Prof. Kucharczyk o kryzysie w Kościele: “Rewolucja wypływa z samego jądra, czyli z Rzymu”

0
90
Prof. Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Historycznego PAN skomentował w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl obecny kryzys Kościoła i to, co dzieje się w czasie synodu Amazonii. Naukowiec uważa, że mamy do czynienia z kryzysem podobnym do tego w czasach arianizmu, kiedy większość biskupów poparła herezję.

– Z tego, co do nas dociera wynika, że mamy do czynienia z kolejnym etapem rewolucji w Kościele katolickim. Rewolucji, której pierwszym etapem był synod w sprawie rodziny i kontrowersje wokół niego. Teraz mamy kolejny etap. Gdy słyszymy wypowiedzi niektórych hierarchów z obszaru niemieckojęzycznego – to nie tylko Niemcy, ale też na przykład metropolita wiedeński kardynał Schönborn, te rewolucyjne zmiany, jak wyświęcanie żonatych mężczyzn mają dotyczyć jedynie wyjątkowych przypadków, ale praktyka pokazuje, że to jest tylko zasłona dymna, chodzi o zakwestionowanie wielowiekowej tradycji Kościoła – mówi prof. Kucharczyk, który skomentował również próbę forsowania postulatu kapłaństwa kobiet.

– To już byłoby zakwestionowanie dogmatów Kościoła, bo mamy choćby tekst adhortacji św. Jana Pawła II z 1994 roku, gdzie kategorycznie jest napisane, że Kościół nie ma nawet mocy, by udzielać święceń kobietom. Chrystus wybrał bowiem kapłanów mężczyzn, tak ma pozostać. Doskonałą diagnozą kryzysu w Kościele jest książka – wywiad rzeka z kard. Robertem Sarahem pt. ’’Ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Kardynał mówi wprost, że mamy dziś w Kościele ducha Judasza. To wstrząsające słowa, ale patrząc na działania i wypowiedzi niektórych purpuratów, nie są to słowa przesadzone – dodaje i zaznacza, że kryzys jest spowodowany postawą najwyższych władz kościelnych.

– Problem obecnego kryzysu polega na tym, że do tej pory wszelkie rozłamy, schizmy, miały miejsce na zewnątrz, opierały się na zanegowaniu nauczania papieży, dziś owa rewolucja wypływa z samego jądra, czyli z Rzymu. To przypomina kryzys z IV wieku i czas, gdy zatriumfował arianizm, a większość biskupów opowiedziała się za tą herezją. To jest ogromne zagrożenie. Mamy owszem zapewnienie, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą. Ale też mamy w Ewangelii słowa o tym, że nie podobna, by nie przyszły zgorszenia, ale biada temu, przez którego nadejdą – komentuje historyk i zaznacza, że każdego katolika czeka walka duchowa, o której mówi m. in. gwinejski kardynał Robert Sarah.

– We wspomnianej książce kard. Sarah wskazał wyraźnie na różnicę pomiędzy nadzieją, a naiwnym optymizmem. Chrześcijańska nadzieja wymaga od nas ciągłej gotowości, walki duchowej. Z naiwnym optymizmem nie ma nic wspólnego – zakończył prof. Kucharczyk.

Za: dorzeczy.pl

Fot. Watykan / Źródło: PAP / Leszek Szymański


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Kard. Sarah: “Płynny ateizm” w Kościele. Sedno kryzysu. Ważny wywiad z kardynałem.

Ks. prof. Michał Poradowski: Kościół od wewnątrz zagrożony – Protestantyzacja katolicyzmu