Ayn Rand i amerykańska “biblia” libertarianizmu (cz.IV). “Święta” księga masonerii

0
436
Atlas is a bronze statue in front of Rockefeller Center in midtown Manhattan, New York City, across Fifth Avenue from St. Patrick's Cathedral. The sculpture depicts the Ancient Greek Titan Atlas holding the heavens. It was created by sculptor Lee Lawrie with the help of Rene Paul Chambellan, and it was installed in 1937.

[fragment książki Stanisława Krajskiego pt. „Masoneria polska 2020. Na rozdrożu historii”, str.209 inn.]

Zabezpieczona materialnie pisała przez kolejne 10 lat dzieło swojego życia „Atlas zbuntowany”. Już podczas pisania „Źródła” wspomagała się amfetaminą. W okresie pisania tej książki już była od niej uzależniona. Została narkomanką i była nią przez 30 lat. Książka została wydana przez Wydawnictwo Randon Hause, największe anglojęzyczne wydawnictwo na świecie, posiadające swe oddziały na wszystkich kontynentach, z siedzibą główną w Nowym Jorku. Zostało ono założone przez Benetta Cerfa, Christophera Combesa i Donalda Klopfera. To oni osobiście jak wynika ze wspomnień Cerfa, spotkali się z Rand i zadecydowali o druku „Atlasa zbuntowanego”. Cerf i Klopfer byli cenionymi w amerykańskiej społeczności żydowskiej liderami Amerykańskiej Rady Żydów (The American Council for Judaism). Wystąpili z niej w 1967 r. wraz z Walterem N. Rothschildem Jr, gdy organizacja ta zaczęła krytykować Izrael.

I tak oto narodziło się dzieło nazywane przez niektórych „świętą księgą masonerii”, a przez innych „biblią libertarianizmu”.

Nazwy te odwoływały się do słów samej Rand, które wypowiedziała, co zostało nagłośnione, w rozmowie z jej wydawcą. Tak referuje to Song Hongbing:

„Przed jej wydaniem redaktor z Random House zasugerował autorce wykreślenie części tekstu, na co ona zapytała Czy ośmielałbyś się skracać Pismo Święte? W rezultacie powieść ukazała się bez przeróbek”.

Od tego momentu rozpoczęło się oddziaływanie Rand na amerykańskie elity (a potem i europejskie) i całe społeczeństwo.

„Książka Atlas zbuntowany – pisze Song Hongbing – jest obowiązkową lekturą w amerykańskich szkołach. Kto o tym zadecydował? Rzecz jasna rządzący poprzez nadzór nad systemem edukacyjnym i związkami nauczycielskimi, włączając w to wybór materiałów dydaktycznych. Kolejne roczniki uczniów zapoznają się z tą powieścią. Osiemdziesiąt milionów sprzedanych egzemplarzy nie stanowi sukcesu wydawcy i księgarzy, lecz władzy, która przeprowadziła wśród obywateli z rozmachem zaplanowaną akcję promocyjną w postaci prania mózgów”.

Rand tworzy swoistą sektę – „krąg Ayn Rand”, do której należy wiele osób mających kluczowy wpływ na losy USA i świata, w tym np. Alan Greenspan, który jest uznawany za jednego z najgenialniejszych ekonomistów XX w., i który był szefem utworzonej i opanowanej przez masonerię Rezerwy Federalnej podczas rządów czterech prezydentów Ronalda Reagana, Georgea H. W. Busha, Billa Clintona oraz Georgea W. Busha.

Wokół kręgu Ayn Rand tworzy się szereg bardzo poważnych i bogatych instytucji, których celem jest propagowanie jej idei. Tym, którzy i dziś powtarzają, że „Atlas zbuntowany to tylko powieść”, trzeba przypomnieć, że wiele idei masońskich było upowszechnianych właśnie przez powieści takie chociażby jak „Ludzie jako bogowie” Herberta. Wellsa czy „Nowy Wspaniały świat” Aldousa Huxleya.

Poza tym po napisaniu tej książki Rand była wciąż zapraszana przez największe rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne, gdzie powtarzała koncepcje zaprezentowane w tej powieści jako poważną i aktualną filozofię. Zapraszały ją też najbardziej renomowane uniwersytety amerykańskie, inne uczelnie oraz poważane instytucje publiczne, gdzie prezentowała w formie „naukowych” wykładów te „swoje” (w istocie masońskie) pomysły. I tak na przykład w 1964 roku Rand wygłosiła w Bostonie na „The Ford Hall Forum” wykład pt. „Czy Atlas się buntuje?” , w którym jeszcze raz i bardziej precyzyjnie odpowiedziała na pytanie: „jak należy traktować twierdzenia i program przedstawione w Atlasie zbuntowanym?

