RDI: Wygraliśmy! Niemcy muszą przeprosić za szkalowanie żołnierzy AK [WIDEO]

0
95

Dzisiaj  w Sądzie Okręgowym w Krakowie zapadł wyrok w procesie przeciwko producentom serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”. Sąd orzekł  o winie ZDF i UFA Fiction – producentów serialu.
Proces wytoczył Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej oraz kpt. Zbigniew Radłowski, żołnierz AK oraz uczestnik m.in. Powstania Warszawskiego, więzień niemieckiego obozu Auschwitz, jeniec Stalagu X B Sandbostel, po wojnie skazany przez Sowietów za szpiegostwo.
Proces cywilny rozpoczął się 18 lipca 2016 roku. Ostatnia rozprawa odbyła się 18 grudnia b.r.

W myśl wyroku sądu ZDF i Ufa Fiction ma umieścić przeprosiny w TVP1 w czasie antenowym adekwatnym do czasu wyświetlania serialu oraz na niemieckich kanałach telewizyjnych, w których serial był emitowany. Ponadto stosowne przeprosiny mają się ukazać na stronach internetowych www.zdf.de i http://www.ufa-fiction.de w widocznym miejscu przez okres 3 miesięcy, w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku. Dodatkowo, zgodnie z żądaniami strony powodowej, pozwani zostają zobowiązani do uiszczenia kwoty 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych na rzecz kpt Z. Radłowskiego.
Zdaniem Macieja Świrskiego, prezesa Reduta Dobrego Imienia sam proces i jego przebieg jasno wskazują, że Polacy sprzeciwiają się niemieckiej polityce historycznej, której wyrazem jest ten film.
– Jest to forma imperializmu kulturowego, który ma na celu zmianę świadomości świata na temat niemieckich zbrodni popełnionych w trakcie II wojny światowej. Cieszymy się, że prawda zatryumfowała, jesteśmy wdzięczni sądowi za obiektywne podejście do sprawy. Szkoda tylko, że to tak długo trwało, ale wynikało to głownie z obstrukcji strony niemieckiej – podkreśla Maciej Świrski, prezes Reduty Dobrego Imienia.
Przypomnijmy, że cały serial w bardzo specyficzny, negatywny sposób pokazuje Armię Krajową i jej żołnierzy i to we wszystkich scenach, w których pojawia się „oddział AK”. Oddział pokazany jako część Armii Krajowej sprawia wrażenie bandy rabunkowej utworzonej z kryminalistów, poubieranych w półcywilne, półwojskowe niby-mundury. Wszyscy członkowie tego oddziału zieją nienawiścią do Żydów. Biorąc pod uwagę ich zachowanie, są oni po prostu grupą bandytów, zamaskowanymi częściowo mundurami i noszonymi w  filmie biało-czerwonymi opaskami z dużymi literami AK.
Działania prawne przeciwko producentom prowadziła kancelaria Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy z Krakowa. Reduta Dobrego Imienia monitorowała i wspierała proces.
Poniżej zamieszczamy obrazek z linkiem do strony www Reduty gdzie można obejrzeć film z ogłoszenia wyroku oraz wzruszające oświadczenie końcowe Kapitana Zbigniewa Radłowskiego.


Za: Reduta Dobrego Imienia (http://www.anti-defamation.pl)