Prof. Szwagrzyk o ludobójstwie na Wołyniu: Jeszcze kilka lat temu takie wypowiedzi były niemożliwe do usłyszenia

0
122
Cieszę się, że wreszcie w przestrzeni publicznej mamy do czynienia z takimi wypowiedziami, które jeszcze kilka lat temu były niemożliwe do usłyszenia. Dziś już powszechnie mówi się o rzezi wołyńskiej, o ludobójstwie, o zbrodniach na Wołyniu i w innych miejscach Małopolski Wschodniej, także na Polesiu, na Lubelszczyźnie. To ważne – podkreśla wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk.

W ubiegłym tygodniu przypadała 76. rocznica „krwawej niedzieli” na Kresach Wschodnich. Był to kulminacyjny moment ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) dokonała skoordynowanego ataku na naszych rodaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim.

Do rocznicy tej, a także związanych z nią uroczystości odniósł się w poranku „Siódma 9” prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN. – Uroczystości, które się odbyły, świadczą o tym, że my, Polacy, pamiętamy o tym, co się wydarzyło przed laty i ta pamięć jest żywa – podkreślił.

Wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej przyznał, iż cieszy go fakt, że “wreszcie w przestrzeni publicznej mamy do czynienia z takimi wypowiedziami, które jeszcze kilka lat temu były niemożliwe do usłyszenia”. – Dziś już powszechnie mówi się o rzezi wołyńskiej, o ludobójstwie, o zbrodniach na Wołyniu i w innych miejscach Małopolski Wschodniej, także na Polesiu, na Lubelszczyźnie. To ważne. (…) Tego, co tam się wydarzyło, nie da się nazwać inaczej – mówił. – Świadoma eksterminacja, zaplanowana i zrealizowana przez ukraińskich nacjonalistów bardzo często z pomocą lokalnej ludności. Od stu do stu kilkudziesięciu tysięcy wymordowanych Polaków, którzy upominają się dzisiaj o pamięć, ale także o to, żebyśmy uzyskali wreszcie od strony ukraińskiej to, co powinniśmy uzyskać już dawno, a więc prawo do poszukiwań i ekshumacji – dodawał.

Za: dorzeczy.pl

Fot: PAP / Tomasz Gzell

MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESUJE:

Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski, a problem pojednania polsko-ukraińskiego