Czego nie wolno, a co wolno mówić i czynić polskim naukowcom. Analiza prof. Bartyzela po Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich

0
851
„Po ostatniej deklaracji Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich można wstępnie zbilansować czego nie wolno, a co wolno mówić i czynić polskim naukowcom, również poza akademickim obszarem ich aktywności” – pisze na łamach swojego facebookowego profilu prof. Jacek Bartyzel, politolog z UMK.

 

I wymienia, czego nie wolno:

„- poddawać krytyce nienawistnych, polakożerczych wystąpień i działań żydowskich szowinistów i ich rodzimych „poputczików” (przypadek mojej „sprawy”, będącej nadal przedmiotem postępowania dyscyplinarnego);

– uprawiać polemiki naukowej z fałszerstwami przedstawicieli tzw. nowej szkoły badań nad holocaustem (przypadek dra Piotra Gontarczyka);

– przeciwstawiać się ideologii elgiebetyzmu oraz sprzeciwiać się zanieczyszczaniu sfery publicznej przez obsceniczne, wulgarne i bluźniercze manifestacje uliczne jej aktywistów (przypadek prof. Aleksandra Nalaskowskiego).”

A następnie, co wolno:

„- obrzucać nienawistnymi obelgami religię katolicką, Kościół, duchowieństwo i wiernych (przypadek prof. Jana Hartmana);

– pochwalać kazirodztwo (również przypadek w/w);

– postulować legalność kontaktów seksualnych z 9-letnimi dziećmi (przypadek prof. Andrzeja Jaczewskiego);

– parodiować procesję Bożego Ciała obnosząc transparent z waginą umieszczoną w miejsce Najświętszego Sakramentu (przypadek prof. Ewy Graczyk);

– nazywać „poje..m z krzyżem” młodego człowieka, który samotnie stanął naprzeciw dewiantom i kazać mu „wypier#####” (przypadek prof. UW Jacka Kochanowskiego);

– formułować absurdalne oskarżenia Polaków o odpowiedzialność za śmierć trzech milionów Żydów (przypadek dr. hab. Aliny Całej z ŻIH);

– dokonywać antypolskich, rasistowskich porównań, iż dla Polaków śmierć to tylko doświadczenie biologiczne, a dla Żydów – metafizyczne (przypadek prof. Barbary Engelking);

– samowolnie obalać i dewastować pomniki (przypadek dra Rafała Suszka, adiunkta na UW).”

„Czy o czymś zapomniałem?” – kończy prof. Bartyzel.

Za: facebook, fronda.pl