Arcybiskup Lwowa broni prof. Osadczego. „Zaświadczam, że jest to człowiek bardzo prawy”

0
446

Rzymskokatolicki metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki wziął w obronę prof. Włodzimierza Osadczego, atakowanego w ostatnim czasie przez prorządowe media w Polsce.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja, której treść została opublikowana w środę na stronie internetowej Radia Maryja, abp Mokrzycki wyrażał się o prof. Osadczym w najlepszych słowach. Metropolita zaświadczył, że przyszły naukowiec wzrastał i wychowywał się w archidiecezji lwowskiej, o czym dobrze wiedzą miejscowi wierni i kapłani, w tym poprzedni metropolita lwowski kard. Marian Jaworski (obecnie arcybiskup senior tej archidiecezji). „Zawsze był blisko Kościoła i interesował się życiem swojej archidiecezji. Bronił wartości, zawsze stawał po stronie skrzywdzonych, zwłaszcza wtedy, kiedy nasz rzymskokatolicki Kościół był dyskryminowany ze strony Kościoła greckokatolickiego poprzez zabrane świątynie” – mówił abp Mokrzycki.

Zdaniem hierarchy prof. Osadczy jest niewygodny dla niektórych środowisk, ponieważ upomina się o prawdę o ludobójstwie Polaków na Wołyniu i z tego powodu „jest na odstrzale”.

„Ciągle upomina się, aby dokonać historycznej oceny tych faktów, by wszyscy stanęli w prawdzie, a sprawcy uderzyli się w piersi i przeprosili za ten nieludzki czyn.” – mówił abp Mokrzycki odnosząc się także do służby Włodzimierza Osadczego w Armii Czerwonej, co wytykały mu prorządowe media. „Jak wiele innych osób próbuje się niszczyć go moralnie, wyciągając fakty nawet z lat młodzieńczych. Przecież każdy chłopak, który urodził się w byłym Związku Radzieckim, musiał służyć w Armii Radzieckiej” – wskazywał abp Mokrzycki.

Arcybiskup Lwowa zaświadczył o wysokich kwalifikacjach moralnych prof. Osadczego i zapewnił o swojej solidarności z nim. „Prof. Osadczy to człowiek bardzo uczciwy, człowiek, któremu zleży na dobru, człowiek kierujący się zasadami moralnymi, prawdziwy chrześcijanin, katolik. Przekazuję wyrazy bliskości. Jednocześnie przykro nam, że musi znosić pewne upokorzenia i trudności, ale wierzę, że prawda zwycięży. Zapewniam prof. Osadczego o naszej solidarności z nim i wsparciu modlitewnym dla niego oraz jego najbliższych” – mówił.

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie prorządowe media, takie jak portale Niezalezna.pl i TV Republika, a także redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz próbowały dezawuować prof. Włodzimierza Osadczego z KUL, kandydującego do PE z list Konfederacji, urodzonego w czasach ZSRR we Lwowie i wychowanego w Łucku na Wołyniu, wykorzystując do tego jego zdjęcie z czasów obowiązkowej służby w armii sowieckiej. Do tego grona dołączył również Paweł Kukiz. Naukowca zaatakowano również z powodu rzekomego bycia przez niego promotorem pracy doktorskiej Ludmiły Kozłowskiej, przyszłej szefowej kontrowersyjnej Fundacji Otwarty Dialog. Pisały o tym dwa prorządowe portale internetowe, wPolityce.pl i niezalezna.pl. Jak tłumaczył później prof. Osadczy, Kozłowska jedynie konsultowała z nim temat swojej pracy w czasie, gdy była stypendystką Europejskiego Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów, którego Osadczy był kanclerzem. Naukowiec wskazywał, że wytykając mu kontakty z Kozłowską prorządowe media przemilczają, że była ona w przeszłości protegowaną polityków PiS. Część publicystów i dziennikarzy próbowała podważać też związki prof. Osadczego z polskością.

Kresy.pl / radiomaryja.pl

Fot. ©Mazur / catholicnews.org.uk / flickr


MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESUJE:

Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski, a problem pojednania polsko-ukraińskiego

Ruch Dziesięciu Prawd! – nowa inicjatywa społeczna zakłada walkę z neomarksizmem