Testy PCR nie nadają się do wykrywania koronawirusa. Genetycy wyjaśniają dlaczego “wymazywanie” nie ma sensu.

0
928

Wywiad z polskimi genetykami, prof. Kornelią Polok i prof. Romanem Zielińskim, którzy od wielu lat wykorzystują technologię PCR w swojej pracy badawczej. Naukowcy w prosty sposób wyjaśniają dlaczego testy PCR nie nadają się do diagnostyki wirusa SARS-CoV-2.

– Test jest oparty na reakcji PCR, zwanej łańcuchową reakcją polimerazy. Jest to reakcja, która pozwala na namnożenie materiału genetycznego, a konkretnie DNA. Reakcja PCR namnaża tylko i wyłącznie DNA, a więc nie może namnożyć RNA wirusa

– wyjaśnia prof. Polok. PCR jest świetną metodą badawczą służącą do analizy genomu roślin i zwierząt, ale nie jest to metoda diagnostyczna.

Co zatem wykrywa się używając testów PCR, które robi się dziś ludziom na całym świecie? Przede wszystkim wykrywa się RNA wbudowane w genom człowieka.

– W genomie ludzkim występuje wiele sekwencji podobnych do sekwencji wirusowych – mówi prof. Polok.

Wyjaśnia też, że wyniki testu będą różne w zależności od sprzętu wykorzystywanego w danym laboratorium. Oznacza to, że ta sama próbka może być zdiagnozowana jako pozytywna w jednym laboratorium i jako negatywna w innym.

Co jeszcze wykrywa się testami? – Wszystko, co się da – mówi prof. Polok, a prof. Zieliński podkreśla, że najtrudniej jest wykryć właśnie koronawirusa.

– Reakcja PCR daje dobre rezultaty, jeśli pracuje się na wyizolowanym i dobrze oczyszczonym materiale genetycznym. Spójrzmy na materiał biologiczny, który pobieramy na okoliczność badania obecności tego koronawirusa. Jest to jakiś wymaz i jest tam wszystko, głównie tkanki ludzkie i wiele różnych mikroorganizmów, bakterii i wirusów. Różnych szczepów może być ponad tysiąc. I w tym może być ten koronawirus. Znalezienie go jest prawie niemożliwe, a to, co się wykrywa, to z największym prawdopodobieństwem wszystko inne, a nie ten koronawirus, ponieważ nie jest spełniona podstawowa zasada, dzięki której uzyskuje się wiarygodny wynik z testu PCR: nie dysponujemy wyizolowanym wirusem. Nie ma czystego materiału genetycznego i PCR nie może dobrze działać

– mówi prof. Zieliński.

Wnioski?

Testy, na które wydaje się gigantyczne pieniądze i buduje tzw. obraz pandemii oraz wysyła do aresztu domowego zdrowych ludzi, to oszustwo. „Wymazywanie” nie ma najmniejszego sensu.

U samej podstawy tzw. pandemii leży niewłaściwa metoda diagnostyczna. Trzeba natychmiast zakończyć ten obłęd!

za: wprawo.pl


RÓWNIEŻ NA TEMAT:

Nie istnieją wiarygodne testy na SARS CoV-2