Claas Relotius z tygodnika "Der Spiegel" wyrzucony za zmyślanie faktów

0
128
epa07241920 German journalist Claas Relotius holds his award trophy of the CNN Journalist Award 2014, in Munich, Germany, 27 March 2014 (issued 20 December 2018). German weekly magazine 'Der Spiegel' announced on 19 December 2018 that their reporter Claas Relotius had falsified a number of stories in the past years. This was uncovered by his colleague Juan Moreno after he worked together with Relotius on the story 'Jaegers Grenze' (Jaeger's border'). EPA-EFE/GERT KRAUTBAUER
Niemiecki tygodnik “Der Spiegel” poinformował w środę o zwolnieniu z pracy swego znanego, wielokrotnie nagradzanego reportera Claasa Relotiusa, gdy okazało się, że w wielu swoich artykułach zmyślał, relacjonował fikcyjne rozmowy itp. 
Claas Relotius
Claas RelotiusFoto: PAP/EPA/GOLEJEWSKI

Niektóre z ok. 60 artykułów napisanych przez Relotiusa od 2011 roku odpowiadają standardom dziennikarstwa, natomiast inne są “kompletnie zmyślone lub podkolorowane zmanipulowanymi cytatami” – przyznał “Der Spiegel”. 

Redakcja obszernie informuje o sfabrykowanych przez 33-letniego obecnie Relotiusa reportażach. Wymienia się m.in. artykuły o bezpodstawnie zatrzymanym więźniu Guantanamo, o dzieciach porwanych przez Państwo Islamskie czy o kobiecie, która była świadkiem egzekucji w USA. 

“Der Spiegel” przyznał, że przełożeni Relotiusa zajęli się kwestią jego zawodowej uczciwości, kiedy swymi podejrzeniami podzielił się inny reporter. Ostatecznie Claas Relotius przyznał się do zmyślania w wielu artykułach. 

Fałszywe cytaty

Tygodnik zarzucił mu “rozmyślne, metodyczne działanie”, demonstrowanie “wysokiego poziomu przestępczej energii”. Przyznano, że Claas Relotius pisał o ludziach, których nigdy nie spotkał, cytował ludzi, z którymi nigdy nie rozmawiał.  Po przyznaniu się Relotius powiedział edytorom “”Spiegla”, że nie chodziło mu o kolejne sukcesy. Twierdzi, że powodował nim “strach przed porażką”. 

Kierownictwo “Spiegla” zapowiedziało powołanie komisji ekspertów, własnych i z zewnątrz, mającej zająć się sprawą fałszerstw Relotiusa. Jeden z członków redakcji naczelnej przyznał, że obecnie nie jest nawet jasne, czy w ogóle są jakieś teksty Relotiusa wolne od manipulacji. 

Za: polskieradio.pl
Fot.: Gert Krautbauer/EPA-EFE
O sprawie w języku angielskim pisze również portal politico.eu w artykule “Der Spiegel’s first-class faker”