Słowo na 2. niedzielę: W drodze ku szczęściu zapowiedzianemu na weselu w Kanie [ks. Stanisław]

0
113

Objawiona św. Brygidzie Szwedzkiej w XIV w. „Tajemnica szczęścia” zawiera w 15 modlitwach rozważanie męki Pańskiej, wezwanie do naśladowania Chrystusa w Jego drodze przez krzyż do nieba. Bóg darowuje nam udział w wiecznej radości poprzez przyjęcie cierpień jako doświadczeń szczęściu przeciwnych, ale dzięki jedności z Chrystusem do szczęścia prowadzących.

Pozorne szczęście zawarte w grzechu odrzucenia miłości Bożej prowadzi do nieszczęść w czasie życia, zapowiadających wieczną utratę radości w piekle potępionych. Wiara doświadczona cierpieniem daje duchową radość i pozwala już teraz odkryć tajemnicę zwycięskiej miłości.

W pierwszej lekcji mszalnej z księgi Izajasza, czytanej w drugą Niedzielę Zwykłą 20 stycznia, Bóg objawia siebie jako oblubieńca pragnącego na zawsze poślubić swoją oblubienicę (Iz 62,3-5). Ludzka wierna miłość staje się odpowiedzią na darowaną nam miłość i radość Boga. „Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch”, pisze św. Paweł w drugiej lekcji (1 Kor 12,4). Pierwszy cud Jezusa na początku działalności publicznej, jak czytamy w niedzielnej Ewangelii, spełnia się na weselu w Kanie Galilejskiej, w odpowiedzi na prośbę Maryi Matki zawartą w słowach: „Nie mają już wina” (J 2,1-12). Chociaż godzina przemiany na krzyżu wody cierpienia w wino miłości jeszcze nie nadeszła, Jezus czyni cud, zapowiadający Jego przyszłe zwycięstwo. Wszystko, co dzieje się w Kanie, poprzedza w sposób symboliczny radość Nowego Przymierza Boga z ludźmi. Brakuje wina oznaczającego dar Boga Stwórcy, kończący swoją skuteczność z chwilą ludzkiej śmierci.

Dzięki krzyżowej śmierci Chrystusa i w śmierci można odnieść zwycięstwo nad śmiercią, czyli osiągnąć zbawienie. Drugie wino radości zbawienia jest lepsze od pierwszego wina radości stworzenia, którego zabrakło. Radości wiecznej nigdy nie zabraknie. Aby stał się cud przemiany wody w wino potrzebna jest współpraca sług weselnych, dokonana w odpowiedzi na prośbę Maryi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” mój Syn (J 2,5). Sześć kamiennych stągwi oznacza sześć dni stworzenia. Posłuszne napełnianie stągwi wodą oznacza ludzką współpracę z Bogiem Stwórcą. Wypełnianie czasu wodą pracy i cierpienia jest warunkiem przemiany trudu życia w radość wieczną.

Cud w Kanie jako znak jest początkiem wszystkich cudów Chrystusa i je zapowiada aż po cud Zmartwychwstania, gdy wody śmierci przemieniają się w nowe wino zwycięskiego życia; jednocześnie cud zapowiada przemianę eucharystyczną w ofierze Mszy świętej.

Jako posłuszni słudzy weselni możemy mieć udział w Chrystusowym cudzie zwycięstwa życia. Przyjęcie i skuteczność Bożego daru wymaga współdziałania i odpowiedzi ludzi przez Boga obdarowanych. Każdy dar może być zlekceważony i odrzucony. Gdyby słudzy weselni nie chcieli posłusznie służyć, ale powiedzieli: „Nie mamy czasu, jesteśmy zmęczeni samym przygotowaniem wesela, idziemy odpocząć do swoich domów”, cudu by nie było Jest pierwsze wino, którego zabraknie, jest woda, której nie brakuje, jest dobra wola ludzi Chrystusowi i Maryi posłusznych, jest wiara uczniów Jezusa, którzy trochę wierzyli ale teraz w Kanie uwierzyli bardziej. I my trochę wierzący możemy w wierze wzrastać, będąc świadkami Bożych cudów, trwający w postawie nawrócenia, dążący do świętości, widzący w świetle wiary to, co dzieje się na świecie i w Polsce.

Ludzkie dokonania mają cel i sens we współpracy z Bogiem Stwórcą i Zbawcą. Bez Boga, bez wiary, bez posłuszeństwa Bożej woli i prawu zawartemu w przykazaniach, ludzkie trwałe zwycięstwo nie jest możliwe.

Na co liczą politycy zabiegający o społeczne poparcie, chcący podobać się ludziom a nie Bogu, posłuszni zmiennej opinii kształtowanej często przez narzędzia w rękach wrogów, oceniający co i komu się opłaca? Bez odważnego świadectwa danego Bogu cud przemiany Polski zniewolonej ku ojczyźnie wolnej nie jest możliwy. Lekceważenie przykazań Dekalogu, wśród nich: „Nie zabijaj! Nie cudzołóż! Nie kradnij!, Czcij ojca i matkę!”, aby przypodobać się złodziejom, kłamcom i zabójcom krajowym i zagranicznym oraz zyskać ich poparcie, jest drogą ku samozniszczeniu.

Bóg czyni cuda, gdy się z wiarą o nie prosi. Szatan sprawia zło nieproszony, gdy nie czuje siły sprzeciwu, bo jako duch jest silniejszy od ludzi polegających na sobie w poszukiwaniu kompromisu dobra ze złem, prawdy z kłamstwem, życia ze śmiercią.

Krwawy zamach ze skutkiem śmiertelnym w czasie finału Orkiestry i zbiórki „świątecznej pomocy” w Gdańsku wzywa nie tylko do współczucia i działania, ale także do myślenia. Zamach na Polskę też może mieć skutek śmiertelny i żadna orkiestra nas nie uratuje. Ratunek jest nam darowany w Chrystusie Królu i Maryi Królowej Polski. Pragnijmy ten dar i Boże pragnienie przyjąć rozważając siódmą modlitwę „Tajemnicy szczęścia”.