Wróciły uśpione demony. Nie ukrywajmy – nadal jesteśmy ubogim krewnym, którym można pomiatać

0
110

Aleksander Majewski

Konferencja bliskowschodnia miała być ostatecznym potwierdzeniem, że polska polityka zagraniczna triumfuje, a niedawne spięcia związane nowelizacją ustawy o IPN są tylko pieśnią przeszłości.

Wystarczyło wystąpienie sekretarza stanu USA Marka Pompeo i relacja korespondentki MSNBC, byśmy przekonali się, w którym miejscu jesteśmy.

Oto Pompeo jako przykład „niezłomności polskiego ducha” wskazał stalinowskiego zbrodniarza narodowości żydowskiej Franka Blaichmana. Typowa jankeska ignorancja nie powinna być jednak usprawiedliwieniem zachowania amerykańskiego sekretarza stanu. Chyba że przyzwyczailiśmy się do mówienia, że to tylko deszczyk, gdy plują nam w twarz. Co kto lubi.

Słowa mają jednak konsekwencje. Bo w ślad za idiotycznym przemówieniem poszło bardzo konkretne żądanie.

Doceniamy również wagę rozwiązywania nierozstrzygniętych kwestii z przeszłości i wzywam moich polskich kolegów, aby poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu zaznaczył Pompeo.

Jak widać, ustawa 447 działa…

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Skandaliczna wpadka Pompeo! Sekretarz stanu USA wychwalał w Warszawie Franka Blaichmana. Stalinowskiego oprawcę!

Te słowa przeszły bez echa, a nie powinny! Pompeo: Namawiam, by Polska uczyniła postępy ws. restytucji mienia utraconego w Holokauście

Krok dalej (bo bez zabaw w kurtuazję) poszła korespondentka MSNBC Andrea Mitchell, która w swojej relacji z Warszawy powiedziała o powstaniu Żydów przeciwko „polskiemu nazistowskiemu reżimowi”. Oczywiście i tu pojawią się wyjaśnienia, że to „tylko” niefrasobliwość, ignorancja, efekt braku odpowiedniego przygotowania do tematu… Tyle że to kolejny znaczący przypadek. Trudno nie doszukiwać się w nim owocu narracji, która jest promowana po drugiej stronie oceanu przez pewne środowiska.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Obrzydliwe kłamstwo! Korespondentka MSNBC mówi o powstaniu Żydów przeciwko „polskiemu nazistowskiemu reżimowi”

A co robi ambasada Naszego Drogiego Wielkiego Brata zza Wielkiej Wody w Polsce? Ano coś tam popiskuje, coś tam niby prostuje, ale w pierwszym zdaniu… dziękuję Andrei Mitchell za relację.

Ciekawe, czy rządzący i życzliwi im komentatorzy w dłuższej perspektywie będą udawać, że nic się nie dzieje. Pewnie znów wystarczy grzmiące oświadczenie, potem gładki komunikat na konferencji prasowej, wspólne zdjęcie przywódców i już będziemy mówić, że polska polityka zagraniczna ma się dobrze. A dla osłody zbudujemy sobie następny pomnik chwały.

Za: wpolityce.pl