Warto, przy okazji, podkreślić, że „The Ford Hall Forum” to najstarsza, najbardziej poważna i najbardziej znana w USA instytucja „promocji wolności słowa”, której celem jest organizowanie wykładów publicznych osób, których idee mają wielką wagę dla świata i USA. Wykłady wygłosili na tym forum, między innymi: Martin Luther King, Henry Kissinger, Al Gore, Eleanor Roosevelt, Hannah Arend, Isaac Asimov, Carl Bernstein, Ian Masaryk, Stefan Zweig. Rand została przez to forum zaproszona aż 16 razy.

Z opublikowanego tekstu tego wykładu dowiadujemy się, że Rand określiła swój stosunek do książki „Atlas zbuntowany” w następującej formule „Celem dla którego ją piszę, jest niedopuszczenie do tego, by okazała się prorocza”. W tej formule jest w oczywisty sposób zawarta pewna przestroga. Jeśli ujmie się ją jednak w całym jej kontekście musimy uświadomić sobie, że faktycznie mamy do czynienia z groźbą, z pewnym masońskim ultimatum: Trzeba doprowadzić do kontrolowanego Wielkiego Krachu.

Rand mówi:

Atlas zbuntowany pokazuje, co stałoby się ze światem, gdyby ludzie myślący organizatorzy oraz innowatorzy związani z każdym racjonalnym przedsięwzięciem ogłosili strajk i znikli, protestując przeciw altruistyczno – kolektywistycznemu społeczeństwu”.

Chcąc wyjaśnić o co chodzi przytacza dwa fragmenty „Atlasa zbuntowanego”. Pierwszy z nich jest następujący:

„W dziejach ludzkich nigdy nie strajkowała tylko jedna grupa ludzi. Każda inna grupa czy klasa przystawała i zwracała się z żądaniami wobec świata, twierdząc, że jest niezbędna, nigdy jednak nie robili tego ci, którzy dźwigają świat na swoich barkach, trzymają go przy życiu, chociaż jako jedyną zapłatę za to zyskali męczarnie, to nigdy nie wycofali się z ludzkiego wyścigu. Teraz więc nadszedł czas. Niech świat się nareszcie dowie, kim są, co czynią i co się stanie, gdy odmówią mu swoich funkcji”.

W drugim z tych fragmentów pada pytanie co powinien zrobić Atlas, który „trzyma świat na swoich barkach” i „stoi z krwią ściekającą po piersi, dygocącymi kolanami, drżącymi rękami” oraz „utrzymuje świat w górze”, ile jest mu coraz ciężej? Następnie pojawia się „jedyna możliwa odpowiedź”: powinien „wstrząsnąć ramionami”.

Rand zadaje w 1964 r. pytanie: „czy jest szansa na to, by nie dopuścić do tego strajku?” I odpowiada: „prawie żadna”. Dlaczego? Bo biznesmeni, których społeczeństwo potrzebuje „na gwałt” są „szkalowanymi” i „pomiatanymi”, w pełnym tego słowa znaczeniu, „kozłami ofiarnymi”, bo się ich bezczelnie okrada (chodzi między innymi o podatki). Pozostali to bezmyślna, leniwa, głupia i ciemna, bezproduktywna i pasożytnicza „hołota”, czyli, jak nazywają ich bohaterowie „Biblii naszych czasów” – „Atlasu zbuntowanego”: „ grabieżcy”.

Według Hongbinga Rand uznaje tych, którzy nie są „boskimi siłaczami”, „wybrańcami Bożymi”, wręcz „ręką Boga” (lub nawet samymi bogami), za „bezużytecznych, nędznych członków społeczeństwa”, masy, które „prowadzą leniwe życie, nie posiadają motywacji, ich wygląd zewnętrzny jest”: odpychający i nędzny, ich moralność prawie żadna, wzrok mają krótki,” wszystkie winy zrzucają na innych, pozbawieni zdolności, zazdroszczą” silnym”; „szarych obywateli”, którzy „niczego od siebie nie wnoszą”. To oni powodują, że „biznesmeni” stają się, jak mówi Rand, „małą, wyzyskiwaną, oczernianą, bezbronną mniejszością”.

