Orban: EPP przesunęła się na lewo. Jeżeli Donald Tusk tego nie odwróci, będziemy musieli zbudować nową społeczność

0
1263
[bsa_pro_ad_space id=5]
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk został w środę wybrany na szefa Europejskiej Partii Ludowej (European People’s Party, EPP) na kongresie tego ugrupowania w Zagrzebiu. Były polski premier otrzymał przygniatające poparcie: poparło go 93 % delegatów.

W marcu Zgromadzenie Polityczne EPP stosunkiem głosów 190 do 3 zdecydowało, że partia Orbana – Fidesz utraciła prawa wynikające z członkostwa w Europejskiej Partii Ludowej. Fidesz stracił prawo udziału w spotkaniach EPP i prawo do głosowania z ramienia ugrupowania w Parlamencie Europejskim. Partia została również pozbawiona możliwości wystawiania kandydatów na stanowiska unijne. Ta decyzja była spowodowana kampanią Fideszu na Węgrzech, którą uznano za oczerniającą przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean’a Claude Juncker’a i atakującą Unię Europejską w sprawie polityki migracyjnej.

[bsa_pro_ad_space id=8]

Komentując wczoraj uwagi Donalda Tuska, który powiedział, że prawa do wolności nie można poświęcić dla bezpieczeństwa, Orban stwierdził, że jego partia Fidesz „czekała na EPP, aby ta wyjaśniła swoje poglądy i plany ”. Węgierski premier zapowiedział, że do tego momentu Fidesz „utrzyma” członkostwo w rodzinie partyjnej jako „zawieszone”.

Ostrzegł, że węgierska partia rządząca nie może należeć do proimigracyjnej wspólnoty politycznej, która nie poparła ochrony granic, budowy ogrodzenia granicznego i odmówiła szacunku Węgrom i uznania dla wysiłków tego kraju w zakresie ochrony Europy. EPP „przesunęła się w lewo”, powiedział Orban, dodając że trzeba zastanowić się, czy nowy przywódca przywróci pierwotny stan rzeczy.

– Jeśli nie, będziemy musieli zbudować nową społeczność – oświadczył.

„Debata migracyjna”, która zdaniem Orbana będzie jedną z najważniejszych kwestii w ciągu najbliższych pięciu lat, wymaga „dobrego zamknięcia”. Dodał, że przywódcy europejscy popełnili dwa wielkie błędy w ostatnich latach. Jeden dotyczy migracji, a drugi – ekonomii. Ta ostatnia kwestia postawiła strefę euro w „tragicznej sytuacji… mają przed sobą ciężkie lata”. Powiedział, że organizacje pozarządowe, które pracowały nad „zalaniem Europy migrantami”, są „wrogami Europy”.

Za: dzienniknarodowy.pl , thehungaryjournal.com

[bsa_pro_ad_space id=4]