrane łupy zebrane z majątków katolików niemieckich.

Przeżył swojego kuzyna Zygmunta III Wazę zaledwie o 7 miesięcy. Żył krócej niż tamten panował. Jednak zmienił losy wojny trzydziestoletniej, która toczyła się dalej i do której w 1635 r. przystąpiła Francja – otwarcie po stronie protestanckiej.

 Co do Zygmunta III Wazy, to po doświadczeniach ze Szwedami skupił się na odzyskiwaniu ziem Wielkiego Księstwa Litewskiego traconych sukcesywnie przez swoich przodków od roku 1500 na rzecz Wielkiego Księstwa Moskiewskiego oraz umocnieniem „partii katolickiej” w polityce wewnętrznej Rzeczpospolitej.

Wyraziło się to na przykład polityką personalną w sekretariacie królewskim, w którym przez 46 lat rządów przewinęło się ponad 80 sekretarzy. Praktycznie bez wyjątku katolicy, w tym sporo jezuitów. Kilkunastu zostało biskupami.

Sam założył w 1611 r. jezuicką Akademię Poznańską, która dzisiaj jest Uniwersytetem im. A. Mickiewicza w Poznaniu i się do tych korzeni nie przyznaje. Liczne kolegia jezuickie powstawały już od 1565 r. Do roku 1586 powstało 11, w tym w Braniewie, Pułtusku, Wilnie, Poznaniu, Jarosławiu, Dorpacie, Kaliszu, Połocku, Rydze, Nieświeżu i Lublinie.

Za czasów panowania Zygmunta III Wazy powstały kolegia: 1596 w Toruniu, 1602 w Sandomierzu, 1608 – w Łomży, 1611 –w Płocku, 1612 –w Rawie Ruskiej, 1614 – w Krożach (hetman Jan Karol Chodkiewicz), w 1617 hetman Żółkiewski sprowadza jezuitów do Baru, 1619 – kolegium w Bydgoszczy, 1621 – w Brześciu Litewskim, 1625 – w Ostrogu (Anna Chodkiewiczowa).

W roku 1625 jezuita Andrzej Rudomina wyjeżdża na misje do Chin.

Sam król w życiu prywatnym cenił sobie życie rodzinne i był człowiekiem szczerze pobożnym, kochał swoje dzieci i nie zdradzał swoich żon. Przepadał za muzyką i tańcem. Potrafił zatańczyć 14 tańców włoskich, francuskich i polskich. Co wraz z polską delegacją zaprezentował na uroczystościach koronacyjnych w Uppsali.

Był utalentowanym malarzem i złotnikiem a także ogrodnikiem. Konstruował zegary. Uczestniczył w maskaradach. Zarządzał państwem o powierzchni prawie 1 mln km² i poddanymi mówiącymi różnymi językami i wyznającymi różne wiary. W czasach jego rządów, Rzeczpospolita nie doznała klęski głodu. Tymczasem Rosja straciła za czasów Godunowa w klęsce głodu 1/3 populacji czyli 2 mln ludzi a populacja krajów cesarstwa niemieckiego w czasie wojny trzydziestoletniej zmniejszyła się z głodu i chorób nawet o 8 mln ludzi. Nie była to wyłącznie jego zasługa, ale miał swój wkład w powiększaniu dobrobytu Rzeczpospolitej.

Dzień rozpoczynał od dwóch Mszy św., a kończył godzinnymi rozważaniami Pisma św. wraz z żoną.

za: szkolanawigatorow.pl

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarium_historii_jezuit%C3%B3w_w_Polsce

https://en.wikipedia.org/wiki/Order_of_Jehova

 https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_B%C3%A4rwalde

https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_B%C3%A4rwalde

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gustaw_II_Adolf

https://en.wikipedia.org/wiki/Treaty_of_Compi%C3%A8gne_(1635)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_III_Waza

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_trzydziestoletnia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Sekretarze_Zygmunta_III_Wazy

https://en.wikipedia.org/wiki/War_against_Sigismund

https://en.wikipedia.org/wiki/Sigismund_III_Vasa