”To oni, stwierdza stanowczo Rand, powodują, że wielki biznes jest dziś” takim samym kozłem ofiarnym, jakim w sowieckiej Rosji była burżuazja, a w nazistowskich Niemczech Żydzi.

Pisze: „Tylko biznesmeni producenci dostawcy, Atlasowie, na swych, barkach dźwigający całą gospodarkę uznani są z góry za przestępców i którzy dopiero muszą dowieść swojej niewinności. (…) W tej sytuacji; zdani są na kaprys, na łaskę i niełaskę jakiegoś zabiegającego o popularność polityka, zagorzałego etatysty. Zawistnego przeciętniaka, któremu udało się zdobyć stanowisko urzędniczą pracą, i który ma ochotę dokopać monopolistom”.

To jest tylko jednak część odpowiedzi Rand na pytanie: czy jest szansa na to, by nie dopuścić do tego strajku?

Dopowiedzenie możemy znaleźć w jej wykładzie, który odbył się rok później w tym samym „The Ford Hall Forum”. Wykład nosi tytuł, który już w znacznej mierze zawiera w sobie odpowiedź: „Nowy faszyzm: władza mocą konsensusu”. W jego trakcie Rand stwierdza, że tak USA jak i pozostałe kraje weszły na drogę faszyzmu. Po przedstawieniu swojej oceny sytuacji stwierdza:

,W ten oto sposób kraj, który nienawidzi faszyzmu, niezauważalnie w efekcie ignorancji, zamętu, mataczenia, moralnego tchórzostwa oraz intelektualnej indolencji zmierza: nie ku socjalizmowi, czy jakiemuś łzawemu ideałowi altruistycznemu, lecz ku prostackiemu, brutalnemu, drapieżnemu, żądnemu władzy faszyzmowi’ ‘ de facto”.

Nie jest to, co prawda, głosi Rand, faszyzm „krwawych morderców”, ale jest to „cyniczny faszyzm”, który powoduje „powolne zapadanie się ciała, od wewnątrz przeżartego zgnilizną”. ‘ Podsumowując mówi: „Czy musi się tak stać? Nie. Czy można tego uniknąć? Tak”. I wzywa do walki ogłaszając, że strajk tych, którzy „są ręką, Boga” niedługo się rozpocznie.

Jeden z „boskich siłaczy” mówi:

„jeśli tak zwane społeczeństwo uważa, że jego dobro wymaga ofiar, mogę tylko powiedzieć: do diabła ze społeczeństwem, ja nie wezmę w tym udziału”.

Główny inicjator strajku Galt, gdy Dagny (która jest powieściowym odpowiednikiem Rand) pyta go „Co popchnęło pana do tej decyzji?” stwierdza: „Odrzucenie grzechu pierworodnego”. W jaki sposób wygląda ten strajk? John Galt zatrzymuje stopniowo „silnik świata” – inicjuje strajk „pół- bogów”.

„Polegał on na tym – pisze Song Hongbing – że wszyscy członkowie elity, wśród nich prezesi banków, szefowie spółek kolejowych, właściciele firm naftowych, potentaci finansowi, przedstawiciele starych rodów zarządzających złożami surowców, także znani politycy, naukowcy, artyści oraz wynalazcy, czyli ludzie kontrolujący działania głównych działów gospodarki, nagle bez żadnego ostrzeżenia znikli. (. . .) By zwiększyć grozę sytuacji, pisarka kazała wycofującemu się establishmentowi niszczyć jego własne dobra. (…) Wskutek tych działań amerykańska gospodarka rozpadła się, a społeczeństwo zaczęło stopniowo pogrążać się w zamęcie: zapominać o osiągnięciach cywilizacji”.

W pewnym momencie wyłączony zostaje prąd, a ludzi ogarnia panika. Główna bohaterka mówi: „To koniec”. Galt odpowiada: „To początek”.

Hongbing pisze w swojej książce pt. „Wojna o pieniadz 2”:

„Gdyby porównać przedstawiony przez Rand świat dotknięty chaosem i kryzysem z tym dzisiejszym, można by dostrzec naprawdę wiele podobieństw. Czy obecny rozpad systemu finansowego i struktur gospodarczych to rzeczywiście naturalne i nieuniknione zjawiska? Istnieje w ogóle jakakolwiek możliwość, że jest to strajk elity? Mieści się w granicach prawdopodobieństwa pomysł, że angloamerykański establishment zamierza zdobyć jeszcze większą kontrolę nad społeczeństwami i jeszcze więcej władzy nad światem? Zgodnie z poglądami Roosevelta, nie ma w dziejach przykładu takiego wydarzenia społecznego, które by wystąpiło i rozwijało się spontanicznie, bez dokładnego planu. Dotyczy to zarówno polityki, jak i ekonomii”.

