UWAGA! Nowe ustalenia WHO: zakażeni bezobjawowi zarażają „bardzo rzadko”

0
606

W poniedziałek (8.06.2020) dr Maria Van Kerkhove ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) poinformowała o najnowszych ustaleniach dotyczących sposobu transmisji wirusa SASR-CoV-2. Z analizy dotychczasowych danych wynika, że osoby zakażone bezobjawowe nie zarażają, a jeśli już, to dzieje się to „bardzo rzadko”.  Bezobjawowe przenoszenie nie jest głównym sposobem transmisji wirusa. Źródłem rozprzestrzeniania się infekcji są osoby z objawami. Aby zatrzymać SARS-CoV-2 należy skupić uwagę na śledzeniu ich kontaktów.

– Według danych, które posiadamy, osoba bezobjawowa bardzo rzadko przekazuje wirusa drugiej osobie. Rządy powinny koncentrować się na wykrywaniu i izolowaniu zarażonych osób z objawami oraz śledzeniu każdego, kto mógł się z nimi skontaktować

– powiedziała Van Kerkhove, szefowa działu chorób i chorób odzwierzęcych WHO, na konferencji prasowej w biurze ONZ w Genewie.

Mamy wiele raportów z krajów, które przeprowadzają bardzo szczegółowe śledzenie kontaktów. Obserwują bezobjawowe przypadki. Obserwują kontakty. I nie znajdują dalszego przekazu wtórnego. To bardzo rzadkie. Chcemy skupić się na śledzeniu symptomatycznych przypadków. Gdybyśmy rzeczywiście śledzili wszystkie symptomatyczne przypadki, izolowali te przypadki, śledzili kontakty i poddawali je kwarantannie, drastycznie zmniejszylibyśmy zasięg epidemii – powiedziała Van Kerkhove.

Jeśli WHO ma rację i zakażeni bezobjawowi zarażają „bardzo rzadko”, to noszenie maseczek przez wszystkich i zachowywanie dystansu nie ma sensu, a lockdown nie odegrał znaczącej roli w zatrzymaniu transmisji wirusa. Gdyby izolowano wyłącznie zakażonych z objawami, efekt byłyby podobny. Premier Morawiecki może już przestać opowiadać, że restrykcje wprowadzone przez ministra Szumowskiego uratowały Polaków przed hekatombą.

We wtorek WHO zmiękczyła swoje stwierdzenia, o czym można poczytać NA CNBC w jęz. angielskim.

Źródło informacji: cnbc.com