Prokuratura Krajowa nie widzi podstaw do wznowienia ekshumacji w Jedwabnem

0
628

„Nie będzie ponownej ekshumacji ofiar masowego zabójstwa Żydów w Jedwabnem. Prokuratura Krajowa nie widzi podstaw do wznowienia postępowania w tej sprawie”, poinformowały serwis rmf24.pl i radio RMF FM.

Temat ponownego rozpoczęcia prac ekshumacyjnych w Jedwabnem ponownie pojawił się na wokandzie pod koniec lutego bieżącego roku, kiedy to gotowość do działania zadeklarował prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. Prezes IPN podkreślił, że sprawa Jedwabnego „w jakiś sposób była podjęta wiele lat temu” i zaznaczył, że można „kontynuować badania historyczne w archiwach niemieckich”. – W historii nie ma tematów takich, które są raz na zawsze zamknięte, zakończone. To powoduje, że ta nauka jest tak pasjonująca, bo zawsze można gdzieś jakieś nowe dokumenty znaleźć – zauważył.

Zgoła odmienne stanowisko w tej sprawie zaprezentowała w poniedziałek Prokuratura Krajowa, która stwierdziła, że wciąż brakuje podstaw do wznowienia postępowania. Rzecznik prokuratury Ewa Bialik przypomniała, że pierwsze śledztwo w sprawie zbrodni w Jedwabnem zostało umorzone w czerwcu 2003 roku, bo nie udało się znaleźć wystarczających dowodów, że brały w niej udział osoby, które nie zostały jeszcze za to osądzone. Postanowienie jest prawomocne.

Przed ponownym otwarciem sprawy przestrzegał też członek kolegium IPN prof. Cenckiewicz. Zdaniem historyka, nie zweryfikowano też jeszcze wszystkich materiałów z poprzedniego śledztwa.

To druga na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy odmowna decyzja w sprawie Jedwabnego. We wrześniu 2017 roku pojawił się nowy świadek – blisko 90-letnia Antonina K., która złożyła zeznania w sprawie mordu dokonanego w Jedwabnem w lipcu 1941 roku. Nie przekonała ona jednak śledczych., którzy uznali, że ekshumacje nie zostaną wznowione.

Antonina K., niemal 90-letnia mieszkanka Orzysza, za namową znajomego zgłosiła się do śledczych IPN twierdząc, że posiada informacje rzucające nowe światło na wydarzenia z 1941 roku. Kobieta została przesłuchana przed tygodniem. IPN nie ujawnił treści jej zeznań.

„W toku przesłuchania świadek nie podał jednak ani nowych, nieznanych dotychczas okoliczności dotyczących przebiegu wydarzeń z 10 lipca 1941 roku w Jedwabnem, ani na temat jego sprawców” – podał IPN w komunikacie.

Z wcześniejszych opowieści świadka wynikało, że Pani Antonina widziała Niemców i pędzonych przez nich ludzi. Tak przynajmniej sprawę zrelacjonował „Rzeczpospolitej” Krzysztof Piaszczyński, opiekujący się staruszką sąsiad.

Źródło: rmf24.pl / PCh24.pl