„Kiedy nad światem zapanowały już zupełne ciemności i chaos” – pisze Hongbing charakteryzując program prezentowany w zakończeniu „Atlasa zbuntowanego” masy nagle przebudziły się, zrozumiawszy, że nie są w stanie poradzić sobie bez elit. Jedynym wyjściem pozostaje więc błaganie tytanów, by powrócili i ponownie uratowali świat. Ci wprawdzie zgodzili się, jednak postawili warunek w postaci przyznania im jeszcze, większej liczby uprawnień i kontroli nad społeczeństwem, które powinno funkcjonować odtąd całkowicie zgodnie z ich przekonaniami. Jednym” słowem zażądali monopolu na wszystko”.

W ujęciu Hongbinga wszystkie masońskie postulaty można zatem sprowadzić do jednego: „monopol na wszystko”. „W ramach tego postulatu pojawiają się, według chińskiego ekonomisty, dwa podstawowe żądania: przyznania masonom pełni władzy („przyznania im jeszcze większej liczby uprawnień i kontroli nad społeczeństwem”) oraz uzyskania zgody społeczeństwa, na to by funkcjonowało „odtąd całkowicie zgodnie” z „przekonaniami” masonów. Społeczeństwo, w świetle tego co pisze Rand, ma odrzucić chrześcijaństwo i przyjąć podstawowe wartości masońskie.

Prezentuje tę kwestię: w mowie Galta w 7 punktach: musicie odrzucić swoją moralność (z kontekstu wynika jednoznacznie, odrzućcie wszelkie dotychczasowe autorytety; przyjmijcie, że człowiek jest istotą doskonałą); nigdy nie stosujcie się do przykazania miłości bliźniego („traktować jak kanibala każdego, kto) żąda od ciebie pomocy”); odrzućcie duchowość chrześcijańską i chrzęściańskie dogmaty; odrzućcie wszelkie wartości zrezygnujcie całkowicie; z poświęcania się dla kogoś czy czegoś; uznajcie za obowiązującą i najwyższą wartość – świętość – prawo własności, a zatem uznajcie, że jest ona nadrzędna w stosunku do „praw człowieka”. Ta realizacja „świętego”, prawa własności oznacza w praktyce, w ujęciu Rand, totalne zniewolenie.

W mowie Galta czytamy:

„Wszelka własność i wszystkie formy bogactwa są produktem ludzkiego umysłu i pracy. Tak jak nie mogą istnieć skutki pozbawione przyczyn, nie może istnieć bogactwo i pozbawione źródła, którym jest inteligencja. Inteligencji nie można zmusić do pracy; ci, którzy potrafią myśleć, nie będą pracować pod przymusem; ci, którzy będą, wyprodukują niewiele więcej niż wart bicz potrzebny do trzymania ich w ryzach. Produkty umysłu można otrzymywać jedynie na warunkach dyktowanych przez właściciela.

Prawdziwymi bogami są tylko właściciele. Jeżeli prawo własności jest najwyższe i święte i wszelkie inne prawa są mu podporządkowane – funkcjonują o tyle, o ile nie są z nim sprzeczne, to ci, którzy są właścicielami banków i koncernów, którzy stają się powoli właścicielami przeważającej części gospodarki, ziemi, budynków itp. zaczynają posiadać boskość, boskie prerogatywy, boską władzę w najwyższym stopniu stają się tymi właściwymi bogami. Pozostali są bogami w bardzo małym stopniu, o tyle bowiem tylko, o ile jest to możliwe bez zakłócania prawa własności właściwych bogów.

Podsumowując swoją prezentację masońskiego planu Rand pisze:

„Kiedy państwo grabieżców upadnie, pozbawione swoich najlepszych niewolników (czytaj: „boskich siłaczy” dop. S. K.), pogrążając się w bezradnym chaosie, jak rządzone przez mistyków kraje Wschodu, i rozpadnie się na głodujące gangi rabusiów walczące ze sobą o łupy, kiedy orędownicy moralności poświęcenia zginą ze swoim docelowym ideałem – nastanie “dzień naszego powrotu”.

======================

Zamówienia można składać: 601-519-847

lub: savoir@savoir-vivre.com.pl

za: dakowski.pl

fot. Atlas przed Rockefeller Center w Nowym Jorku