RPO Adam Bodnar chce, by indoktrynacja LGBT w szkołach była obowiązkowa

0
122
Adam Bodnar, który teoretycznie winien bronić praw obywateli, gdy są łamane, zajmuje się czymś zgoła przeciwnym. Tym razem podjął działania mające na celu złamanie oporu rodziców, którzy nie chcą posyłać swoich dzieci na zajęcia, w trakcie których wpajana byłaby im ideologia LGBT.

Część rodziców przynosi bowiem do szkół oświadczenia, że nie wyrażają zgody na udział dziecka w jakichkolwiek lekcjach, zajęciach czy wydarzeniach, których:

„program w całości lub częściowo nawiązuje do […] zagadnień: edukacji seksualnej, antykoncepcji, profilaktyki ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową, dojrzewanie i dorastanie, równość, tolerancja, różnorodność, przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu, przeciwdziałanie przemocy, LGBT, homofobia, tożsamość płciowa, gender”.

„Przywołane fragmenty oświadczenia budzą wątpliwości co do jego skuteczności, w świetle przepisów o systemie oświaty i obowiązkowej podstawie programowej

– podkreśla Adam Bodnar. Przypomina, że zgodnie ze stanowiskiem MEN przedmioty obowiązkowe w sposób wystarczający obejmują treści z obszaru edukacji antydyskryminacyjnej. Zaznajamiają uczniów z takimi tematami jak równość, tolerancja, przeciwdziałanie przemocy i okazywanie szacunku wobec odmienności” – czytamy na stronie biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

„Niezależnie od odmiennej oceny stopnia realizacji edukacji antydyskryminacyjnej w obecnie obowiązującej podstawie programowej, wydaje się, że zgadzamy się co do nadrzędnego charakteru wartości, jaką jest przekazanie młodym obywatelom wiedzy o prawach człowieka i równym traktowaniu – pisze Rzecznik do ministra. – Podzielamy też zatem pogląd o konieczności kształtowania wśród dzieci i młodzieży postaw tolerancji i szacunku dla godności drugiego człowieka, niezależnie od prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich, potencjalnie odmiennymi w tym zakresie, przekonaniami” – stwierdzają obłudnie służby prasowe RPO.

Doprawdy, zapewnienia o „konieczności kształtowania wśród dzieci i młodzieży postaw tolerancji i szacunku dla godności drugiego człowieka” brzmią tu wyjątkowo groteskowo, a wręcz obłudnie. Trudno bowiem nie zauważyć, że mamy tu do czynienia z elementarnym brakiem tolerancji i szacunku wobec katolików oraz wszystkich, którzy nie podzielają światopoglądu Adama Bodnara, wykorzystującego swój urząd do narzucania go innym.

za: magnapolonia.org, wpolityce.pl