Różaniec Do Granic Nieba ewangeliczną odpowiedzią na „Piekło Kobiet”

0
146

„Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo” (Pwt 30, 19). Dlaczego tak wielu wybiera dzisiaj śmierć i przekleństwo? Czy z szerokiej drogi da się jeszcze zawrócić tych, których na samym jej końcu czeka „straszna przepaść, czyli otchłań piekła”? 

Stwórca stawia człowieka wobec decyzji, która ma swoją wieczną konsekwencję. Obrazowo nakreśla nam ją św. s. Faustyna, opisując w swoim Dzienniczku wizję dwóch dróg. „Jedna szeroka, wysypana piaskiem i kwiatami, pełna radości i muzyki i różnych przyjemności”. Druga „wąska i zasłana cierniami i kamieniami, a ludzie, którzy nią szli ze łzami w oczach i różne boleści były ich udziałem”. Na końcu tej pierwszej „była straszna przepaść, czyli otchłań piekielna”.  Dla tych, którzy „padali na te kamienie, ale zaraz powstawali i szli dalej”, Bóg przygotował „wspaniały ogród przepełniony wszelkim rodzajem szczęścia”. (Dz. 153)

Każdy, kto aktywnie włącza się w ruch obrony życia poczętego, wie, że decyzja ta będzie miała swoje duchowe następstwa, gdyż bój toczy się między Niewiastą a starodawnym wężem. Instynktownie czują to również ci, którzy nie zawsze opłaceni, ale z pewnością zwiedzeni, postanowili stanąć po złej stronie historii zbawienia. Jak bowiem inaczej wytłumaczyć obłędny atak rozwścieczonych aktywistów różnych lewackich i feministycznych organizacji na katolickie miejsca kultu i duchowieństwo po wyroku ludzkiego trybunału? To już nawet nie pozór zła, to czytelna, jawnie demoniczna symbolika i język pełen nienawiści. Jak nie wiedzieć w tym wzburzonym tłumie podobieństwa do skandujących przed pretorium Poncjusza Piłata?

I to, tak naprawdę, nie powinno dziwić, gdyż Kościół katolicki w sposób najbardziej kompleksowy pomaga rodzinie, zarówno od strony materialnej, jak i duchowej, ponieważ budzi sumienia i ma tę sakramentalną moc je oczyszczać. Strona, dla której rzekomo dobro kobiet jest priorytetem, nie dorobiła się ani jednego okna życia czy domu dla samotnej matki. Jedną ofertą „pomocy” jest zawsze śmierć nienarodzonego, dlatego, iż w tej dialektyce dziecko jest wrogiem kobiety. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że – szczególnie dzisiaj – przed mającą porodzić Niewiastą staje Smok, „ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię” (por. Ap 12,4).

Niestety duchowa ślepota dotknęła nie tylko tych sprzed krakowskiej kurii. O tym, jak wielu dało się nabrać wśród naszych najbliższych na czcze hasełka, mogliśmy się przekonać, korzystając ostatnio z mediów społecznościowych. W nasze serca wkrada się osąd. Zaczynamy się dzielić na „dobrych” i „złych”. I rzeczywiście, trzeba się opowiedzieć, nie tylko „za życiem”, ale też za „biednym grzesznikiem”, korzystając ze starych i sprawdzonych metod, ponieważ ten rodzaj duchów można wyrzucić tylko modlitwą i postem (por. Mk 9,29).

W tym kluczu należy odpowiedzieć na Apel organizatorów inicjatywy „RÓŻANIEC DO GRANIC NIEBA”, którzy pierwotny zamiar modlitewnej akcji, zaplanowanej na całą Oktawę Uroczystości Wszystkich Świętych, postanowili przeformułować w związku z aktualnymi wydarzeniami. Jak słyszymy w Apelu:

„Cywilizacja śmierci, to duch niezgody, nienawiści i zamieszania, który pragnie zamieszkać w naszych sercach, rozszerzać swoje panowanie. Czeka tylko na naszą zgodę. Nie wolno nam pójść za tym głosem.

Dlatego apelujemy, proszę, obudźmy się wszyscy, którzy jesteśmy za życiem i miłością. Którzy jeszcze traktujemy naszą wiarę poważnie, a największe przykazanie naszego Pana i Zbawiciela, bez względu na okoliczności, mamy zawsze w sercu. Miłujcie się, tak jak Ja was umiłowałem (por. J 13, 34), choć w oczach tego świata nic nie znaczymy.

Ośmielamy się zaapelować, abyśmy wszyscy na to, co się dzieje, zareagowali pokojem i cierpliwą modlitwą za wszystkich, którzy wybrali drogę prostą, łatwą, i przyjemną, ale, która w konsekwencji kończy się przepaścią, po przekroczeniu której nie ma już powrotu. Prosimy Was, abyście w dniach 1-8 listopada, odwiedzając groby najbliższych, błagali Boga o wybaczenie za wszystkie grzechy odrzucenia dzieci nienarodzonych w całej historii naszego narodu, abyście w swoich rodzinach przyjęli te, bezimienne, święte dusze oraz przyjęli, jako obywateli naszej ojczyzny, prosili je o modlitwę za nas.

Wystarczy jedna modlitwa serca, której przykład możecie znaleźć na naszej stronie internetowej www.rozaniecdogranic.pl. Jeden Psalm, w którym słowami Dawida prosimy o wybaczenie w imieniu naszym i tych wszystkich, którzy nie chcą lub już nie mogą tego uczynić. I, aby to wszystko dokonało się w Niepokalanym Sercu Maryi i Najświętszym Sercu Pana Jezusa, odmówmy jedną bolesną część różańca świętego.

Wierzymy, że zgodnie ze słowami Najświętszej Maryi Panny z Fatimy nie są potrzebne manifestacje, nie jest potrzebny tłum na ulicy, niepotrzebne jest oskarżanie kogokolwiek. Najpotrzebniejsza jest nasza modlitwa i uniżenie przed Bogiem, aby Bóg udzielił nam Swego Miłosierdzia zamiast Swojej Sprawiedliwości zapowiadanej w Fatimie, Akita czy Kibeho.

Bądźcie iskrą, którą Jezus powołuje w tym świętym narodzie polskim, do rozpalenia świata ogniem Bożej Miłości. Razem stańmy do walki!”.

Żródło: rozaniecdogranic.pl

Anna Nowogrodzka – Patryarcha