Jan Piekło, ambasador na Ukrainie odwołany przez Prezydenta. Decyzja wchodzi w życie 31 stycznia 2019 roku.

0
160

Prezydent odwołał ze stanowiska Ambasadora RP w Kijowie Jana Piekło. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zapowiedział, że „planowane jest podwyższenie rangi reprezentacji Polski w Kijowie”.

W środę w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie Prezydenta Andrzeja Dudy ws. odwołania Jana Piekło ze stanowiska ambasadora Polski na Ukrainie z dniem 31 stycznia. Wiadomo, że został odwołany na wniosek MSZ.

„Na podstawie art. 133 ust. 1 pkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. odwołuję Pana Jana PIEKŁO z dniem 31 stycznia 2019 r. ze stanowiska Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Rzeczypospolitej Polskiej na Ukrainie” – czytamy w postanowieniu prezydenta, datowanym na 4 grudnia br. Poza nim, odwołany został również ambasador w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej Krzysztof Ciebień.

 

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski zaznaczał, że jego odwołanie „nie ma nic wspólnego z oceną stosunków polsko-ukraińskich”.

– Planowane jest podwyższenie rangi reprezentacji Polski w Kijowie – tłumaczył Szczerski. – Mam nadzieję, że następca będzie szybko zaakceptowany przez stronę ukraińską i wtedy ta zmiana będzie mogła być płynna.

Jak dotąd nie podano ani nie zasugerowano oficjalnie, kto mógłby zostać nowym polskim ambasadorem w Kijowie.

Kogo PiS zrobił ambasadorem na Ukrainie

Jan Piekło został ambasadorem w 2016 roku. Jego nominacja wzbudzała kontrowersje m.in. w środowiskach kresowych, z uwagi na jego wcześniejsze działania i wypowiedzi. Zaznaczano, że jego poglądy w zasadzie niczym nie różnią się od poglądów ukraińskich i jest to m.in. ostra krytyka polskiej pamięci o ludobójstwie na Wołyniu i wybielanie OUN-UPA. Jak pisaliśmy wcześniej, publiczne wypowiedzi Jana Piekło to mieszanina radykalizmu i umiarkowania. Dziwnym trafem radykalizm prezentuje tylko wobec polskich prób upamiętnienia czy nawet tylko przypomnienia ludobójstwa na Wołyniu. Gdy natomiast mowa idzie o UPA, jest pełen umiarkowania i niuansowania.

Za: kresy.pl

Fot. bykvu.com